1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. combat56
    combat56 :

    1 T-64 wcale nie jest taki przestarzały i z tej maszyny można by jeszcze wiele wyciągnąć.Chodzi o to że maszyna ta powstała i była produkowana w największych i najbardziej innowacyjnych zakładach pancernych w ZSRR(powstał tam t-34 i koncepcja hybrydy czołgu i BWP którą później żydowscy emigranci z związku przetworzyli na Merkawe) w Charkowie a zostały ona na Ukrainie.

    notka ze strony altair 10-10-2008
    Kolejne Bułaty w służbie

    8 października, w koszarach 1 Gwardyjskiej Brygady Pancernej w Honczariwsku odbyła się uroczystość przyjęcia do służby kolejnych 10 egz. zmodernizowanych czołgów T-64, do wariantu BM Bułat.

    1 Brygada Pancerna, jedna z 2 jednostek tego typu w 140-tysięcznych, ukraińskich siłach zbrojnych, jest podstawowym użytkownikiem zmodernizowanych T-64. We wrześniu 2005 przejęła pierwszye 17 egz., by w 2007 (po rocznej przerwie w dostawach) otrzymać kolejne 14, z 19 wyprodukowanych wówczas wozów. Obecna transza trafiła do 2 batalionu, rozpoczynając jego przezbrojenie. Do końca roku do jednostki trafi kolejnych 10 pojazdów, dla wymiany sprzętu w następnej kompanii czołgów.

    W spadku po ZSRS, Ukraina odziedziczyła ogromne ilości w miarę nowoczesnego sprzętu pancernego. W 2007, już po serii sprzedaży używanych wozów za granicę, władze wojskowe w Kijowie były właścicielem ok. 271 czołgów T-80, 6 egz. T-84 (te zostały wyprodukowane już w okresie niepodległości), 1180 T-72, 112 T-55 i 2215 T-64, czyli prawie 3800 wozów. W jednostkach liniowych wykorzystywano ok. 900 z nich.

    Od połowy poprzedniej dekady planowano modernizację bardziej zaawansowanych technicznie od T-72 (pancerz warstwowy, skuteczne zawieszenie) T-64, tym bardziej, że jedyna fabryka je produkująca, Zakłady im. Małyszewa, znajduje się właśnie na Ukrainie.

    W 2004 zdecydowano się wreszcie na stosunkowo tanie rozwiązanie: zabudowanie przyrządów obserwacyjno-celowniczych i SKO z T-84 (produkowanego w dużych ilościach na zamówienie Pakistanu), dodania nowoczesnego pancerza reaktywnego Noż, czyli odmiany rosyjskiego Kontaktu-5, zmodernizowania układu stabilizacji armaty, przystosowania czołgu do wykorzystania ppk 9K119 Refleks (ukraińskie oznaczenie TAKO-621) oraz zwiększenia stopnia sprężania w 700-konnych silnikach 5TDF. Dzięki temu, w modelu 5TDFM uzyskano moc 850 KM, co z naddatkiem skompensowało wzrost masy o 4,5 t (do 45 t), w stosunku do wyjściowego modelu T-64B.

    Ukraińcy twierdzą – ze sporą przesadą – że dzięki temu otrzymują czołgi porównywalne do T-84UD. Faktem jest jednak, że za cenę przynajmniej 4-krotnie niższą (ok. 380 tys. USD za sztukę), zyskują pojazdy, będące o klasę lepsze od bazowych T-64, co dotyczy szczególnie ochrony balistycznej, SKO i możliwości działań w nocy.

    Wprowadzanie Bułatów ograniczone jest przede wszystkim względami finansowymi. Budżet wojskowy Ukrainy w 2008 ma być równowarty jedynie 2 mld USD (ok. 1% PKB), co przy 140-tysięcznych siłach zbrojnych i dużych ilościach konwencjonalnego uzbrojenia, nie pozwala na skuteczne modernizowanie wyposażenia. Co gorsza, planowane wydatki wojskowe rzadko są realizowane. Np. w 2007 przekazano ministerstwo obrony jedynie 89% planowanych kwot, przez co wydatki na zakupy sprzętu i uzbrojenia wojskowego wyniosły jedynie równowartość 350 mln zł.

    2Co do nowego czołgu to Rosjanie raczej T90 nie będą już kupować.W 2015 do służby ma wejść nowy czołg o nazwie Armada.znając życie i opory z jakimi wchodziły i wchodzą do służby S-400 Su35 Mi 28 i właściwie wszystkie skomplikowane systemy uzbrojenia to jak mówią 2015 to pewnie będzie 2020 albo jeszcze dalej.Nowoczesne czołgi to konstrukcje równie skomplikowane co samoloty czy rakiety. Ostatnie konflikty takie jak Irak Liban czy nawet Afganistan(Kanada i dania z powodzeniem używa tam Leopardów2) że nieda się wygrać wojny samym lotnictwem dlatego Rosjanie muszą czymś zastąpić t-72 i T90 które można nazwać modernizacjami t 34.Z tego powodu możliwa jest podobna historia jak z Mistralami i bezzałogowymi z Izraela współpraca z zachodem.Czyżby czekał nas niemiecko rosyjski Leopard3?

    Niemieckie opancerzenie dla rosyjskiej armii05-03-2011

    Rheinmetall Chempro ma dostarczać lekkie opancerzenie dla rosyjskich pojazdów różnego typu. Prawdopodobnie sprzeda też FR licencję na produkcję takiego opancerzenia.

    Rosyjskie media, powołując się na źródła w Ministerstwie Obrony, informują że dostawcą lekkiego opancerzenia dodatkowego dla pojazdów kołowych i gąsienicowych będzie niemiecki koncern Rheinmetall Chempro. Już w ubiegłym roku rosyjscy politycy różnych szczebli mówili o możliwości zakupu opancerzenia w Niemczech. Prezydent Dmitrij Miedwiediew w listopadzie 2011 podczas wizyty na poligonie Gorochowieckij skrytykował poziom zabezpieczenia rosyjskich żołnierzy przed ostrzałem z broni strzeleckiej i odłamkami. – Nie zajmowaliśmy się dotąd dodatkowym opancerzeniem pojazdów, bo uznawaliśmy to za zbyt drogie. Teraz musimy się tym zająć – powiedział wówczas. Później minister obrony Anatolij Sierdiukow powiedział, że dodatkowe opancerzenie będzie prawdopodobnie kupowane w niemieckim Rheinmetall Chempro.

    Według nieoficjalnych informacji, rozmowy dotyczące podpisania kontraktu z Rheinmetall Chempro są już na ukończeniu. Wcześniej, przez wiele miesięcy trwały testy na rosyjskich poligonach. Jest bardzo prawdopodobne, że w wytwórniach FR niemieckie opancerzenie będzie produkowane na licencji. Wiceminister obrony Władimir Popowkin mówił niedawno, że rodzime instytuty naukowo-badawcze nie zdołały opracować opancerzenia podobnej jakości.

    Wcześniej Ministerstwo Obrony FR zdecydowało się na zakup licencji na wytwarzanie włoskich pojazdów opancerzonych Iveco LMV M65 (Iveco zamiast Tigrów, 2010-08-07). Produkcja w zakładach KamAZ, kontrolowana przez specjalnie powołaną spółkę (Rosjanie zainteresowani Centauro, 2010-12-07), ma rozpocząć się w br. Z czasem udział komponentów rosyjskich w produkowanych pojazdach ma przekroczyć 50%. Ich dodatkowe opancerzenie jest dostarczane przez Rheinmetall Chempro.

    Rheinmetall Chempro to spółka IBD Deisenroth i Rheinmetall Defence, powołana w 2007 na bazie Chempro GmbH.