Dzisiejszymi politykami nie rządzą żadne wartośći Panie Ziemkiewicz a już na pewno takie jak honor, rządzi nimi mentalność sługusa zbudowana na podłożu historycznie uwarunkowanego zakompleksienia w stosunku do zachodu.
Bardzo ciekawy wywiad. W polityce nie ma honoru, moralności, zasad, zaufania. Jak uczy historia pakty, umowy, konwencje, były podpisywane, ogłaszane (lud się cieszył) a potem bezpardonowo łamane (np.: Ribentrop-Mołotow). W polityce liczą się tylko własne partykularne interesy i czy się to nam opłaca czy nie. I to jeszcze zależy w jakiej perspektywie. Ma 100% racji Ziemkiewicz mówiąc, że nie ma w Polsce POLITYKA z prawdziwego zdarzenia, który mógłby – tak jak np. Orban – „grać na dwóch fortepianach”. Z tym że u nas trzeba byłoby grac na kilku jednocześnie a to jest baaaardzo trudne.
Te „fortepiany” to : Rosja, Niemcy (to teraz mały fortepian i gra fałszywie), Chiny, USA a te mniejsze to przede wszystkim Grupa Wyszehradzka :
1. Polska (38,5 miliona mieszkańców)
2. Węgry (10 mln)
3. Czechy (10,2 mln)
4. Słowacja (5,4 mln)
i gdyby rozszerzyć Grupę Wyszehradzką o kraje takie jak :
Litwę (3 mln ludzi),
Łotwę (2 mln),
Estonię (1,3 mln),
Rumunię (20 mln),
które są małe i słabe a ponadto boja się aneksji Rosji to mamy razem 90,4 mln ludzi. I podzieloną geograficznie Europę od Bałtyku po Morze Czarne. Z takim dużym partnerem o tak dużym potencjale (ponad 90 milionów ludzi) KAŻDE państwo w Europie i na świecie będzie się liczyć. Chce UE zrobić unię dwóch prędkości – to niech robi! Nie mamy na to wpływu ale prowadząc odpowiednią politykę możemy mieć to w …..
A padanie na kolana przed Watykanem i jego przedstawicielami może w przypadku zagrożenia zaowocować jedynie : notą protestacyjną, modlitwą o pokój, itp. No chyba że wyślą Gwardię Szwajcarską w sile 160 chłopa, uzbrojoną w halabardy…..
Dzisiejszymi politykami nie rządzą żadne wartośći Panie Ziemkiewicz a już na pewno takie jak honor, rządzi nimi mentalność sługusa zbudowana na podłożu historycznie uwarunkowanego zakompleksienia w stosunku do zachodu.
Bardzo ciekawy wywiad. W polityce nie ma honoru, moralności, zasad, zaufania. Jak uczy historia pakty, umowy, konwencje, były podpisywane, ogłaszane (lud się cieszył) a potem bezpardonowo łamane (np.: Ribentrop-Mołotow). W polityce liczą się tylko własne partykularne interesy i czy się to nam opłaca czy nie. I to jeszcze zależy w jakiej perspektywie. Ma 100% racji Ziemkiewicz mówiąc, że nie ma w Polsce POLITYKA z prawdziwego zdarzenia, który mógłby – tak jak np. Orban – „grać na dwóch fortepianach”. Z tym że u nas trzeba byłoby grac na kilku jednocześnie a to jest baaaardzo trudne.
Te „fortepiany” to : Rosja, Niemcy (to teraz mały fortepian i gra fałszywie), Chiny, USA a te mniejsze to przede wszystkim Grupa Wyszehradzka :
1. Polska (38,5 miliona mieszkańców)
2. Węgry (10 mln)
3. Czechy (10,2 mln)
4. Słowacja (5,4 mln)
i gdyby rozszerzyć Grupę Wyszehradzką o kraje takie jak :
Litwę (3 mln ludzi),
Łotwę (2 mln),
Estonię (1,3 mln),
Rumunię (20 mln),
które są małe i słabe a ponadto boja się aneksji Rosji to mamy razem 90,4 mln ludzi. I podzieloną geograficznie Europę od Bałtyku po Morze Czarne. Z takim dużym partnerem o tak dużym potencjale (ponad 90 milionów ludzi) KAŻDE państwo w Europie i na świecie będzie się liczyć. Chce UE zrobić unię dwóch prędkości – to niech robi! Nie mamy na to wpływu ale prowadząc odpowiednią politykę możemy mieć to w …..
A padanie na kolana przed Watykanem i jego przedstawicielami może w przypadku zagrożenia zaowocować jedynie : notą protestacyjną, modlitwą o pokój, itp. No chyba że wyślą Gwardię Szwajcarską w sile 160 chłopa, uzbrojoną w halabardy…..