3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zan
    zan :

    Lizanie tyłka nienawidzącym nas USmanom, USraelitom i banderowcom, to w euroregionie Polin oznaka najwyższej mądrości. Logiczne jest więc, że poglad przeciwny zostanie uznany za idiotyzm. Ba, żeby tylko na lizaniu skończyło się. Lizodupy z euroregionu Polin z wielką radością i ekscytacją godną małego chłopczyka witają możliwość eskalacji wojny. Proszę posłuchać tych wszystkich reżimowych “ekspertów” jak oni napierają na wojnę. Chcemy – oczywiście w celach obronnych i wyzwoleńczych (jak w Libii) wysyłać wojsko na teren leżący 700km od Moskwy i zamieszkany przez Rosjan. Chcemy mieć na terenie Polski pierwszy rzut strategiczny USA. Chcemy sankcji. Z radością również szykujemy się do wojny na własnym terenie – jakby doświadczenie PW nic nie znaczyło. Zdegenerowana i agresywna III RP brała już udział w agresji na Serbię, Afganistam, Libię, Irak. Jak powiedziała prof Raźny: Polska buduje cywilizację wojny.

  2. czas_przebudzenia
    czas_przebudzenia :

    Dopóki jeszcze Polska wspomagała sojusznika w Iraku, w Afganistanie, to można było twierdzić, że to: daleko, nasz udział jest symboliczny, i może będziemy mieli za to ochronę od silnego sojusznika. Gdy już kilka lat temu silny sojusznik wycofał się z tarczy antyrakietowej, to już było wiadomo, że z tą ochroną i z całym sojuszem – może być różnie.
    Gdy sojusznik ewidentnie napiera na nasz kraj, aby atakować w nie swoim interesie po sąsiedzku, a polskojęzyczne włazodupki najchętniej uchyliłyby polskiej granicy, aby obcy żołnierze przeszli tędy w kierunku Donbasu, to już zaczyna być śmiertelnie poważna zabawa. Polskojęzyczne włazodupki chcą się bawić w wojnę z mieszkańcami Donbasu o ich tereny. A gdyby wojna się rozlała to zapewne te obszczekujące psiny zwieją na upatrzony azyl za granicę. Należy tym tchórzliwym psinom dobitnie powtarzać, aby nie szczekali z naszej ziemi na obcych, bo my nie chcemy u siebie wojny z obcymi.

  3. jerzyjj
    jerzyjj :

    Kaligula z konia zrobił senatora, MERKEL z Tuska Prezydenta Europy
    Z punktu widzenia Makreli Tusk jest wymarzonym kandydatem. Osobnik , który knuł z głową innego państwa przeciwko swojemu prezydentowi, dla którego Polska to nienormalność, człowiek , który na święta śpiewa po niemiecku i wreszcie , który podobnie jak kpt. Schettino pierwszy ucieka z tonącego statku, statku dla Tuska o nazwie Polska, by się schronić pod skrzydła swojej mentorki Makreli , zasługuje tylko na pogardę i jak przyjdzie czas na sąd.
    Człowiek , który oprócz niemieckiego ( chyba swojego rodzinnego języka) nie zna innego , będzie słuchał tylko poleceń MERKEL. Osobnik , który tylko potrafi haratać w gałę i pracować cztery dni w tygodniu jest idealnym kandydatem na Prezydenta Europy, Mędrca Europy już mamy.
    Tusk w rękach MERKEL będzie pacynką, posłusznie wykonującą wszelkie polecenia . Przeciwnicy UE mogą się cieszyć, Tusk rozwalił Polskę w ciągu 7 lat, po jego kadencji UE nie będzie wzmocniona ale osłabiona.