Wszystkim wiadomo że po odzyskaniu niepodległości powstało w Polsce wiele organizacji skupiającej w swoich szeregach byłych mieszkańców ,i coraz częściej ich potomków, Polskich Kresów Wschodnich.Podstawowym błędem jest postrzeganie utraty Kresów jako nieodwracalnego faktu i traktowanie ich jako pięknej legendy, a nie postrzeganie jako fizycznie istniejących ziem powrotu których do macierzy powinni dążyć dostępnymi metodami . Ich wadą jest właśnie to rozdrobnienie co powoduje, że nie są w obliczu naszych władz jakąkolwiek grupą społeczną mającą opinio twórczą siłę i pozbawione są jakiejkolwiek możliwości oddziaływania na nie.Nawet jeśli oficjalnie byłyby to organizacje pozarządowe to ilość członków (wyborców) takiego związku miałaby wpływ na decyzje Rządowe.Z tego powodu że nie jesteśmy jedyną grupą która w wyniku okupacji utraciła ojczyznę swoich przodków chcę zwrócić uwagę jak to robią inni.

„Naród który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek”

(Marszałek Polski Józef Piłsudski)

Zapewne wielu czytających oburzy fakt że powołuje tutaj przykład Niemieckiej organizacji .Pomijając fakt zasadności ich działań pragnę zwrócić uwagę na aspekty techniczne i skuteczność działań tej organizacji.Nie ulega żadnym wątpliwością że mimo oficjalnego odcinania się władz Niemiec od ich poglądów i działań nigdy nie gyły one podważane czy torpedowane z ich strony wręcz przeciwnie nieoficjalnymi kanałami są usilnie wspierane . Związek Wypędzonych

Związek Wypędzonych został utworzony 27 października 1957 przez połączenie Zjednoczenia Ziomkostw (niem. Vereinigung der Landsmannschaften) (VdL) i Związków Wypędzonych Niemców (niem. Bund vertriebener Deutscher (BvD)). Związek Wypędzonych jest w konsekwencji federacją organizacji, na którą składa się 21 ziomkostw zorganizowanych przez osoby deklarujące narodowość niemiecką zamieszkałe (niezależnie od obywatelstwa) przed 1990 poza obecnymi granicami RFN, a także 16 związków działających na zasadzie terytorialnej w krajach związkowych (landach) Republiki Federalnej Niemiec. Obecnie Związek Wypędzonych skupia około 2 milionów członków. Podstawą członkostwa w Związku jest wpisana do statutu Związku definicja wypędzonego określona w ustawie federalnej o wypędzonych z 1953.

Przywódcą obecnie jest Erika Steinbach (CDU) (1998-nadal)

Organizacje – założyciele Związku przyjęły w dniu 5 sierpnia 1950 dokument Karty niemieckiego wypędzonego. Dokument ten, uroczyście ogłoszony 6 sierpnia 1950 przed Zamkiem w Stuttgarcie, stanowi fundament niemieckich związków wypędzonych. Corocznie organizowane są przez Związek uroczyste obchody „Dnia Stron Ojczystych” (niem. Tag der Heimat). We wrześniu 2006, po raz pierwszy w historii Związku, w obchodach Dnia Stron Ojczystych uczestniczył oficjalnie prezydent Republiki Federalnej Niemiec Horst Köhler, który w swoim przemówieniu przypomniał, że bezpośrednią przyczyną wypędzeń była rozpętana przez Niemcy wojna. W sierpniu 2007 r. na Dniu Stron Ojczystych przemawiali Hans-Gert Pöttering (przewodniczący Parlamentu Europejskiego) i Roland Koch (premier Hesji

Do czasu podpisania w 1990 r. polsko-niemieckiego traktatu granicznego, w którym RFN definitywnie uznała wobec mocarstw i Polski granice ustalone w konferencji poczdamskiej, Związek kwestionował ostateczny charakter granicy polsko-niemieckiej.

Związek kwestionuje również obecnie prawomocność tzw. dekretów Benesza, czyli wysiedlenie w latach 1945-1946 obywateli czechosłowackich narodowości niemieckiej z terenów tzw. Kraju Sudeckiego.

Obecnie główną formą działalności związku pozostaje lobbying interesów członków wobec rządu federalnego, działalność wydawnicza, fundacyjna i archiwalna. Najważniejszą inicjatywą Związku jest utworzenie Centrum przeciwko Wypędzeniom z siedzibą w Berlinie.

Na obchodach 50 rocznicy powstania Związku Wypędzonych przemawiała Angela Merkel, kanclerz Niemiec, poparła ideę budowy Centrum przeciwko Wypędzeniom

Związek Wypędzonych jest organizacją pozarządową, finansowaną w 10% ze składek członkowskich, a w 90% z budżetu federalnego RFN

Działalność organizacji od chwili jej powstania wzbudza kontrowersje zarówno w Niemczech, jak i w innych krajach. W szczególności w Polsce i w Czechach, zarówno w deklaracjach polityków jak i reakcjach społecznych, istnieje silna tendencja do opozycji względem tej organizacji. Związek oficjalnie dystansuje się od działań Powiernictwa Pruskiego (roszczenia materialne wobec Polski), jednak jego prominentni działacze – Rudi Pawelka oraz wiceprezydent Związku Hans-Günther Parplies zasiadają w radzie nadzorczej Powiernictwa. Wieloletnie powiązanie Związku Wypędzonych z postulatem rewizji granicy polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej, a działaczy Związku z obecnymi roszczeniami materialnymi wobec Polski i Czech, jest podstawą istniejących kontrowersji co do intencji i działalności Związku. Dotyczy to również RFN – środowiska polityczne SPD i Zielonych są zasadniczo krytycznie nastawione do Związku.

Tygodnik Der Spiegel, w artykule z 14 sierpnia 2006 „Dafür fehlen uns die Mittel” („Na to brakuje nam środków”), podał iż na 200 byłych członków kierownictwa Związku Wypędzonych, ponad 1/3 była członkami NSDAP. Zaliczało się do nich również trzech byłych sekretarzy generalnych Związku i kilku jego wiceprzewodniczących. Drugi prezydent Związku, Hans Krüger, był aktywnym działaczem NSDAP uczestniczącym w puczu monachijskim, a następnie szefem okręgowej organizacji NSDAP (NSDAP-Ortsgruppenleiter) i sędzią wydającym wyroki śmierci w okupowanej Polsce, w Chojnicach (w składzie tzw. sądów specjalnych (niem.Sondergerichte)) Erika Steinbach odmówiła rozliczenia się z nazistowską przeszłością jej organizacji. Artyku ten jest pierwotnie publikowany w portalu www.ivrozbiorpolski.pl

Legenda:

linia czerwona oznacza granice II RP z lat 1918-1945

linia niebieska oznacza granice Polski które miały być po 1945r zgodnie z tzw.Linią Curzona + Prusy ale z winy aliantów (głównie USA), Stalin wykreślił swoją wersję polskiej granicy wschodniej w oparciu o pakt Hitler-Stalin z 1939r a część północną Prus zabrał dla siebie jako zdobycz wojenną (przy akceptacji USA i Wlk.Brytanii)

kolor różowy – oznacza teren obecnej Polski




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz