Juszczenko: koalicja ma powstać do wtorku

Ukraińscy deputowani mają jeszcze trzy dni na sformowanie nowej koalicji parlamentarnej, w przeciwnym razie Rada Najwyższa (parlament) zostanie rozwiązana – oświadczył w sobotę prezydent Wiktor Juszczenko.

“Na 7 października (wtorek) wyznaczyłem konsultacje z przywódcami ugrupowań parlamentarnych, po których prezydent uzyskuje formalne prawo do rozwiązania parlamentu” – powiedział Juszczenko, cytowany przez własne służby prasowe.

Prezydent wyraził jednocześnie opinię, że wcześniejsze wybory nie przyniosą zmiany rozkładu sił w parlamencie i zaapelował, by deputowani w rozmowach koalicyjnych skupili się na “porozumieniu wokół najważniejszych dla państwa spraw”.

Juszczenko powiedział także, że zaakceptuje każdą koalicję, która powstanie w wyniku rozmów między partiami i każdą kandydaturę premiera, którą taka koalicja wysunie.

Zwrócił się także do Bloku premier Julii Tymoszenko, by “sformalizował swe stosunki z (prorosyjską) Partią Regionów i komunistami”, oraz poinformował społeczeństwo o treści tego porozumienia.

Tymczasem blok Tymoszenko nie prowadzi rozmów koalicyjnych ani z Partią Regionów, ani z komunistami, lecz ze swym niedawnym koalicjantem, czyli proprezydenckim blokiem Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona.

Juszczenko nie może darować szefowej rządu, że na początku września, działając w porozumieniu z prorosyjską opozycją doprowadziła do przegłosowania ustaw, które ograniczyły prerogatywy głowy państwa. W wyniku tych działań prozachodnia koalicja bloku Tymoszenko z NU-LS rozpadła się, a prezydent zagroził przedterminowymi wyborami parlamentarnymi.

Nie chcąc drugich w ciągu roku wcześniejszych wyborów, w mijającym tygodniu blok Tymoszenko i NU-LS powróciły do rozmów koalicyjnych. Razem przegłosowały nawet anulowanie przyjętych wcześniej ustaw antyprezydenckich.

Według nieoficjalnych informacji negocjacje o koalicji rozbijają się jednak o sprawę Gruzji. Juszczenko chce, by przyszła koalicja potępiła działania Rosji, Tymoszenko zaś woli ograniczyć się jedynie do poparcia stanowiska Unii Europejskiej w tej kwestii.

PAP / mb

forma płatności