Przewodniczący parlamentów trzech państw bałtyckich – Litwy, Łotwy i Estonii – potępiają agresję Rosji wobec Gruzji i apelują do NATO i UE o wzięcie odpowiedzialności za bezpieczeństwo i stabilność partnerów.
“Agresja Rosji przeciwko Gruzji ma być wstrzymana natychmiast, zanim nie została jeszcze zrujnowana doszczętnie gruzińska infrastruktura i gospodarka, co spowodowałoby długotrwałą katastrofę humanitarną w całym regionie” – podkreśla się w wystosowanej deklaracji, którą podpisali Czeslovas Jurszenas, Gundars Daudze i pani Ene Ergma.
Wyrażając zaniepokojenie sytuacją i rozczarowanie działaniami Rosji, przewodniczący parlamentów zaapelowali do rządów swoich państw, a także NATO i UE o opracowanie działań, które w przyszłości pozwolą uniknąć podobnych katastrof.
“NATO i UE powinny powziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo i stabilność swoich partnerów, by władze Rosji nie sądziły, że można naruszać wartości wspólnoty euroatlantyckiej i zasady, które wyznają jej sąsiedzi” – napisano w deklaracji.
USA mają przedłożyć projekt rezolucji potępiającej Rosję
Stany Zjednoczone przedłożą jeszcze w niedzielę projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiającej jako nie do zaakceptowania zbrojną akcji Rosji przeciwko Gruzji – poinformował amerykański rzecznik.
Rzecznik przedstawicielstwa USA w ONZ powiedział agencji Reutera: “Zaproponujemy dzisiaj rezolucję, która jasno stwierdzi, że działania Rosjan w Gruzji są nie do przyjęcia dla międzynarodowej społeczności i że potępiamy ten wojskowy atak”.
Rada Bezpieczeństwa ONZ obraduje w niedzielę już po raz czwarty w ostatnich dniach nad sytuacją w Gruzji.
Dotychczas Rada nie zdołała wypracować wspólnego stanowiska w sprawie konfliktu zbrojnego w Osetii Południowej, zbuntowanej republice w Gruzji.
W piątek w odpowiedzi na ostrzał gruzińskich wiosek Gruzini podjęli operację zbrojną w Osetii Płd. W niedzielę musieli się wycofać z południowoosetyjskiej stolicy Cchinwali wobec zmasowanego ataku rosyjskich żołnierzy, czołgów i samolotów.
Ambasador Rosji w ONZ Witalij Czurkin oświadczył, że jego kraj jest “gotowy zakończyć wojnę”. Jednocześnie oskarżył biuro sekretarza generalnego ONZ o to, że bierze stronę Gruzji.
Jego zarzuty odrzuciła brytyjska ambasador. “Atak na Sekretariat to atak na ONZ” – uznała Karen Pierce. Również ambasador USA Zalmay Khalilzad oskarżył Rosję o utrudnianie wysiłków w celu ustanowienia pokoju w regionie.
Obserwatorzy zwracają uwagę, że przysługujące Rosji prawo weta uniemożliwi Radzie Bezpieczeństwa ONZ wypracowanie wspólnego stanowiska w sprawie konfliktu na Południowym Kaukazie.
PAP / mb




























