1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. mazowszanin
    mazowszanin :

    Skoro kanclerz Niemiec nic nie wiedziała o aktywności NSA (w tym o ich stacjach nasłuchowych) to oznacza to wprost przyznanie się do nieudolności aparatu Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, Bundesamt für Verfassungsschutz (BfV), lub też alternatywnie do tego iż on działa poza władzą kanclerza (w samopas i robi sobie, co chce). tak, czy inaczej, źle to świadczy o niemieckich służbach specjalnych. Czy kanclerz wie, że przyznaje się do tego, że jest strażnikiem żyrandola i robi z siebie, ze swojego stanowiska, rządu i kraju pośmiewisko? Fakt, że najlepiej, do tej pory BfV wychodziło prowokowanie zdarzeń/aktywności rzekomo mających być objawem działalności tzw. “skrajnej prawicy”. Mieli już kilka wtop w tym temacie. Służby specjalne specjalnej troski…