Polscy i rosyjscy eksperci rozmawiali w Moskwie o organizacji wyborów. To drugie spotkanie przedstawicieli polskiej Państwowej Komisji Wyborczej z członkami rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej. Pierwsze odbyło się rok temu z inicjatywy Warszawy.
Rosja rozmieszcza systemy zagłuszające, które mają utrudniać ukraińskie ataki dronów średniego zasięgu. Ukraińskie załogi wskazują, że instalacje zakłócające Starlink stały się dla nich jednym z istotnych celów.
W środę ukraińscy dowódcy i piloci dronów poinformowali, że rosyjskie siły próbują przeciwdziałać ukraińskim atakom średniego zasięgu przez kamuflowanie dostaw wojskowych i rozmieszczanie systemów zagłuszających łączność Starlink — wynika z relacji zebranych przez agencję Reutera.
System satelitarny Starlink firmy SpaceX, należącej do Elona Muska, umożliwia ukraińskim operatorom zdalną komunikację z dronami. Technologia była dotąd uznawana za w dużej mierze odporną na zakłócenia i stała się jednym z narzędzi koordynowania ataków na rosyjskie zaplecze.
Wśród trafionych jednostek było 19 tankowców rosyjskiej „floty cieni”, jeden suchy statek towarowy i jeden prom w Kerczu. W tej samej nocy ukraińskie siły przeprowadziły też uderzenia w głębi strefy operacyjnej rosyjskich wojsk.
W nocy z 7 na 8 lipca na Morzu Azowskim ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych uderzyły w dziewięć kolejnych tankowców należących do rosyjskiej „floty cieni”. Łącznie w ciągu 72 godzin zaatakowano 21 rosyjskich jednostek.
Jak podał dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Robert „Madyar” Browdi, wśród trafionych jednostek było 19 tankowców rosyjskiej „floty cieni”, jeden suchy statek towarowy i jeden prom w Kerczu.
Główna partia opozycyjna Bułgarii złożyła projekt ustawy, która zabraniałaby osobom poniżej 16. roku życia, korzystania z mediów społecznościowych, co jest przejawem narastającej w Europie fali na rzecz tego rodzaju uregulowań.
Projekt przedłożyła partia "Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii" (GERB). „Wszyscy wiemy, że media społecznościowe są niebezpieczne. Zamieniają społeczeństwo w stado pozbawione empatii. Internet to nie plac zabaw” – uzasadnił polityk tej partii Kostadin Angelow, jak zacytowała w czwartek miejscowa agencja informacyjna Novinite.
„Lata temu martwiliśmy się o to, co stanie się z naszymi dziećmi na ulicy, a dziś boimy się tego, co stanie się z nimi w mediach społecznościowych. Dziś wiadomość na czacie może zaszkodzić dziecku bardziej niż w szkole” - stwierdził Angelow.
Belgijski sąd nakazał Polsce odebranie około 64 mln dawek szczepionki przeciw COVID-19 i zapłatę 5,64 mld zł na rzecz koncernu Pfizer. W ramach egzekucji zajęto środki należne Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, przechowywane na rachunkach Eurocontrol w Brukseli. Premier Donald Tusk zapowiedział pomoc dla agencji i zapewnił, że jej działalność nie zostanie zakłócona.
Po zajęciu w Brukseli środków należnych Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej premier Donald Tusk zapowiedział rządową pomoc dla instytucji i zapewnił, że egzekucja prowadzona w związku ze sporem Polski z koncernem Pfizer nie zagrozi bezpieczeństwu ruchu lotniczego.
Środki PAŻP znajdowały się na rachunkach Europejskiej Organizacji do spraw Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej Eurocontrol. Ich zajęcie jest związane z wykonaniem wyroku belgijskiego sądu dotyczącego nieodebranych przez Polskę szczepionek przeciw COVID-19.
Posiadane przez Turcję S-400 zostały sprzedane państwu trzeciemu – wynika z doniesień Hurriyet. Nabywcą rosyjskich systemów obrony powietrznej mają być Zjednoczone Emiraty Arabskie lub Katar. Pozbycie się S-400 mogłoby ułatwić zniesienie amerykańskich sankcji i otworzyć Turcji drogę do ponownego udziału w programie F-35. Kreml potwierdził kontakty z władzami tureckimi w sprawie dalszego losu zestawów.
W piątek turecki dziennik „Hürriyet” przekazał, że Ankara miała sprzedać rosyjskie systemy obrony powietrznej S-400 państwu Zatoki Perskiej.
Według informacji przedstawionych przez turecki portal szczegóły umowy były ustalane do północy, a jej zawarcie miało zostać ogłoszone w piątek. Jako możliwych nabywców wymieniono Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan podczas szczytu NATO w Ankarze wręczył przywódcom państw Sojuszu grawerowane rewolwery oraz pudełka z amunicją.
O sprawie dziennikarzom powiedział premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer podczas lotu powrotnego z Turcji. Według relacji mediów, turecki prezydent zaoferował broń każdemu z przywódców uczestniczących w spotkaniu.
Broń miała być spersonalizowana. Na każdym egzemplarzu wygrawerowano nazwisko danego przywódcy. Do rewolweru dołączono także pudełko z amunicją. Erdogan miał także przekazać notę zwalniającą broń z tureckich kontroli eksportowych.





























