Należy koniecznie zauważyć, że na całych Kresach II RP nacjonalizm ma znaczny wpływ, a Lwów to rzeczywiście Banderstadt. To jest pierwszy i najważniejszy wniosek z całych tych wyborów. Zmęczenie społeczeństwa „reformami”, dopiero na drugim miejscu.
Polityka wobec Moskwy się nie zmieni bo Rosja nie zamierza zmieniać swojej wobec Ukrainy. A co do oligarchów ,co bystrzejsi zrezygnują z niektórych spraw i zalegalizują swoje interesy.
Społeczeństwo ukraińskie mówi tym wyborem zdecydowane „nie” banderyzmowi? Oj, chyba się szanowny Pan Profesor zagalopował w swoim chciejstwie… Obawiam się, że to tylko pobożne życzenia. Czas pokaże jak to będzie z tym odchodzeniem od banderyzmu. Rozsądek nakazuje daleko idący sceptycyzm w tej kwestii. Niedługo obchody Rzezi Wołyńskiej, zobaczymy jak odniesie się do nich nowy ukraiński prezydent. Gdyby w dniu 11 lipca zniósł zakaz ekshumacji, moglibyśmy mówić o jakimś przełomie w relacjach polsko-ukraińskich, wątpię jednak czy do tego dojdzie. Strach przed środowiskami nacjonalistycznymi weźmie w nim górę…
@Tagore: Rosja przez blisko 4 lata znosiła cierpliwie różne afronty banderowców oraz ich prowokacje, a nie koniec pokazała, że ta cierpliwość się wyczerpała.
Kołomojskie sfinansował najemników do walki w Donbasie, bo armia ukraińska odmawiała strzelania do bezbronnej ludności cywilnej. Tak więc wojna domowa rozpoczęła się za pieniądze Kołomojskiego, co wskazuje na to, że on tej wojny chciał. To on finansował prawy sektor, Ajdar, Azow i inne zbrodnicze formacje. Mocno wątpię w zmianę retoryki probanderowskiej nowych władz Ukrainy.
Tutaj pan profesor z lekka przesadził, na wydarzenia w krainie-U należy patrzeć raczej sceptycznie. Zresztą, coś co było tam obecne przez cały czas, wciąż podsycane i osiągnęło tak znaczne rozmiary, nie może sobie odejść w niebyt. Poza tym w stwierdzeniach prof. Osadczego można dostrzec pewną sprzeczność w tezach o „zdecydowanym 'nie’ ukrów”, a później o wyborze „między”. Na tej nieszczęsnej upadlinie doszła do władzy po prostu kukła, która taką siłą rzeczy pozostanie; żyd wystawiony przez innego, znacznie ważniejszego żyda, za którym stoi satanistyczna ż. sekta Chabad L. Czas pokaże, co się z tego wylęgnie.
@Wolyn1943 Zgadza się; choć nie ze „środowiskami nacjonalistycznymi”, bo te są u nas i odwołują się do Ojczyzny i Boga, a neobanderowską trzodą, wyznającą zgoła odmienne ideały, jeśli można to tak ująć.
Zełeński banderowskiego fundamentu nie naruszy,zresztą wiele zależy od jesiennych wyborów parlamentarnych.Tak ,czy siak ,jest pewne,Ukraina spłacać będzie zasługi wojenne Kołomyjskiego-Żydek przecież nie odpuści.W relacjach Ukrainy z Rosją przewiduję niewielką odwilż-rus Wołodia i ukr Wołodia to zaakcentują,chociaż realnie niewiele się zmieni.Tajemnicą jest jak Zełeński byt Ukraińców poprawi-to dla niego największe wyzwanie.Gdy Nord Streem2 wypali to Ukraina straci 2-3 mld USD/rok za przesył gazu-prywatyzacja kórą Zełeński zapowiadał tego nie pokryje. Głód na kasę kredytowo-pożyczkową będzie jeszcze większy,więzi z MFW,BŚ się umocnią,tak samo jak uległość Ukrainy na wpływy obcych.W relacjach z Polską rozstrzygającą może być dymisja banderowskiej gnidy Wjatrowycza z funkcji szefa Ukraińskiego IPN.Bez tego nic się na lepsze nie zmieni.
druzgocącą klęskę poniósł ukraiński naród bo dano mu do wyboru pół-Żyda i Żyda, a różnią się tylko tym że jeden kłamał i kradł a drugi kłamie a kraść dopiero będzie. A USA, EU oraz MFW nadal będą doić Ukrainę.
Należy koniecznie zauważyć, że na całych Kresach II RP nacjonalizm ma znaczny wpływ, a Lwów to rzeczywiście Banderstadt. To jest pierwszy i najważniejszy wniosek z całych tych wyborów. Zmęczenie społeczeństwa „reformami”, dopiero na drugim miejscu.
Polityka wobec Moskwy się nie zmieni bo Rosja nie zamierza zmieniać swojej wobec Ukrainy. A co do oligarchów ,co bystrzejsi zrezygnują z niektórych spraw i zalegalizują swoje interesy.
Społeczeństwo ukraińskie mówi tym wyborem zdecydowane „nie” banderyzmowi? Oj, chyba się szanowny Pan Profesor zagalopował w swoim chciejstwie… Obawiam się, że to tylko pobożne życzenia. Czas pokaże jak to będzie z tym odchodzeniem od banderyzmu. Rozsądek nakazuje daleko idący sceptycyzm w tej kwestii. Niedługo obchody Rzezi Wołyńskiej, zobaczymy jak odniesie się do nich nowy ukraiński prezydent. Gdyby w dniu 11 lipca zniósł zakaz ekshumacji, moglibyśmy mówić o jakimś przełomie w relacjach polsko-ukraińskich, wątpię jednak czy do tego dojdzie. Strach przed środowiskami nacjonalistycznymi weźmie w nim górę…
@Tagore: Rosja przez blisko 4 lata znosiła cierpliwie różne afronty banderowców oraz ich prowokacje, a nie koniec pokazała, że ta cierpliwość się wyczerpała.
Kołomojskie sfinansował najemników do walki w Donbasie, bo armia ukraińska odmawiała strzelania do bezbronnej ludności cywilnej. Tak więc wojna domowa rozpoczęła się za pieniądze Kołomojskiego, co wskazuje na to, że on tej wojny chciał. To on finansował prawy sektor, Ajdar, Azow i inne zbrodnicze formacje. Mocno wątpię w zmianę retoryki probanderowskiej nowych władz Ukrainy.
Tutaj pan profesor z lekka przesadził, na wydarzenia w krainie-U należy patrzeć raczej sceptycznie. Zresztą, coś co było tam obecne przez cały czas, wciąż podsycane i osiągnęło tak znaczne rozmiary, nie może sobie odejść w niebyt. Poza tym w stwierdzeniach prof. Osadczego można dostrzec pewną sprzeczność w tezach o „zdecydowanym 'nie’ ukrów”, a później o wyborze „między”. Na tej nieszczęsnej upadlinie doszła do władzy po prostu kukła, która taką siłą rzeczy pozostanie; żyd wystawiony przez innego, znacznie ważniejszego żyda, za którym stoi satanistyczna ż. sekta Chabad L. Czas pokaże, co się z tego wylęgnie.
@Wolyn1943 Zgadza się; choć nie ze „środowiskami nacjonalistycznymi”, bo te są u nas i odwołują się do Ojczyzny i Boga, a neobanderowską trzodą, wyznającą zgoła odmienne ideały, jeśli można to tak ująć.
Zełeński banderowskiego fundamentu nie naruszy,zresztą wiele zależy od jesiennych wyborów parlamentarnych.Tak ,czy siak ,jest pewne,Ukraina spłacać będzie zasługi wojenne Kołomyjskiego-Żydek przecież nie odpuści.W relacjach Ukrainy z Rosją przewiduję niewielką odwilż-rus Wołodia i ukr Wołodia to zaakcentują,chociaż realnie niewiele się zmieni.Tajemnicą jest jak Zełeński byt Ukraińców poprawi-to dla niego największe wyzwanie.Gdy Nord Streem2 wypali to Ukraina straci 2-3 mld USD/rok za przesył gazu-prywatyzacja kórą Zełeński zapowiadał tego nie pokryje. Głód na kasę kredytowo-pożyczkową będzie jeszcze większy,więzi z MFW,BŚ się umocnią,tak samo jak uległość Ukrainy na wpływy obcych.W relacjach z Polską rozstrzygającą może być dymisja banderowskiej gnidy Wjatrowycza z funkcji szefa Ukraińskiego IPN.Bez tego nic się na lepsze nie zmieni.
druzgocącą klęskę poniósł ukraiński naród bo dano mu do wyboru pół-Żyda i Żyda, a różnią się tylko tym że jeden kłamał i kradł a drugi kłamie a kraść dopiero będzie. A USA, EU oraz MFW nadal będą doić Ukrainę.