W Kijowie odbyły się wiece zwolenników i przeciwników Ukraińskiej Powstańczej Armii. 3 tysiące przedstawicieli nacjonalistycznej Swobody i około tysiąca prorosyjskiej Progresywnej Partii Socjalistycznej rodzielały kordony milicji.
Dla Swobody 66. rocznica powstania UPA stała się okazją do apelu o uznanie żołnierzy tej formacji za weteranów działań zbrojnych. Oznaczałoby to dla nich otrzymanie wielu zniżek, a także pomocy socjalnej. Szef Swobody Oleh Tiahnybok powiedział, że odpowiedni dekret powinien wydać prezydent. „To będzie całkowicie sprawiedliwe” – zaznaczył.
Lider Progresywnej Partii Socjalistycznej Natalia Witrenko określa zwolenników UPA jednym słowem: „faszyści”. Jej zdaniem, Wiktor Juszczenko nie ma prawa uznać bojowników za weteranów. „Jeżeli Juszczenko nie stracił resztek rozumu, to nie wyda takiego dekretu” – dodała.
Ani Swoboda, ani Progresywna Partia Socjalistyczna nie weszły do parlamentu w zeszłorocznych wyborach. Ugrupowania te są jednak obecne na poziomie władz lokalnych: partia Oleha Tiahnyboka na zachodzie, a siła Natalii Witrenko na Krymie i na wschodzie.
IAR / mb




























