Powstała dopiero w kwietniu b.r. polska grupa żłobkowa w wileńskim przedszkolu “Zameczek” jest zagrożona likwidacją.

Władze stołeczne argumentują swoją decyzję małą liczba dzieci. Jednocześnie twierdzą, ze w grupach litewskich jest ich nadmiar i brakuje dla nich miejsca.

Rodzice polskich dzieci są oburzone podejściem władz litewskich w tej sprawie. Ma ona bowiem ich zdaniem wszelkie cechy tzw. “koronkowej roboty”, w wyniku którego polska grupa przestanie istnieć zgodnie z wymogami prawa, choć to faktycznie zostanie złamane.

Kolejka do litewskich grup żłobkowych w “Zameczku” istotnie jest, ale wynika ona głównie z tego, że kierownictwo placówki dołożyło do niej podania rodziców na rok 2010 i 2011 r. Przyjmowanie podań o przyjęcie do polskiej grupy zostało tymczasem wstrzymane, mimo że jest duża liczba chętnych, którzy chcieliby je złożyć. Kilka osób, które odeszło z kwitkiem zwróciło się z prośba o interwencję do posła Jarosława Narkiewicza z AWPL.

Na razie jak informuje “Kurier Wileński” działania polskiego posła dały tyle, że przedstawicielka samorządu miasta Wilna zachęciła rodziców, których podania nie zostały przyjęte, by złożyli je ponownie. Zapewniła też, że jeżeli zostaną zignorowani, mają ze skargami zgłosić się do samorządu. Podkreśliła, że każda ich skarga zostanie rozpatrzona.

(mak)/(“Kurier Wileński”)/Kresy.pl

forma płatności