Węgry rozszerzają swoje wpływy w Macedonii

Były macedoński premier Nikoła Gruewski ma starać się o azyl polityczny na Węgrzech, a według niektórych źródeł przebywa nawet w rezydencji szefa węgierskiego rządu, Viktora Orbána. Nie powinno to szczególnie dziwić, ponieważ Budapeszt od dłuższego czasu rozszerza swoje wpływy w Skopje.

W całej sprawie można opierać się głównie na niepotwierdzonych doniesieniach macedońskich i węgierskich mediów. Jak na razie wiemy na pewno, że były szef rządu Macedonii przebywa na Węgrzech i rzeczywiście złożył wniosek o udzielenie mu azylu, czego wcześniej węgierskie ministerstwo spraw zagranicznych nie chciało jednoznacznie potwierdzić. Obecnie władze w Budapeszcie twierdzą, że cała sprawa jest zagadnieniem bardziej politycznym niż prawnym, a one same nie pomogły Gruewskiemu w przedostaniu się na Węgry.



Wydaje się jednak, że podobne tłumaczenia nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Albańska policja poinformowała bowiem w czwartek, iż były lider prawicowej Wewnętrznej Macedońskiej Organizacji Rewolucyjnej – Demokratycznej Partii Macedońskiej Jedności Narodowej (WMRO-DPMNE) w niedzielę rano przekroczył granicę tego kraju z Czarnogórą. Dodatkowo miał on poruszać się limuzyną należącą do węgierskiej ambasady, dzięki czemu miał następnie przedostać się na Węgry.

Tym samym przyjazd Gruewskiego do kraju naszych bratanków nie miał jedynie charakteru politycznego, ponieważ zgodnie z prawem jako obywatel Macedonii nie mógłby on przekroczyć węgierskiej granicy bez kontroli paszportowej i z pominięciem strefy tranzytowej. Warto w tym miejscu wspomnieć, że zdaniem niektórych mediów były szef macedońskiego rządu miał wjechać na Węgry… w damskim przebraniu. Nie zmienia to faktu, iż w węgierskim prawie nie istnieje kategoria „intencyjnego ubiegania się o azyl”, a właśnie tak tamtejszy resort spraw wewnętrznych tłumaczy przekroczenie granicy przez macedońskiego obywatela.

Prześladowany?

Ucieczka Gruewskiego z Macedonii miała związek z podtrzymanym niedawno wyrokiem tamtejszego sądu, który w maju bieżącego roku skazał go na dwa lata więzienia za udział w procederze korupcyjnym. Miał bowiem naciskać na urzędników w sprawie kupna luksusowego samochodu kuloodpornego, który został dostarczony przez faworyzowaną przez niego firmę. Gruewski powinien w związku z tym stawić się 7 listopada br. w więzieniu. Konsekwencją jego ucieczki z Macedonii było wysłanie za nim listu gończego przez tamtejszą policję. Sam szef rządu w latach 2008-2016 twierdzi jednak, że cała sprawa ma charakter polityczny, a ponadto w ostatnich dniach otrzymywał liczne groźby śmierci.

To właśnie ten ostatni argument używany jest zresztą przez Węgrów. Tamtejsze MSW twierdzi, że Gruewski nie został zatrzymany w strefie tranzytowej, tak jak inne osoby ubiegające się o azyl, z powodu gróźb pod jego adresem, czego skutkiem była konieczność przesłuchania go w Budapeszcie.

O prześladowaniach politycznych mówi też dawna partia Gruewskiego. Obecny lider WMRO-DPMNE, Hristiјan Mickoski, co prawda w specjalnym oświadczeniu nie usprawiedliwiał czynu swojego poprzednika, lecz jednocześnie mówił o polowaniu na przeciwników obecnego lewicowego rządu. Macedońska prawica uważa, iż socjaldemokratyczny premier Zoran Zaew stosuje „państwowy terror”, którego głównym celem jest przykrycie takich problemów, jak rosnące podatki, spadek wynagrodzeń, zniszczenie niezależności sądownictwa czy kapitulacja w sprawie nazwy państwa pod presją Grecji.

Przeciwko Sorosowi

Sam Gruewski musiał ustąpić po wielomiesięcznych protestach organizowanych przez ówczesną lewicową opozycję we współpracy z częścią albańskiej mniejszości zamieszkującej Macedonię. Spór mający miejsce w 2016 roku zakończył się porozumieniem podpisanym pod presją Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, które wymusiły dymisję rządu oraz przeprowadzenie przedterminowych wyborów parlamentarnych. W ich rezultacie od maja 2017 roku rządy w kraju sprawuje wspomniany Zaew, stojący na czele koalicji Socjaldemokratycznego Związku Macedonii (SDSM) i czterech ugrupowań mniejszości albańskiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dużą rolę w odsunięciu Gruewskiego od władzy odegrały zagraniczne media (krajowe w większości do dzisiaj wspierają prawicę) oraz „organizacje pozarządowe”. Wśród tych ostatnich znalazły się te finansowane przez osławioną Open Society Foundation, czyli instytucją amerykańskiego finansisty George’a Sorosa, który z pewnością nie mógł patrzeć spokojnie na działania macedońskiej prawicy. Rząd Gruewskiego próbował bowiem uszczelnić granicę Macedonii podczas kryzysu migracyjnego, aby tym samym „uchodźcy” poprzez jej terytorium nie przedostawali się dalej do Europy.

Warto wspomnieć, że wpływ Sorosa na lewicowy rząd Macedonii nie jest jedynie wytworem teorii spiskowej. Na marginesie tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, Zaew spotkał się bowiem z amerykańskim miliarderem, a w komunikacie po tych rozmowach można było wyczytać, iż „Soros i Macedonia są gotowe do dalszej współpracy w celu rozwijania potencjału demokratycznego, a także rozwoju przedsiębiorczości”. Zapewne nieprzypadkowo w lewicowej koalicji znalazł się szeroki wachlarz ugrupowań albańskich, ponieważ Soros jest też blisko związany z albańskim rządem Ediego Ramy.

Węgry w Macedonii

Krytyka Sorosa z pewnością połączyła więc Orbána i Gruewskiego, stąd zwłaszcza po kryzysie imigracyjnym z 2015 roku oba państwa bardzo się do siebie zbliżyły. Fidesz wraz z WMRO-DPMNE należy zresztą do centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (przynależą do niej także Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe), dlatego nawiązanie wzajemnych relacji nie było trudne.

Węgrzy są więc bardzo aktywni w macedońskiej polityce, co jest możliwe głównie dzięki przemianom własnościowym w tamtejszych mediach. Biznesmeni związani z węgierskim premierem w ostatnich miesiącach przejęli część macedońskich gazet i telewizji. Do utworzonej przez nich w ubiegłym roku spółki Target Media należą dzienniki i serwisy internetowe „Kurir”, „Lider”, „Denesen”, „Ekonomski”, „Republika” i „Vistina”, a także stacja telewizyjna AlfaTV. Wszystkie wyżej wymienione podmioty promują konserwatywne treści oraz materiały bijące w lewicowy rząd.

Jednocześnie w całej sprawie jest wciąż wiele niewiadomych, dlatego trudno wyrokować jakie będzie miała zakończenie. Węgrzy rozpatrują wniosek Gruewskiego o azyl, Macedończycy domagają się jego ekstradycji, zaś zamieszaniu z pewnością przygląda się Bruksela. Część mediów spekuluje, że ostatecznie Budapeszt może po prostu pomóc byłemu macedońskiemu premierowi w ucieczce do Moskwy, która pod jego rządami utrzymywała intensywne kontakty ze Skopje.

Marcin Ursyński

Węgry rozszerzają swoje wpływy w Macedonii
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz