Nowa szefowa brytyjskiego wywiadu zagranicznego Blaise Metreweli jest wnuczką ukraińskiego kolaboranta III Rzeszy. Daily Mail ustalił, że jej dziadek współpracował z Wehrmachtem i według swoich raportów uczestniczył w mordowaniu Żydów.
Blaise Metreweli, która we wrześniu obejmie stanowisko dyrektorki brytyjskiego wywiadu zagranicznego MI6, stanie się pierwszą kobietą kierującą tą służbą. Jak informuje Daily Mail, jej dziadek ze strony ojca był ukraińskim kolaborantem nazistowskich Niemiec podczas II wojny światowej.
Metreweli, opisywana jako wysoce kompetentna i doświadczona oficer wywiadu, przez lata unikała rozgłosu. Studiowała antropologię na Uniwersytecie Cambridge, gdzie reprezentowała uczelnię w prestiżowym wyścigu Boat Race. Po ukończeniu studiów rozpoczęła pracę w brytyjskich służbach, gdzie przez ponad dwie dekady działała m.in. w Europie i na Bliskim Wschodzie. Oficjalnie pojawiała się w przestrzeni publicznej jedynie przy okazji odznaczeń za „zasługi dla brytyjskiej polityki zagranicznej”.
Z ustaleń Daily Mail wynika, że Metreweli jest wnuczką Konstantego Dobrowolskiego, Ukraińca urodzonego w 1906 roku w obwodzie czernihowskim. W czasie niemieckiej okupacji Ukrainy był on kolaborantem III Rzeszy, działającym jako agent Wehrmachtu o kryptonimie „Agent nr 30”. Archiwa wojskowe w Niemczech dokumentują jego działalność w strukturach okupacyjnych.
Dobrowolski zdezerterował z Armii Czerwonej i nawiązał współpracę z Niemcami w sierpniu 1941 roku. Brał udział w działaniach operacyjnych przeciwko sowieckim siłom i ukraińskiej partyzantce, współorganizował oddziały pomocnicze policji ukraińskiej oraz uczestniczył w akcjach represyjnych na terenie Czernihowszczyzny. Jak informuje Daily Mail, w raportach z epoki pisał m.in., że „osobiście” brał udział „w eksterminacji Żydów” i podpisywał korespondencję do przełożonych formułą „Heil Hitler”.
Czytaj: Była ambasador w Chinach ma zostać szefem MI6
Sowieckie źródła historyczne wskazują, że Dobrowolski był ścigany przez Armię Czerwoną, a jego działalność określano jako „największe zagrożenie dla ludności ukraińskiej”. Jak podaje Daily Mail, wyznaczono za niego nagrodę w wysokości 50 000 rubli, co odpowiada dzisiejszej wartości około 200 000 funtów.
Metreweli nie znała swojego dziadka. Jej ojciec, Konstanty jr, urodził się w 1943 roku i wychowywał w Wielkiej Brytanii jako syn Barbary Metreweli i jej drugiego męża, Gruzina Dawida Metreweliego. Według Daily Mail, nazwisko Metreweli zostało przyjęte po ojczymie i przekazane kolejnym pokoleniom.
Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w oświadczeniu podkreśliło, że Blaise Metreweli nigdy nie znała ani nie spotkała swojego dziadka ze strony ojca. Jej pochodzenie naznaczone jest konfliktem i podziałami, i – jak w przypadku wielu osób o wschodnioeuropejskich korzeniach – jest tylko częściowo znane.
Czytaj: Propalestyńska organizacja wdarła się do brytyjskiej wojskowej bazy lotniczej [+VIDEO]
dailymail.co.uk/Kresy.pl
































