Zeman versus ostatnia nadzieja postępowców

Niektórzy czescy komentatorzy spodziewali się, że sprawa prezydentury rozstrzygnie się już w pierwszej turze wyborów, tymczasem Milošowi Zemanowi do osiągnięcia tego celu zabrakło kilkunastu punktów procentowych. Czeskie liberalne elity nie ukrywają swojej niechęci do głowy państwa, stąd w wyniku poniżej oczekiwań Zemana upatrują szansy w odsunięciu go od władzy.

Sygnał do ataku dał tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników Jiří X. Doležal, publicysta najbardziej poczytnego czeskiego tygodnika społeczno-politycznego „Reflex”1. W swoim tekście uderza on w mocno pompatyczne tony, twierdząc, że stawką drugiej tury wyborów ma być „demokratyczny charakter kraju”, dlatego w tym wypadku „wszyscy porządni ludzie muszą trzymać się razem”. Kim są owi porządni ludzie? To wszyscy „nie-wyborcy” Zemana, począwszy od prawicowców popierających byłego premiera Mirka Topolanka, na klasie średniej wspierającej Jiříego Drahoša skończywszy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Anty-zachodni Zeman

Publicysta bez zbędnych ceregieli wyraża prawdziwe poglądy praskich elit, stąd też twierdzi, że pierwsza tura wyborów uwypukliła fakt, iż Czechy „są w kompletnej d….”, dlatego tylko aktywność „porządnych ludzi” może uchronić Pragę przed staniem się „nową rosyjską destylarnią” i Czechy przed przemienieniem się w „kolejną republikę Federacji Rosyjskiej”. Chodzi przy tym także o politykę wewnętrzną kraju, która pod rządami Zemana i premiera Andreja Babiša ma dryfować w kierunku autorytaryzmu oraz „antysystemowej pogardy dla demokracji”.

Przeciwnicy Zemana uważają, że prowadzona przez niego polityka zagraniczna przekłada się na sprawy wewnętrzne, dlatego jego zabiegi o jak najlepsze relacje z Rosją i Chinami mają być jednocześnie wyrazem fascynacji czeskiego prezydenta tamtejszymi niedemokratycznymi systemami politycznymi. Taki właśnie pogląd liberalnych elit zza naszej południowej granicy należy rozpatrywać głównie w kontekście spuścizny Václava Havla, który jako symbol czeskiej demokracji przez wiele lat wspierał procesy demokratyczne na całym świecie, stąd w trakcie swojej prezydentury gościł na Hradczanach Dalajlamę. Podczas gdy Zeman preferuje raczej spotkania z chińskim prezydentem Xi Jinpingiem.

Czeska głowa państwa należy też do krytyków postępującej, jego zdaniem, islamizacji Europy i sprzeciwia się kwotom „uchodźców” narzucanym przez Komisję Europejską, co dla czeskich liberałów jednoznacznie stawia go w jednym rzędzie z Marine Le Pen i innymi liderami zachodnich nacjonalistów. Argumentacja czeskich zwolenników przyjmowania imigrantów nie różni się od narracji ich polskich odpowiedników, podobnie jak stopień jej poparcia wśród społeczeństwa. Dlatego Zeman, polityk mający zdecydowaną opinię w tej sprawie, cieszył się ze zwycięstwa w pierwszej turze wyborów.

Nudziarz nadzieją

Obserwując większość najpopularniejszych czeskich mediów można było dojść do wniosku, że prawdziwym zwycięzcą ubiegłotygodniowego głosowania jest wspomniany Drahoš. Zwrócił na to uwagę zresztą sam Zeman, nie mający tendencji do samoograniczania się w krytyce dziennikarzy. Komentując wstępne wyniki zbeształ za tendencyjność prowadzącego specjalne studio w czeskiej telewizji, wyraźnie zatroskanego o los kontrkandydata głowy państwa w drugiej turze głosowania.

Pycha przeciwników urzędującego prezydenta jest tak wielka, iż zwrócił na nią uwagę Jan Klesa z dziennika „Lidové noviny”2, który w swoim powyborczym komentarzu mocno skrytykował elity wspierające Drahoša. Kontrkandydat Zemana w kilka godzin miał stać się bowiem „wyłącznym strażnikiem nietykalnych wartości liberalnych”, co daje mu pozycję „niepodlegającego krytyce mesjasza, który uwolni Czechy od wszelkiego zła”. Publicysta przypomina przy tym kampanię wyborczą w Stanach Zjednoczonych, gdzie podobna arogancja doprowadziła do porażki Hillary Clinton i triumfu Donalda Trumpa, czyli kandydata nie przejmującego się samozwańczymi autorytetami.

Samo poparcie praskich elit dla Drahoša pokazuje nie tylko stopień ich desperacji, ale także niewielki stopień ich oddziaływania na czeskie społeczeństwo. Pierwszym sygnałem odrzucania haseł „postępowców” przez Czechów były październikowe wybory parlamentarne, w których prym wiodły szeroko pojęte „antysystemowe” ugrupowania, natomiast drugim nikła popularność wspomnianego już Topolanka. Były czeski premier początkowo był faworytem czołowych mediów, ale kiedy okazało się, że nie jest w stanie osiągnąć nawet dwucyfrowego wyniku wyborczego, wówczas „autorytety moralne” postanowiły przerzucić swoje poparcie na wieloletniego przewodniczącego Czeskiej Akademii Nauk.

Dzieje się tak mimo tego, że Drahoš oceniany jest przez środowiska liberalne jako kandydat nudny, a na dodatek politycznie niedoświadczony. Co jednak zasadniczo może być jego atutem, przy obecnym znużeniu Czechów tradycyjnymi partiami funkcjonującymi w tamtejszej polityce od ćwierćwiecza. „Lidové noviny”3 zauważają jednak, że stateczny profesor chemii może być osobą zbyt mało emocjonalną dla wyborców tych kandydatów, którzy przepadli w pierwszej turze. Dlatego sumowanie ich elektoratów może być zwodnicze.

Zadecydują debaty

Media nad Wełtawą są zgodne co do jednego: o wyniku drugiej tury wyborów prezydenckich zadecydują telewizyjne debaty. Zeman wcześniej w nich nie uczestniczył, bo oficjalnie nie prowadził kampanii wyborczej, ale ostatecznie ogłosił, iż chętnie wejdzie w bezpośrednią dyskusję z Drahošem. Przed pięcioma laty to właśnie jedna z debat przesądziła o zwycięstwie obecnej głowy państwa, która skompromitowała swojego ówczesnego przeciwnika Karela Schwarzenberga pytaniem o jego stosunek do beneszowskich dekretów.

Marcin Ursyński

1 https://www.reflex.cz/clanek/volby-prezidentske-volby-2018/84399/druhe-kolo-prezidentskych-voleb-vsichni-proti-zemanovi-jde-opravdu-o-hodne.html

2 https://www.lidovky.cz/klesla-polibky-smrti-zemanuv-nejvetsi-trumf-je-prazska-kavarna-pwm-/nazory.aspx?c=A180115_212323_ln_nazory_sij

3 https://www.lidovky.cz/zeman-at-setri-bonmoty-a-drahos-nesmi-byt-ferda-mravenec-radi-sociolog-herzmann-gck-/noviny.aspx?c=A180115_220420_ln_noviny_sij

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz