W ciągu 2 lat prezydentury Wiktorowi Janukowyczowi udało się skoncentrować niemal całą władzę we własnych rękach. Według ekspertów, ukraińskie społeczeństwo sprzeciwia się budowie dyktatury w ich kraju.
Wiktor Janukowycz objął stanowisko prezydenta 25 lutego 2010 roku. Przywrócił starą konstytucję dającą mu niemal nieograniczone pełnomocnictwa, całkowicie przejął kontrolę nad rządem, a także sądownictwem i Prokuraturą Generalną.
Według politologa Wadyma Karasiowa, taka koncentracja władzy nie przyniosła żadnych pozytywnych efektów. Nie ma postępów w rozwoju społecznym i gospodarczym. Z Unią Europejską i z Rosją stosunki zostały niemal zamrożone. Tym bardziej żadnych korzyści nie wynieśli z tego zwykli Ukraińcy, którzy – jak pokazują badania opinii publicznej – nie akceptują działań prezydenta prowadzących do monopolizacji władzy i gospodarki. „Mamy cichą wojnę społeczeństwa i rządzących” – dodaje Wadym Karasiow. Na razie widać to jedynie w badaniach opinii publicznej – poparcie dla Wiktora Janukowycza spada w wyjątkowo szybkim tempie. Politolodzy nie wykluczają, że cicha wojna przerodzi się w otwarty konflikt, ale nie nastąpi to wcześniej niż po październikowych wyborach parlamentarnych.





























