Hmmm, właściwie nie wiadomo, o czym mówi ten artykuł. O poganach sprzed 1000 lat w Polsce / 700 lat na Litwie, czy o współczesnym neopogaństwie, takim jak słowiańskie rodzimowierstwo, litewska romuva czy łotewskie dievturis? Z opisów dawnego pochówku możnych osób nie wynika, że ktokolwiek wraca do dawnej wiary – choć niewątpliwie tak się dzieje, co znam z własnych doświadczeń:)
Jeśli chodzi o tekst Berwińskiego – Drogi Autorze, ten wiersz jest doskonale znany wśród rodzimowierców/neopogan! Ba: jest wręcz HYMNEM (obok słynnej “Chwały Swarożyca”, bo – niezależnie od tego, o jakiej wierze mówił pan Berwiński – rodzimowiercy odnoszą go do wiary rodzimej. Wiersz ten doczekał się też paru wykonań muzycznych, m.in. przez neopogańską grupę folkowo-metalową Slavland.
Jeśli chodzi o formy pochówku (spalenie ciała/pogrzeb/itd), to dyskutując o tym warto pamiętać, jakie wartości były ważne dla danej kultury. KAŻDA z nich miała szacunek dla zmarłych, tylko inaczej go wyrażała. Chrześcijaństwo przejęło izraelickie/żydowskie zwyczaje, wynikające z bardzo dawnego przekonania, że dobrze zachowane ciało jest niezbędne, czy choćby przydatne do zmartwychwstania (religia Żydów nie odmawia prawa do zmartwychwstania tym, których ciało spłonęło, ale zaleca troskę o jego zachowanie).
W rodzimych wiarach Słowian, Bałtów Skandynawów natomiast ciało “poświęcano” ogniowi, uważanemu za święty żywioł i otoczonemu czcią; wierzono, że ogień zaniesie duszę człowieka do Bogów. U zoroastryjskich Persów natomiast nie wolno było ciała ani grzebać, ani palić, bo zwłoki uważano za “nieczyste”, a zarówno żywioły ognia, jak i ziemi uznawano za święte; szczątki wolno było natomiast zostawić w specjalnej wieży, aby zostało ogołocone przez sępy i inne ptai – co naród, to obyczaj.
Mnie, jako rodzimowiercę słowiańskiego, cieszy powrót do rodzimych wiar zarówno u Słowian (a więc m.in. u Polaków, Ukraińców, Rosjan, Białorusinów, Czechów, itd), jak i u Bałtów (a więc Litwinów i Łotyszy).Mam przy tym nadzieję, że będziemy jako Polacy i Litwini rozwijać jak najlepsze stosunki wzajemne, ogólnie popieram zgodę i szczęście pomiędzy ludźmi.
Sława!!
Hmmm, właściwie nie wiadomo, o czym mówi ten artykuł. O poganach sprzed 1000 lat w Polsce / 700 lat na Litwie, czy o współczesnym neopogaństwie, takim jak słowiańskie rodzimowierstwo, litewska romuva czy łotewskie dievturis? Z opisów dawnego pochówku możnych osób nie wynika, że ktokolwiek wraca do dawnej wiary – choć niewątpliwie tak się dzieje, co znam z własnych doświadczeń:)
Jeśli chodzi o tekst Berwińskiego – Drogi Autorze, ten wiersz jest doskonale znany wśród rodzimowierców/neopogan! Ba: jest wręcz HYMNEM (obok słynnej “Chwały Swarożyca”, bo – niezależnie od tego, o jakiej wierze mówił pan Berwiński – rodzimowiercy odnoszą go do wiary rodzimej. Wiersz ten doczekał się też paru wykonań muzycznych, m.in. przez neopogańską grupę folkowo-metalową Slavland.
Jeśli chodzi o formy pochówku (spalenie ciała/pogrzeb/itd), to dyskutując o tym warto pamiętać, jakie wartości były ważne dla danej kultury. KAŻDA z nich miała szacunek dla zmarłych, tylko inaczej go wyrażała. Chrześcijaństwo przejęło izraelickie/żydowskie zwyczaje, wynikające z bardzo dawnego przekonania, że dobrze zachowane ciało jest niezbędne, czy choćby przydatne do zmartwychwstania (religia Żydów nie odmawia prawa do zmartwychwstania tym, których ciało spłonęło, ale zaleca troskę o jego zachowanie).
W rodzimych wiarach Słowian, Bałtów Skandynawów natomiast ciało “poświęcano” ogniowi, uważanemu za święty żywioł i otoczonemu czcią; wierzono, że ogień zaniesie duszę człowieka do Bogów. U zoroastryjskich Persów natomiast nie wolno było ciała ani grzebać, ani palić, bo zwłoki uważano za “nieczyste”, a zarówno żywioły ognia, jak i ziemi uznawano za święte; szczątki wolno było natomiast zostawić w specjalnej wieży, aby zostało ogołocone przez sępy i inne ptai – co naród, to obyczaj.
Mnie, jako rodzimowiercę słowiańskiego, cieszy powrót do rodzimych wiar zarówno u Słowian (a więc m.in. u Polaków, Ukraińców, Rosjan, Białorusinów, Czechów, itd), jak i u Bałtów (a więc Litwinów i Łotyszy).Mam przy tym nadzieję, że będziemy jako Polacy i Litwini rozwijać jak najlepsze stosunki wzajemne, ogólnie popieram zgodę i szczęście pomiędzy ludźmi.
Sława!!