Centralnym elementem nacjonalistycznej polityki Władimira Putina jest przekonanie, że siła Zachodu, z pozoru nie do pokonania po zakończeniu zimnej wojny, słabnie – uważa brytyjski ekspert w sprawach krajów byłego ZSRR James Sherr.
Artykuł eksperta z londyńskiego ośrodka badawczego Chatham House ukazał się w niedzielę po południu na internetowych stronach “Daily Telegraph”.
Stosunek dzisiejszej Rosji do Zachodu Sherr określa dwoma słowami: rozgoryczenie i pogarda. Jak pisze, “obecny kryzys na Kaukazie wykazuje, że zimna wojna nie została zastąpiona przez wspólne wartości wyznawane przez Wschód i Zachód, lecz przez odrodzenie twardej realpolitik”.
Według autora artykułu stawką w obecnym konflikcie w Osetii Południowej jest pokazanie Gruzji i innym republikom dawnego ZSRR kogo mają słuchać.
Brytyjski ekspert uważa, że konflikt na Kaukazie jest testem dla interesów Zachodu w trzech wymiarach: lokalnym, regionalnym i globalnym.
Na szczeblu lokalnym Rosja może Gruzję pokonać militarnie, ale nie ujarzmić. Wojna między nimi musiałaby być przerażającą perspektywą. Przez terytorium Gruzji przebiega rurociąg Baku – Tbilisi – Ceyhan niekontrolowany przez Rosję, zaś ważny dla Zachodu z punktu widzenia dywersyfikacji dostaw energii.
Na szczeblu regionalnym – pisze Sherr – Moskwa rozumie, że może kontrolować narodowości Kaukazu Północnego tylko wtedy, jeśli będzie dominującą siłą na Kaukazie Południowym. Konflikt Rosja-Gruzja może mieć też groźne reperkusje dla Ukrainy, jeśli Rosjanie ośmieleni sukcesem w Osetii Południowej otworzą na nowo sprawę Krymu – tak, jak sugerowali po szczycie NATO w Bukareszcie – obawia się politolog.
Wreszcie, w wymiarze globalnym Rosja demonstruje wobec swych sąsiadów, dawnych republik ZSRR, że jest potęgą, a jej zadowolenie jest kluczem do “stabilizacji i bezpieczeństwa”. W przypadku okazania przez Rosję niezadowolenia NATO będzie niechętne lub niezdolne do pomocy.
“Kluczowy wniosek dla rosyjskiego establishmentu politycznego, szefów (korporacji energetycznych) Gazpromu i Rosnieftu, generalicji, aparatu bezpieczeństwa oraz ich doradców i +ideologów+ jest taki, że era dominacji Zachodu skończyła się” – zauważa autor.
Analizując obecną sytuację, Sherr dochodzi do trzech wniosków: Kreml pokazał, że nie boi się destabilizacji, którą mogą mu przynieść kolorowe rewolucje w krajach byłego ZSRR – “pomarańczowa” na Ukrainie, czy “rewolucja róż” w Gruzji. Zaś pytanie, które muszą teraz sobie zadać przywódcy wyniesieni dzięki tym rewolucjom do władzy, nie polega na tym, czy zdestabilizują one Kreml, lecz czy Ukrainie i Gruzji uda się osiągnąć choćby minimalne cele, które w tych rewolucjach sformułowano.
Autor sądzi tez, że NATO musi obecnie przemyśleć założenia, na których oparta była jego polityka rozszerzenia i wypracować nową politykę wobec Rosji.
Politycy USA o bezsilności Zachodu wobec konfliktu Gruzji z Rosją
Tymczasem amerykańscy politycy i komentatorzy podkreślają, że chociaż Stany Zjednoczone uważają Gruzję za swego cennego sojusznika na Kaukazie, niewiele są w stanie zrobić, aby jej pomóc w konflikcie z Rosją o Osetię Południową.
“New York Times” zwraca w niedzielę uwagę, że dla administracji prezydenta George’a W. Busha nawet ostrzejsza dyplomatyczna konfrontacja z Rosją jest zbyt ryzykowna, gdyż naraziłaby na szwank perspektywy współpracy z Moskwą w sprawie Iranu i w innych najważniejszych dla USA kwestiach.
“O ile Ameryka uważa Gruzję za swego najsilniejszego sojusznika w dawnym bloku krajów sowieckich, Waszyngton za bardzo potrzebuje Rosji w ważnych sprawach, aby ryzykować to wszystko dla obrony Gruzji” – pisze nowojorski dziennik.
Departament Stanu jasno dał w sobotę do zrozumienia, że wojskowa interwencja USA jest wykluczona. Oświadczenia sekretarz stanu Condoleezy Rice wzywające Rosję do “poszanowania terytorialnej integralności Gruzji” nie wywarły żadnego wpływu na zachowanie rządu rosyjskiego.
“Przesłanie z Rosji było niedwuznaczne: to jest nasza strefa wpływów, inni niech się trzymają z daleka” – pisze “NYT”. Gazeta wyraża też opinię, że uznanie przez Zachód niepodległości Kosowa posłużyło Moskwie za wygodny pretekst do interwencji w Osetii Płd.
“Decyzja USA i Europy uznania Kosowa mogła utorować drogę dla błyskawicznej decyzji Rosji, aby wysłać wojska do Południowej Osetii. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow ostrzegał Rice na spotkaniu na temat Kosowa, że Zachód stwarza precedens dla Osetii i Tymczasem annych separatystycznych prowincji” – czytamy w artykule.
Pojawiają się też głosy zaniepokojenia, że konflikt może się rozszerzyć i że Rosja może próbować okupować całą Gruzję, aby usunąć jej rząd demokratycznego i prozachodniego prezydenta Michela Saakaszwilego.
“Rosja jest supermocarstwem, może militarnie przeważyć, ale powinna wykazać powściągliwość. Dotychczas tego nie zrobiła. To niebezpieczna sytuacja dla świata i może wymknąć się spod kontroli” – powiedział w niedzielę w telewizji CNN republikański senator John Cornyn.
“Największym problemem jest teraz to, czy Moskwa będzie się starała przywrócić tylko poprzednie status quo w Południowej Osetii – czyli kontroli swojej i rebeliantów na większości jej terytorium – czy też pójść dalej, rozbić Gruzję i obalić rządy Saakaszwilego” – pisze “Wall Street Journal”.
Nowojorski dziennik także podkreśla, że USA, a tym bardziej Europa, nie mają ochoty na konfrontację z Rosją.
“Zachód pokazał już brak gotowości do wypchnięcia Rosji z Kaukazu. Kiedy USA proponowały objęcie Gruzji i Ukrainy planem pomocy w uzyskaniu członkostwa NATO (tzw. plan MAP) na szczycie sojuszu w Bukareszcie, Niemcy to zawetowały” – przypomina “WSJ”.
Prawicowa gazeta, mimo swej niechęci wobec Kremla, krytykuje także rząd Saakaszwilego za to, że jej zdaniem dał się sprowokować Rosji i wkroczył zbrojnie do Południowej Osetii.
“Był to ogromny błąd, ponieważ (Saakaszwili) podjął walkę z dużo potężniejszym przeciwnikiem i zaszkodził tym samym szansom swego kraju na wejście do NATO. Zachód może popierać integralność terytorialną Gruzji, ale nikt nie chce wojny z Rosją” – czytamy w artykule redakcyjnym weekendowego wydania “Wall Street Journal”.
PAP / mb




























