Członek zespołu ds. przeglądu obronności rządu Wielkiej Brytanii twierdzi, że zarówno jego państwo, jak i jego natowscy sojusznicy zbyt wolno modernizują swoje siły zbrojne.
Strategiczny przegląd obronności wykazał już zbyt małą innowacyjność brytyjskich sił zbrojnych, niedostateczne zdolności w zakresie zapewniania im amunicji, szczególnie pocisków dalekiego zasięgu. Podczas gdy ministrowie zaakceptowali wszystkie zalecenia, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer odmówił ustalenia harmonogramu dojścia do poziomu 3 proc. PKB wydatków na obronność, podkreślił portal Politico.
Grace Cassy, inwestorka sektora obronnego, swego czasu doradczyni byłego premiera Tony’ego Blaira, była jedną z sześciu zewnętrznych ekspertów wybranych do pomocy w przeprowadzeniu audytu wskazała na wojnę na Ukrainie, jako pole ewolucji sztuki wojennej. Do podstawowych wniosków zaliczyła przekonanie o rosnącej roli dronów i systemów zakłócania ich działania. Cassy uznała, że raport “jasno pokazuje, że mamy jeszcze długą drogę do przebycia, zanim będziemy gotowi walczyć w ten sposób”.
Wśród problemów hamujących modernizację Cassy wymieniła powolne procesy zamówień publicznych a także zakorzenioną niechęć do ryzyka i nadmierne poleganie na garstce głównych dostawców obronności, przytoczył Politico.
Cassy, współzałożycielka CyLon Ventures, powiedziała: “Gdybyśmy jutro zwiększyli wydatki na obronę do 5 procent, ale nadal trzymalibyśmy się starych nawyków, nie bylibyśmy przygotowani na przyszłość”.
„My w NATO — nie tylko Wielka Brytania, ale każde inne państwo członkowskie NATO — musimy się zmienić, aby lepiej wydać te nowe pieniądze” – uznała Brytyjka.
Na początku czerwca na temat przeglądu obronności Wielkiej Brytanii wypowiadał się sam jej premier Keir Starmer.
politico.eu/kresy.pl































