Grupy obrońców praw człowieka i europejscy politycy protestują przeciwko zaplanowanej egzekucji 30-letniego Wassilija Juzepczyka z Białorusi, pochodzącego z romskiej grupy etnicznej.
Juzepczyka skazano za morderstwa na tle rabunkowym na sześciu starszych kobietach. W poniedziałek o północy prezydent Alaksandr Łukaszenka nie skorzystał z ostatniego terminu ułaskawienia oskarżonego.
Juzepczyk ma zostać zabity strzałem w tył głowy. Tak jak w czasach byłego Związku Radzieckiego czas egzekucji utrzymano w tajemnicy. Nawet rodzina skazanego nigdy się nie dowie, kiedy go stracono i gdzie pochowano.
Amnesty International zarzucił Białorusi, że jest jedynym krajem w Europie, w którym jeszcze wykonuje się wyroki śmierci. Adwokaci oskarżonego oświadczyli, że nie umiejącego czytać i pisać Juzepczyka torturami zmuszano do fałszywych zeznań.
Justyna Bonarek/derstandard.at/Kresy.pl






























