Podczas posiedzenia Rady Wspólnoty Litwinów w Polsce [lit. Lenkijos lietuvių bendruomenė (LLB), pol. Wspólnota Litwinów w Polsce, dalej w tłumaczeniu: LLB – przyp. tłumacza], które odbyło się niedawno (9 grudnia) w Puńsku, rozmawiano między innymi o ochronie litewskiego dziedzictwa kulturowego w Polsce i o problemach z tym związanych. Nie jest to nowy temat. Niejednokrotnie już o tym dyskutowano, niejednokrotnie na różne sposoby próbowano rejestrować dane na temat tego dziedzictwa i ochraniać je.

Niemało pracy wykonała utworzona kilkadziesiąt lat temu przez Litewskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne [lit. Lietuvių visuomeninė kultūros draugija (LKVD)] specjalna komisja, która zebrała dość dużo informacji. Chociaż z powodu ustroju politycznego nie udało się wielu obiektów utrwalić czy też uczynić ich należycie widocznymi, zebrane informacje w dalszym ciągu przynosiły owoce. Przede wszystkim korzystali z nich nauczyciele ze szkół litewskich podczas przygotowywania uczniów do konkursów historycznych i organizowania obchodów okolicznościowych.

Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości na pomoc przyszły instytucje i różne organizacje pozarządowe z Litwy. W pierwszej kolejności zatroszczono się o groby żołnierzy litewskich na cmentarzach w Sejnach i Berżnikach, w Sejnach wzniesiony został też pomnik litewskiego poety i biskupa sejneńskiego Antanasa Baranauskasa itp.

Dziś można śmiało powiedzieć, że zgromadzono niemało informacji na temat litewskiego dziedzictwa w Polsce, zostały przeprowadzone badania, wydano prace naukowe. Troszczyły się o to przedstawicielstwa dyplomatyczne Litwy i Ministerstwo Kultury Republiki Litewskiej, a w ostatnim czasie te kwestie zostały poruszone podczas wspólnych posiedzeń Światowej Wspólnoty Litwinów [lit. Pasaulio lietuvių bendruomenė (PLB)] oraz litewskiego Sejmu i litewskich instytucji rządowych. Litewskie dziedzictwo obecne w Polsce to dziedzictwo należące nie tylko do Litwinów mieszkających w Polsce, ale do wszystkich Litwinów.

„Dziedzictwo kulturowe” to bardzo szerokie pojęcie. Często jesteśmy skłonni rozmawiać tylko o dziedzictwie materialnym (tj. o kościołach, innych historycznych budowlach, cmentarzach itp.), jednak zapominamy, że w tym regionie zachowało się jeszcze więcej dziedzictwa niematerialnego (pieśni, tańce, język, tradycje…). Unikalny krajobraz przyrodniczy czy litewskie nazwiska również są naszym dziedzictwem. Jakie znaczenie ma ono dla Litwina mieszkającego na Sejneńszczyźnie? Odpowiedź mogłaby być bardzo obszerna, ale ogólnie należałoby stwierdzić, że przede wszystkim wzmacnia ono tożsamość narodową, pozwala być dumnym ze spuścizny swoich przodków i w tym duchu wychowywać przyszłe pokolenia.

Podczas posiedzenia Rady LLB padło wiele uwag dotyczących zabytków kulturalnych. Proponowano odnowić je w taki czy inny sposób albo też przy pomocy nowych uwiecznić wybitne jednostki czy znaczące wydarzenia, pojawiła się też propozycja przygotowania publikacji, w której informacje na temat litewskiego dziedzictwa byłyby odpowiednio usystematyzowane.

W czasie spotkania zwrócono uwagę na to, że ostatni spis powszechny mieszkańców Polski pokazał, że już sami Litwini mieszkający w naszym regionie stali się litewskim dziedzictwem kulturowym, które znika w nadzwyczaj szybkim tempie. W 2002 r. odbył się pierwszy po demokratycznych przemianach spis w Polsce. W spisie przeprowadzonym w 2011 r. liczba Litwinów w Polsce (przede wszystkim należałoby mówić o naszym regionie) wyniosła 4,7 tysiąca. To znaczy, że w ciągu 10 lat ta liczba zmalała o 15% (to tak jakby zniknęły dwie trzecie mieszkańców Puńska!). Większość z nich nigdzie nie wyjechała. Postanowili oni deklarować inną narodowość. Jeśli ten proces będzie przebiegać w takim tempie, to za 50 lat w tym regionie Litwinów może już nie być. Zostanie trochę materialnego dziedzictwa, ale troszczyć się o nie nie będziemy my, ale w najlepszym przypadku będą to robić nasi sąsiedzi.

Dlatego też w naturalny sposób pojawia się pytanie: co decyduje o takim szybkim wynarodowianiu i dlaczego litewskie dziedzictwo nie spełnia odpowiedniej roli? Czy miała na to wpływ polityka Polski, czy proces globalizacji, czy nasze własne błędy? W nieźle prosperujących domach kultury litewskiej każdego roku ma miejsce ponad 60 wydarzeń kulturalnych, działają zespoły, muzea, redakcje czasopism, tworzona jest poezja, wydawane są książki, nawet… musical udało się wystawić. Jednak wszystko to nie powstrzymało asymilacji.

Oczywiście pojawiają się też obiektywne problemy. Im dalej od Puńska, tym kwestia ochrony litewskiego dziedzictwa kulturowego jest bardziej złożona, często podlega upolitycznieniu i zagłuszeniu przez różne historyczne stereotypy. Tutaj też swoją tożsamość narodową trudniej jest deklarować i zachować.

Z drugiej strony czy rozwiązanie tego typu problemów pomoże powstrzymać asymilację Litwinów? Długo trwające dyskusje w sprawie dwujęzycznych nazw wsi w gminie Puńsk, zdaje się, dały jednoznaczną odpowiedź. Wywieszenie nazw nie uczyniło tych litewskich wsi bardziej litewskimi. Nazwy miejscowości są litewskie, a nazwiska ich mieszkańców nadal pozostały polskie. Litwinów jest mniej. Czy wywieszenie podobnych tablic w gminie Sejny przyczyni się do wzrostu liczby Litwinów, do wzmacniania ich świadomości? Nie przyczyni się, ponieważ robi się to ze względów politycznych. A może te tabliczki zachowają dla przyszłych pokoleń bałtyckie pochodzenie tych wsi? Wydaje mi się, że to nie jest zadanie tabliczek, ale naukowców.

Jeśli chce się w Polsce zachować litewskie dziedzictwo kulturowe, innymi słowy, tożsamość narodową pozostałych jeszcze Litwinów, należy patrzeć na to zagadnienie kompleksowo. Przede wszystkim my sami musimy sobie wreszcie uświadomić, że zostało nas nie 15 czy 30 tysięcy, ale już tylko kilka tysięcy. Musimy zrozumieć i próbować przekonać również innych, że po pewnym czasie intensywne i bogate życie kulturalne nie uchroni nas przed wynarodowieniem, jeśli jednocześnie nie będzie wspierany rozwój ekonomiczny regionu, jeśli infrastruktura i oświata nie będą ulepszane, a używanie języka litewskiego nie będzie otaczane większym prestiżem, jeśli absolwenci uniwersytetów nie będą widzieli sensu w powrocie. Inaczej z pomocą innych tworzymy tylko iluzję, w którą z biegiem czasu sami również zaczynamy wierzyć.

Petras Maskimavičius

„Aušra”/ www.ausra.pl

Tłumaczenie z języka litewskiego: Karolina Modzelewska

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz