Nowe informacje sugerują, że atak terrorystyczny w Barcelonie mógł być misternie zaplanowany przez liczną siatkę ekstremistów.

Jak informuje BBC na jeden z komisariatów policji zgłosił się człowiek podający się za Drissa Oukabira. Posługując się dokumentem tożsamości wystawionym na to nazwisko jeden z dwóch zatrzymanych dziś podejrzanych wynajął furgonetkę, która potem została użyta by wjechać w ludzi na deptaku La Rambla. Człowiek, który zgłosił się komisariat podając się za Oukabira twierdzi, że ktoś ukradł mu dokumenty. Gdy zobaczył swoją twarz w medialnych relacjach o zamachu postanowił zgłosić się na policję. Dziennik „La Vanguardia” konkretyzuje, iż człowiek, który zgłosił się na komisariat twierdzi, że dokumenty ukradziono mu w Ripoll, 106 kilometrów od Barcelony. Telewizja TVE twierdzi, że złodziejem mógł być brat Drissa Oukabiry – Moussa.

Według najnowszych informacji służby policyjne zatrzymały już trzech podejrzanych w spawie. Jednego obywatela Maroka oraz dwóch obywateli Hiszpanii pochodzących z jej afrykańskiej esklawy Melilli. Policja podkreśliła, że żadnego z zatrzymanych nie podejrzewa o to, że był kierowcą furgonetki taranującej ludzi.

O tym, że siatka terrorystyczna była bardziej rozbudowana i przygotowywała kolejne ataki świadczą informacje o tym, że policja wiąże sprawców dzisiejszego zamachu z eksplozją do jakiej doszło dziś w prywatnym domu w innym katalońskim mieście – Alcanar. W wybuchu butli z gazem do jakiego doszło w czwartek rano jedna osoba zginęła, a jedna została ranna. Służby bezpieczeństwa uspokajają społeczeństwo komunikując, że nie przewidują kolejnego ataku.

Potwierdzono już, że w czwartkowym ataku w Barcelonie zginęło 13 osób a rannych jest ponad 100.

bbc.com/kresy.pl

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz