Wilno na kieszeń każdego turysty

Turystyka jest jednym z najbardziej dochodowych sektorów eksportu Litwy. Rok 2013 był rokiem sukcesu dla branży turystycznej. Dochody osiągnięte na Litwie z turystyki w ubiegłym roku stanowiły 4,2 mld litów. Obywatele Litwy zaś podróżując po świecie, wydali około 3 mld litów.

— W ubiegłym roku nasz kraj odwiedziło 2,1 mln osób, o 200 tysięcy więcej w porównaniu do 2012 roku. Największy wzrost liczby turystów zaobserwowano zza wschodniej granicy — Rosji i Białorusi. Stanowią oni łącznie 33 procent wszystkich przyjeżdżających do kraju turystów. Obawialiśmy się, że nastąpi wielki spadek turystów z Rosji, ale obawy nie sprawdziły się. Mamy nadzieję, że liczba ich wzrośnie również w tym roku — powiedział dla „Kuriera” starszy specjalista Państwowego Departamentu ds. Turystyki Tomasz Jackiewicz.

A co słychać u naszych rodaków? Oferty polskich biur podróży są naprawdę bogate. Tymczasem popyt na Wilno z roku na rok wzrasta.

Z danych Departamentu Statystyki wynika, że w ubiegłym roku Litwę — a w tym również Wilno — odwiedziło ponad 200 tysięcy turystów polskich (10 proc. z 2,1 mln wszystkich turystów).

Ale to są tylko turyści, którzy korzystali z bazy noclegowej. Takich zaś, co przyjechali do nas z jednodniową wizytą, było około 500 tysięcy. Razem stanowią ponad 700 tysięcy. Takiej liczby turystów jeszcze nie było.

Dlaczego Polacy, zamiast szukać ciepłego i zdrowszego klimatu w odległych zakątkach świata wsiadają do autokarów i mkną do ojczyzny Mickiewicza, która… jest jak zdrowie? Co ich przyciąga?
Matka Boska, co w Ostrej świeci bramie. Na tej samej ulicy Ostrobramskiej, kilka kroków dalej inna brama — rokokowa Bazyliańska — która prowadzi do klasztoru, a następnie do celi „gdzie umarł Gustaw i narodził się Konrad”. W Wilnie gdziekolwiek się obrócić – Mickiewicz…

Katedra z polskimi grobami w podziemiach. Święta siostra Faustyna która mieszkała tu siedemdziesiąt kilka lat temu. Kanonizacja stawia ją w jednym rzędzie z Franciszkiem z Asyżu czy Teresą z Avila, oryginał obrazu, który wisi w skromnym kościele św. Trójcy… Dojrzały gotyk na światowym poziomie, a obok płaskorzeźby ze scenami z „Dziadów” z pomnika Mickiewicza autorstwa Henryka Kuny…

Ogromny, cichy, całkowicie niemal zniszczony w latach 50., zamknięty w latach 60., dźwiga się jak może — Rossa — to więcej niż cmentarz…

Wileński Montmartre – Republika Zarzeczańska, mekka artystów, dzielnica galerii. Małe podwórka, zaułki, jednopiętrowe budynki z drewnianymi schodami. Tu nic się nie zmienia — jest wiek XIX… To tylko część szlaku turysty polskiego po Wilnie.

I jeszcze piękne okolice podwileńskie. Plus polszczyzna, jakiej nigdzie nie ma.

Piękny barokowy kościół pw. św. Piotra i Pawła jest jednym z najbardziej odwiedzanych obiektów turystycznych. Na placyku noszącym imię Jana Pawła II spotykam grupę młodzieży z Warszawy z przewodnikiem wileńskim Alicją Romejko. Oto co powiedziała: „Wilno odwiedza zarówno młodzież, jak i seniorzy. Starsi ludzie najbardziej lubią Wilno pielgrzymkowe — Ostrą Bramę, Sanktuarium Jezusa Miłosiernego itd.

A młodzież, najczęściej spaceruje śladami wybitnych polskich romantyków, poznaje historię naszego miasta. Największe wrażenie wywiera Starówka, architektura miasta, piękne wąskie i kręte uliczki. Z pewnością turystom smakują dania litewskie!”. Pilot polski Małgorzata Sieduszewska z Chełma na Lubelszczyźnie od wielu lat jeździ do Wilna z grupami turystów. Tym razem przyjechała z uczniami gimnazjum. „Wycieczki do Wilna z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością. Trochę mniej ludzi odwiedziło miasto w tym roku, ponieważ wiele grup polskich pojechało do Rzymu na uroczystość kanonizacji Ojca Świętego.

Dla ludzi starszych wycieczka do Wilna to bardziej podróż sentymentalna, młodzież zaś pragnie zobaczyć coś nowego. Dużo podróżuję, ale zawsze chętnie wracam do pięknego miasta nad Wilią, jest ono miodem dla mojej duszy” — dzieliła się swymi wrażeniami pani Małgorzata.

Zmienia się profil turystów odwiedzających Litwę. Coraz więcej przyjeżdża ludzi, którzy wydają więcej, jedzą w luksusowych restauracjach, nocują w komfortowych hotelach.

Rosjanie i Białorusini wydają najwięcej pieniędzy.

Wilno oferuje im wiele rozrywek. Nowoczesne centra handlowe, markowe sklepy, salony piękności, SPA, kluby nocne. Wszystko w bardzo atrakcyjnych dla nich cenach. Zgodnie z informacją opublikowaną przez rosyjską agencję prasową „Interfax”, Wilno znalazło się w dziesiątce najbardziej atrakcyjnych dla Rosjan miast. Wśród najpopularniejszych są Tallin, Ryga, Wilno, Helsinki, Mediolan, Stambuł, Paryż, Budapeszt, Berlin. Popularne w świecie turystyczne portale internetowe udzielają sporo informacji o Litwie oraz o Wilnie i zachęcają do odwiedzenia. Jakie rozrywki, wycieczki oferują, co, ich zdaniem, powinien zwiedzić w Wilnie na przykład turysta amerykański podczas jednodniowej wycieczki?

A więc, Muzeum Ofiar Ludobójstwa potocznie określane jako Muzeum KGB (przy ul. Aukų 2a w pobliżu Placu Łukiskiego), zapoznać się z nocnym życiem miasta, a dlatego odwiedzić ulice Islandzką i Niemiecką (Islandijos g., Vokiečių g.). Koniecznie należy obejrzeć pomnik Franka Zappy (Kalinausko g. 1), słynnego amerykańskiego gitarzysty, kompozytora i piosenkarza. I ciekawostka — dla nas to rzecz naturalna, zaś dla obcokrajowców wręcz sensacja — napić się wody wprost z kranu, ponieważ trafia do rur prosto ze studni głębinowych i jest jedną z najczystszych w Europie.

„Dziwni” są ci cudzoziemcy, odnajdują urok w rzeczach tak dla nas zwyczajnych? Co jeszcze ich tu zachwyca? Oczywiście wileńska Starówka — jedna z największych i najpiękniejszych w Europie Środkowo-Wschodniej. Zajmuje obszar około 360 ha (ponad 1 500 budynków). Kościoły i pałace Wilna ukazują piękno włoskiego renesansu i baroku, a także rosyjskiego stylu bizantyjskiego. Można tu zobaczyć zabytki architektury żydowskiej.

W 1994 roku Starówka dzięki swemu znaczeniu dla rozwoju architektury Europy Środkowo-Wschodniej, zachowanym kompleksom architektonicznym: gotyckim, renesansowym, barokowym i klasycystycznym, średniowiecznemu planowi miasta oraz naturalnemu otoczeniu — znalazła się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Resztki ideologii sowieckiej, ponieważ większość krajów postsowieckich zniszczyła symbole mrocznej epoki. Na Litwie miejsce dla sowieckich pomników znaleziono w parku Grūtas, w pobliżu Druskiennik. A niektóre, jak te, co stoją na Zielonym Moście można jeszcze oglądać, zrobić zdjęcie na ich tle.

Centrum Europy — w 1989 roku naukowcy francuscy z Narodowego Instytutu Geografii ustalili, że geograficzne centrum Europy znajduje się 26 km od Wilna.

Kuchnia litewska — do najpopularniejszych tradycyjnych potraw litewskich należą cepeliny, kiszka ziemniaczana, chłodnik. Ze słodyczy sękacz. No i oczywiście „czarny” chleb wileński, piwo litewskie. Potrawy te podają we wszystkich restauracjach i kawiarniach.

Żywność ekologiczna, dużo zieleni, czyste powietrze. Poza tym Wilno ma miłą atmosferę i wszędzie łatwo trafić. Na Starówce znajduje się dużo nastrojowych kawiarenek, eleganckich hoteli i restauracji, straganów z pamiątkami. Wielkim plusem jest to, że lot z dowolnego większego miasta w Europie zajmuje nie więcej niż 3 godziny. Jakie są prognozy ruchu turystycznego na świecie? Jak najbardziej optymistyczne. Całkowity przychód z działalności turystycznej w Unii Europejskiej w ubiegłym roku wyniósł 290 mld euro. Stary kontynent odwiedziło 380 mln międzynarodowych turystów. 70 procent pochodziło z krajów europejskich, pozostałe 30 spoza Europy. Około 15,8 mln turystów odwiedziło Polskę w 2013 r. Łączne wpływy z turystyki przyjazdowej wyniosły 39,8 mld zł. Liczba ludzi podróżujących po świecie ciągle rośnie.

Justyna Giedroyc

„Kurier Wileński”

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz