Niestety polskie elity w Londynie oraz samo podziemie idealne nie było, silny był nacjonalizm stąd i takie tendencje. Czas mówić o tym głośno. Polacy nie byli owieczkami ale wilkami.
Witam, nie chcę się kłócić o nasze elity w Londynie. Polska to owieczką przez większą część swoej historii na pewno nie była 😉 Uważam jednak, że wysunięcie takiego wniosku akurat na podst. tego artykułu jest niesprawiedliwe. Samo nazwanie tego Holocaustem jest przesadzone, głupie, obraźliwe dla ofiar holocaustu czy wręcz bezczelne. Gdyby te ziemie zostały po wojnie przyłączone do Polski taka akcja musiałby nastąpić aby zakończyć rzezie ukraińskich nacjonalistów. Tak się przecież w końcu stało na terenach PRL’u. W dodatku proponowane warunki tego przesiedlenia są lepsze niż były Akcji Wisła, a mimo to tej akcji nie porównuje się do Holocaustu, daleko jej nawet do wysiedleń Polaków z Wielkopolski, czy wspomnianych już wcześniej mordów ukraińskich faszystów.
Pozdrawiam 🙂
Dokładnie. Te przesiedlenia były też w jakimś sensie końcem udręki Łemków i Bojków, którzy nękani byli przez UPA (bo niby skąd UPA brała żywność itp.?). Przesiedlenie na poniemieckie gospodarstwa też nie było degradacją pod względem materialnym. Nazywanie tego nacjonalizmem (w znaczeniu szowinizmu) to jakieś nieporozumienie.
A my jako kraj i naród mamy w zasadzie czyste sumienie. Zawiniliśmy najbardziej chyba Rosjanom, gdy nasi siedzieli na Kremlu. Tam święci nie byliśmy. Co do Niemców, Czechów, Słowaków, Ukraińców, Białorusinów czy Litwinów, to byliśmy niemal zawsze wobec nich fair z wyjątkiem błędów popełnianych niekiedy w 20-leciu, gdzie i tak mieli swoich posłów w parlamencie, legalne organizacje, partie, stowarzyszenia itd. Ponadto, im dłużej utrzymywała się gdzieś Rzeczpospolita, tym większa jest świadomość narodowa tamtejszych Ukraińców czy Białorusinów. Dzięki Polakom w ogóle fizycznie istnieją Litwini, bo inaczej Krzyżacy zrobiliby im holocaust, tak jak Prusom czy Jaćwięgom.
Możemy sobie jedynie wyrzucać, że z własnej winy prze***śmy potężne państwo, gdzie ucisk miał charakter co najwyżej klasowy, a nigdy narodowy. Największą rzeź “Ukraińców”, czyli ówczesnych Rusinów nie mających wtedy świadomości odrębności od Polaków, zgotowali im kozacy Chmielnickiego, którzy jako prawosławni nienawidzili unitów (grekokatolików). Dzisiaj Ukraińcy stawiają Chmielnickiemu pomniki, choć przecież poddał ten kraj Moskwie. To Rosjanie postawili mu w 1898 r. pomnik w Kijowie!
Skoro wątpliwości co do ‘legendy’ historycznej dotyczą Chmielnickiego, UPA i wielu innych figur historycznych, to wiadomo, że z braku pełnowartościowych bohaterów trzeba sobie dodatkowo poszukać wygodnej roli ofiary ciemiężenia przez “Lachów”, czego dowodem ma być rzekomo Akcja “Wisła”.
niedawno się dowiedziałem, iż wg Kalendarza Słowiańskiego mamy rok 7522 (od ustanowienia MIRa po wielkiej wojnie Sarmacji z Chinami – z tego czasu pochodzi herb Moskwy), a przodkowie białej rasy (Darijcy, Harijcy, Rosijanie i Swietorusy) mieszkali w pokoju w Hiperborei na biegunie północnym już 500 tyś lat temu! PS. proszę więc nie wspominać mi o czasach lat 20-30 XX wieku, czyli okresie półfaszystowskiej dyktatury! Bracia Czeczeńcy nie mieli problemu z niszczeniem sowieckich T-80 i uświadomili mnie, że WIELKĄ BAJKĄ jest wciskanie Lachom, iż MILIONOWA armia nie była w stanie w ciągu 3 miesięcy zniszczyć faszystowskiego złomu – WALCZĄ LUDZIE, NIE MASZYNY!!! – było walczyć w 1939, a nie spierdalać do Rumunii! a potem szkolić harcerzyki i wymordować 500 tyś mieszkańców Warszawy! dlatego wstępuję na ścieżkę dzihadu i moim przewodnikiem na tej jedynie słusznej drodze jest Ramzan Kadyrow! https://www.youtube.com/watch?v=4UF8Y_0l3LY
Niestety tema anologii z holokaustem bardzo przynadna, w tym co nawet na tym portalie dzije z tak zwanym “upamiątniniem” odczuwalna ta sama nuta(
Coz sie dziwis żei ktos z naszych radikalów ten żanr zapozyczyl….
Pana ziomek p. Huk, nie posłużył się żadną “analogią”, tylko w przypływie nacjonalistycznego szału, zaczął zarzucać rządowi londyńskiemu planowanie holocaustu. Wyraża się Pan w tak śliski sposób, że nie mam jasności, czy zgadza się Pan z nim czy nie? To pierwsze pytanie, a drugie, to, co takiego na tym portalu się dzieje, że był Pan łaskaw posłużyć się mętną, ale jednak w czytelny sposób obraźliwą, insynuacją? Tu też Pan znajduje analogię do holocaustu?
No rzeczewisze sie nie zgadzam) przeczez napisal ze ta analogia jest bardzo przynadna dla radikalow wszystkich masti z Ukrainskimi wlacznie, do jakich nie mam odnoszenja w czym Pan uz nie jeden raz musial sie przekonac. Ale ten wlasnie fakt ze Pan w tym przypadku ma watpliwosci swiadczy o tym jaka to jest dowera pomiedzy polaskimi i ukrainskimi patriotami..niestety( Jak pisze o przynadnosci tematu wykorzystanja obrazu “holokaustu” to nie widze czym bym Panstwo mogl obrazic. Nie zaprzeczam tragickich wydarzen na Wolynu, z powagej zachowuje sie wiedlug krzyczy i mogil i pamiety o waszych padlych rodakach, ale widze ze waszym radikalom wlasnie nie o to chodzi..chodzi o wywolanie u Ukraincow jakiegos sindromu winy.. i to nawet u tych jakie do tych rzeczy nic nie maia. Uwazam ze to powazany Panie Redaktorze jest doroga bledna i nie do czego nie prowadzi, jak i radikalnie koncepcii ludobojstwa jakie jak sie nie myle po Polsku jest synonimem hienocydu, czy holokaustu? Chcetie pomiedzy Ukraincami i Polakami taky dol wyryc wlasnymi riekami? Czy zdaiece sobie sprawe ze w taki sposob przygotujece nowy potencialny konflikt? Niejaka pamiec nie warta nowych ofiar.
Mogę Panu zagwarantować, że celem działania naszego portalu nie jest wywoływanie w Ukraińcach syndromu winy. Nie czerpiemy radości z upokarzania naszych sąsiadów. Doceniamy Pana otwartość i gotowość doszukania zgody. Nam również zależy na zgodzie między Ukraińcami a Polakami, tyle tylko, że nie chcemy by proces pojednania opierał się na przemilczeniach, półprawdach czy w końcu jawnych kłamstwach. Żeby się przyjaźnić musimy być ze sobą szczerzy, a szczerość czasami boli.
“W tej chwili mam wrażenie, że polscy i ukraińscy historycy „okopali” się na swoich pozycjach i po prostu zmęczyli się wysłuchiwaniem ciągle tych samych argumentów” i to nie ja powiedzial a chyba jeden z najbardzej adekwatnych hystorikow po naszych milych sasiadow stronie)
Najgorsze jest to, że Ci psychopaci są wspierani finansowo przez Polskę.
Niestety polskie elity w Londynie oraz samo podziemie idealne nie było, silny był nacjonalizm stąd i takie tendencje. Czas mówić o tym głośno. Polacy nie byli owieczkami ale wilkami.
Dudy smolone Pan piszesz.
Witam, nie chcę się kłócić o nasze elity w Londynie. Polska to owieczką przez większą część swoej historii na pewno nie była 😉 Uważam jednak, że wysunięcie takiego wniosku akurat na podst. tego artykułu jest niesprawiedliwe. Samo nazwanie tego Holocaustem jest przesadzone, głupie, obraźliwe dla ofiar holocaustu czy wręcz bezczelne. Gdyby te ziemie zostały po wojnie przyłączone do Polski taka akcja musiałby nastąpić aby zakończyć rzezie ukraińskich nacjonalistów. Tak się przecież w końcu stało na terenach PRL’u. W dodatku proponowane warunki tego przesiedlenia są lepsze niż były Akcji Wisła, a mimo to tej akcji nie porównuje się do Holocaustu, daleko jej nawet do wysiedleń Polaków z Wielkopolski, czy wspomnianych już wcześniej mordów ukraińskich faszystów.
Pozdrawiam 🙂
Dokładnie. Te przesiedlenia były też w jakimś sensie końcem udręki Łemków i Bojków, którzy nękani byli przez UPA (bo niby skąd UPA brała żywność itp.?). Przesiedlenie na poniemieckie gospodarstwa też nie było degradacją pod względem materialnym. Nazywanie tego nacjonalizmem (w znaczeniu szowinizmu) to jakieś nieporozumienie.
A my jako kraj i naród mamy w zasadzie czyste sumienie. Zawiniliśmy najbardziej chyba Rosjanom, gdy nasi siedzieli na Kremlu. Tam święci nie byliśmy. Co do Niemców, Czechów, Słowaków, Ukraińców, Białorusinów czy Litwinów, to byliśmy niemal zawsze wobec nich fair z wyjątkiem błędów popełnianych niekiedy w 20-leciu, gdzie i tak mieli swoich posłów w parlamencie, legalne organizacje, partie, stowarzyszenia itd. Ponadto, im dłużej utrzymywała się gdzieś Rzeczpospolita, tym większa jest świadomość narodowa tamtejszych Ukraińców czy Białorusinów. Dzięki Polakom w ogóle fizycznie istnieją Litwini, bo inaczej Krzyżacy zrobiliby im holocaust, tak jak Prusom czy Jaćwięgom.
Możemy sobie jedynie wyrzucać, że z własnej winy prze***śmy potężne państwo, gdzie ucisk miał charakter co najwyżej klasowy, a nigdy narodowy. Największą rzeź “Ukraińców”, czyli ówczesnych Rusinów nie mających wtedy świadomości odrębności od Polaków, zgotowali im kozacy Chmielnickiego, którzy jako prawosławni nienawidzili unitów (grekokatolików). Dzisiaj Ukraińcy stawiają Chmielnickiemu pomniki, choć przecież poddał ten kraj Moskwie. To Rosjanie postawili mu w 1898 r. pomnik w Kijowie!
Skoro wątpliwości co do ‘legendy’ historycznej dotyczą Chmielnickiego, UPA i wielu innych figur historycznych, to wiadomo, że z braku pełnowartościowych bohaterów trzeba sobie dodatkowo poszukać wygodnej roli ofiary ciemiężenia przez “Lachów”, czego dowodem ma być rzekomo Akcja “Wisła”.
ty jesteś chacheł czy parch?
niedawno się dowiedziałem, iż wg Kalendarza Słowiańskiego mamy rok 7522 (od ustanowienia MIRa po wielkiej wojnie Sarmacji z Chinami – z tego czasu pochodzi herb Moskwy), a przodkowie białej rasy (Darijcy, Harijcy, Rosijanie i Swietorusy) mieszkali w pokoju w Hiperborei na biegunie północnym już 500 tyś lat temu! PS. proszę więc nie wspominać mi o czasach lat 20-30 XX wieku, czyli okresie półfaszystowskiej dyktatury! Bracia Czeczeńcy nie mieli problemu z niszczeniem sowieckich T-80 i uświadomili mnie, że WIELKĄ BAJKĄ jest wciskanie Lachom, iż MILIONOWA armia nie była w stanie w ciągu 3 miesięcy zniszczyć faszystowskiego złomu – WALCZĄ LUDZIE, NIE MASZYNY!!! – było walczyć w 1939, a nie spierdalać do Rumunii! a potem szkolić harcerzyki i wymordować 500 tyś mieszkańców Warszawy! dlatego wstępuję na ścieżkę dzihadu i moim przewodnikiem na tej jedynie słusznej drodze jest Ramzan Kadyrow! https://www.youtube.com/watch?v=4UF8Y_0l3LY
Niestety tema anologii z holokaustem bardzo przynadna, w tym co nawet na tym portalie dzije z tak zwanym “upamiątniniem” odczuwalna ta sama nuta(
Coz sie dziwis żei ktos z naszych radikalów ten żanr zapozyczyl….
Pana ziomek p. Huk, nie posłużył się żadną “analogią”, tylko w przypływie nacjonalistycznego szału, zaczął zarzucać rządowi londyńskiemu planowanie holocaustu. Wyraża się Pan w tak śliski sposób, że nie mam jasności, czy zgadza się Pan z nim czy nie? To pierwsze pytanie, a drugie, to, co takiego na tym portalu się dzieje, że był Pan łaskaw posłużyć się mętną, ale jednak w czytelny sposób obraźliwą, insynuacją? Tu też Pan znajduje analogię do holocaustu?
No rzeczewisze sie nie zgadzam) przeczez napisal ze ta analogia jest bardzo przynadna dla radikalow wszystkich masti z Ukrainskimi wlacznie, do jakich nie mam odnoszenja w czym Pan uz nie jeden raz musial sie przekonac. Ale ten wlasnie fakt ze Pan w tym przypadku ma watpliwosci swiadczy o tym jaka to jest dowera pomiedzy polaskimi i ukrainskimi patriotami..niestety( Jak pisze o przynadnosci tematu wykorzystanja obrazu “holokaustu” to nie widze czym bym Panstwo mogl obrazic. Nie zaprzeczam tragickich wydarzen na Wolynu, z powagej zachowuje sie wiedlug krzyczy i mogil i pamiety o waszych padlych rodakach, ale widze ze waszym radikalom wlasnie nie o to chodzi..chodzi o wywolanie u Ukraincow jakiegos sindromu winy.. i to nawet u tych jakie do tych rzeczy nic nie maia. Uwazam ze to powazany Panie Redaktorze jest doroga bledna i nie do czego nie prowadzi, jak i radikalnie koncepcii ludobojstwa jakie jak sie nie myle po Polsku jest synonimem hienocydu, czy holokaustu? Chcetie pomiedzy Ukraincami i Polakami taky dol wyryc wlasnymi riekami? Czy zdaiece sobie sprawe ze w taki sposob przygotujece nowy potencialny konflikt? Niejaka pamiec nie warta nowych ofiar.
Mogę Panu zagwarantować, że celem działania naszego portalu nie jest wywoływanie w Ukraińcach syndromu winy. Nie czerpiemy radości z upokarzania naszych sąsiadów. Doceniamy Pana otwartość i gotowość doszukania zgody. Nam również zależy na zgodzie między Ukraińcami a Polakami, tyle tylko, że nie chcemy by proces pojednania opierał się na przemilczeniach, półprawdach czy w końcu jawnych kłamstwach. Żeby się przyjaźnić musimy być ze sobą szczerzy, a szczerość czasami boli.
“W tej chwili mam wrażenie, że polscy i ukraińscy historycy „okopali” się na swoich pozycjach i po prostu zmęczyli się wysłuchiwaniem ciągle tych samych argumentów” i to nie ja powiedzial a chyba jeden z najbardzej adekwatnych hystorikow po naszych milych sasiadow stronie)
Problem nie w tych samych argumentach, a w tych samych przekłamaniach…