Marszałek ukraińskiego parlamentu – Rady Najwyższej (Werchownej) poprosił polskich kolegów o ustanowienie Dnia Pojednania. Informuje o tym portal istpravda.com.ua.

Tekst opublikowany na portalu istpravda.com.ua pełen jest przekłamań i oskarżeń wobec Polaków. Cytujemy go w całości:
Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Wołodymyr Rybak wezwał marszałków Senatu i Sejmu RP Bogdana Borusewicza i Ewę Kopacz o poparcie inicjatywy ustanowienia Dnia Pamięci i Pojednania Ukraińców i Polaków.
Rybak powiedział to dzisiaj w Warszawie podczas spotkania z Borusewiczem i Kopacz, informuje agencja UNIAN.
Rybak podkreślił, że parlamenty powinny dołożyć wszelkich starań, aby uniknąć upolitycznienia kwestii związanych z „Tragedią Wołyńską”. Ustanowienie dnia pamięci i pojednania będzie sygnałem dla wszystkich stron, powiedział.
„Wiem, że do rozpatrzenia polskiej stronie został przekazany projekt wspólnej deklaracji Rady Najwyższej i Sejm o ustanowienie „Dnia Pamięci i Pojednania Ukraińców i Polaków” – powiedział Rybak, zwracając się do polskich kolegów z prośbą o wsparcia tej inicjatywy.
Zdaniem marszałka Rady Najwyższej, „pozwoli to wyeliminować możliwość upolitycznienia procesu zgody i pojednania i stać się swego rodzaju drogowskazu dla społeczeństw obu krajów”.
Marszałek wyraził gotowość strony ukraińskiej do omówienia stanu opracowania monografii na temat wspólnej historii narodów Rzeczypospolitej.
„W swoim czasie poparliśmy inicjatywę strony polskiej odnośnie przygotowania prac historycznych, i zrobimy wszystko, co tylko od nas zależy, aby nadać temu procesowi odpowiedni impuls” – powiedział.
Przypominamy, że w czerwiec 2011 informowano o planowane przyjęciu przez ukraińską Radę Najwyższą i polski Sejm wspólnego oświadczenie w sprawie wydarzeń ukraińsko-polskiego konfliktu z czasów Drugiej Wojny Światowej. Oświadczenie do tej pory nie zostało przyjęte.
W grudniu 2011 roku polscy i ukraińscy intelektualiści zaapelowali do parlamentów obu krajów z propozycją przyjęcia wspólnej uchwały w sprawie ustanowienia Dnia Pamięci i Pojednania Ukraińców i Polaków.
——————————–
Autorzy artykułu nazywają ludobójstwo dokonane przez OUN-UPA Tragedią Wołynia, co ich zdaniem oznacza: wzajemne czystki etniczne ludności ukraińskiej i polskiej, przeprowadzone przez Ukraińską Powstańczą Armię i Armię Krajową, z udziałem polskich batalionów Schutzmannschaft i sowieckich partyzantów w 1943 roku podczas Drugiej Wojny Światowej na Wołyniu[wytłuszczenie KRESY.PL].
Jest częścią wielkiego polsko-ukraińskiego konfliktu na tle etnicznym w latach 1940-tych.Istnieją różne wersje wydarzeń na Wołyniu, w wyniku których zginęło kilkadziesiąt tysięcy Polaków i tysiące Ukraińców. W Polsce istnieje dość potężny prawicowy „Ruch kresowy”, który wykorzystuje wydarzenia z lat 1940-tych, aby przedstawiać Ukraińców jako nożowników i podpalaczy.
Ponadto autorzy artykułu piszą:
„Niedawno w Lublinie polscy historycy omawiali Tragedię Wołyńską bez udziału Ukraińców. Dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce jednostronnie przerzuca winę za ukraińsko-polski konflikt etniczny w latach 1940-tych na Ukraińców, nazywając tragedię „rzezią” i „ludobójstwem”.
Oficjalnie proces pojednania rozpoczęli w 2003 r. prezydenci Kuczma i Kwaśniewski, w 2006, kontynuował go Juszczenko i Kaczyński, odsłaniając we wsi Pawłokoma pomniki zamordowanym Ukraińcom i Polakom.
W czerwcu 2011 r. planowano, że prezydenci Janukowycz i Komorowski wspólnie wezmą udział w otwarciu kompleksów pomnikowych w obwodzie wołyńskim (zamordowanym Polakom) i w województwie lubelskim (zamordowanym Ukraińcom). Tak się nie stało.”
źródło: istpravda.com.ua
[link=http://www.istpravda.com.ua/short/2013/03/26/117989/]
Tłumaczenie: Wiesław Tokarczuk
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. boroda
    boroda :

    Niestety brak obiektywnego spojrzenia na artykuł ukraińskiego wydawcy i od razu stronnicze podejście sugerujące czytelnikowi jak ma odbierać artykuł. Proszę o przyjęcie komentarza do serca, ponieważ nie wspiera to dążeń pojednania obu krajów. Warto też zastanowić się nad tym czy aby „nasze” poglądy są aż tak bezbłędne, przyjmować do uwagi też inne opinie i analizować, a nie odgórnie odrzucać. Dyskusje trzeba umieć prowadzić, a nie zamykać się na swoim „bezbłędnym” stanowisku!