Władze w Tbilisi twierdzą, że działania gruzińskiej opozycji finansowane są przez Rosję, której zależy na destabilizacji sytuacji na Kaukazie.
Gruziński serwis internetowy „Gruzja-online” twierdzi, że w Internecie można odnaleźć film dokumentujący spotkanie trzech liderów opozycji z rosyjskimi agentami. Na filmie widać byłego ministra spraw wewnętrznych Kache Targamadze oraz dwóch liderów opozycji Lewana Gaczecziładze i Dawida Gamkrelidze podczas pobytu w jednym z kompleksów hotelowych w Berlinie. Były szef gruzińskiego MSW jest oskarżany przez obóz władzy o współpracę z Rosją.
W Gruzji od kilku dni trwa dyskusja, skąd liderzy opozycji chcą wziąć pieniądze na obalenie rządów Micheila Saakaszwilego. Pierwszy raz powiedział o tym na wiecu w Tbilisi Lewan Gaczecziładze twierdząc, że będzie miał wsparcie finansowe z zagranicy, które pozwoli na zorganizowanie milionowej demonstracji i odsunięcie od władzy obecnego prezydenta.
Do ujawnienia źródeł finansowania wezwał opozycjonistów przewodniczący gruzińskiego parlamentu Dawid Gamkrelidze. W kwietniu i maju kilkunastu zwolenników opozycji trafiło do aresztów pod zarzutem nielegalnego gromadzenia broni. Władze w Tbilisi oskarżyły ich o pozyskiwanie pieniędzy od Rosjan i przygotowywanie przewrotu. Podobne zarzuty postawiono oficerom batalionu czołgów z bazy w Muchrowani, którzy na początku maja wypowiedzieli posłuszeństwo prezydentowi.
Gruzińska opozycja protestuje od ponad dwóch miesięcy, domagając się ustąpienia Micheila Saakaszwilego i rozpisania przedterminowych wyborów. Prezydent oskarżany jest przez zwolenników opozycji o doprowadzenie do ubiegłorocznej wojny z Rosją, w której wyniku Gruzja straciła kontrolę nad Osetią Południową.
IAR/Kresy.pl





























