7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. marcin1988
    marcin1988 :

    Przecież narzucanie przymusem “narodowości ukraińskiej” było właśnie podstawą utworzenia tej zrodzonej tylko i wyłącznie z ideologii “narodowości”. Przypomnijmy, że na Bukowinie rodzice posyłający dzieci do szkół po zakończeniu nauki dostawali kompletnie odmienione pociechy, które wyzywały własnych ojców od “duraków” i “ruskich”. Austriacy po prostu zarażali te dzieci indoktrynująca ideologią, zwaną ukrainizmem (jest to termin używany od XIX/XX wieku) i mieszkajace cały rok szkolny w bursach dzieciaki miały zrobioną wodę z mózgu. Cieszę się, że Pan Zaleski zaczął – wprawdzie w temacie Rusi Zakarpackiej – przypominać tego typu fakty. Poza tym, wykładowca Akademii Mohylańskiej nie ma racji – “Po rozpadzie Imperium i przyłączeniu zachodniej Ukrainy do Ukrainy większość zaczęła nazywać się Ukraińcami.” – nieprawda. Nie “zaczęła się”, a zaczęli robić to wbrew woli większości Austriacy na mocy reskryptu Karola I. I wrzaski o “ukrainofobii” nie przykryją tego faktu.

  2. parnikoza
    parnikoza :

    No trza Baciku odrabiac pienendz co na cierkiew mu wydali, i tak we zie nic z tego nie bede ale cierkiew w Uzgorodzie mu wybudowali z Moskwy, jak kto nie wierzy niech u ludzi w Uzgorodzie spyta)) No moze tylko panstwu przypomnic obudzenje njeakiego spolonizowaniego narodu goralskiego przy Hansu Franku, wiece przrczez o co chodzi?

  3. tutejszy
    tutejszy :

    Ojca Dmitrija mam okazję znać osobiście, obrotny, komunikatywny, taki bardzo otwarty jak na prawosławnego duchownego, wraz ze swoją żoną i rodziną nagrywają płyty z muzyką cerkiewną itd., brał udział w konferencji ekologiczno – ekumenicznej w ubiegłym roku, bez problemu daje się zapraszać na takie spotkania (i jeszcze z sensem potrafi przygotować jakieś wystąpienie), Tam go właśnie poznałem i nawet w miłej atmosferze międzynarodowego wieczoru śpiewaliśmy ukraińskie pieśni ludowe i nasze … ułańskie : ).
    Do wspólnej ekumenicznej modlitwy również nie trzeba go specjalnie namawiać.
    Jednocześnie w Użgorodzie otwarcie mawiają o nim „biznesmen”, wg opinii miejscowych prowadzi jakieś interesy ze Słowacją, Rumunią, a w samym mieście buduje olbrzymi Sobór Chrystusa Zbawiciela za pieniądze cerkwi moskiewskiej i w ogóle tego nie ukrywa. Owszem, zaraz usłyszę głosy, że przecież nic takiego, otóż wydaje mi się, że tak nie jest – a poparcie znajdziecie w obecnych wydarzeniach i stosunku cerkwi prawosławnej PM do tego co się dzieje obecnie w Rosji (powiem tylko, że jest on diametralnie różny od tego, jaki reprezentował Kościół katolicki w trudnych dla Polski czasach). W świetle toczących Ukrainę problemów związanych z kształtowaniem się jej tożsamości i obecnymi bandyckimi działaniami panujących, działania ojca Dmitrija należy uznać za dywersyjne, ja go widzę w roli takiego ukraińskiego RAŚ-u. Bo to dokładnie tak jest – tak jakby Kaszubi albo Ślązacy żądali autonomii.
    Mam tylko cichą nadzieję, choć zdaję sobie sprawę z tego, że może być ona płonna, że te wszystkie działania tak naprawdę motywowane są jak zwykle względami materialnymi – wiadomo, że we wszystkich sąsiadujących z Zakarpaciem krajach (a sąsiadują z nim 4 i każdy jest w UE) żyje się znacznie lepiej i może do tego dążą zakarpaccy Rusini. I łudzę się, że to jednak nie moskiewscy zwierzchnicy cerkiewni taką a nie inną „politykę” o. Dimitrija wymuszają.
    To Rumunów, Węgrów czy Słowaków uważa się tam za mniejszość narodową. Rusinów można za nią uważać na takiej samej zasadzie jak u nas Kaszubów czy Ślązaków.

    Podróżując po Zakarpaciu w roku ubiegłym (polecam wszystkim ten region Ukrainy, drogi koszmarne, ale krajobrazy i mieszanka kulturowo etniczno religijna niespotykana) nie zauważyłem jakichś objawów tego, że chcą się od Ukrainy oddzielić. Ot jak wszędzie, narzekają na władzę, zwłaszcza obecnie rządzącą Partię Regionów, która poparli, a która ich oszukała (jak nic kojarzy mi się tutaj p. Kolesniczenko nasz „sojusznik”, ale tylko w kwestiach OUN-UPA : ) i teraz ma ich gdzieś. Widzą, że za granicą (którąkolwiek z 4 jakie mają – Polska, Słowacja, Węgry i Rumunia) żyje się lepiej i chcą do lepszego jak to ludzie. Ot i wszystko.

    A dla równowagi powiem, że właśnie wchodzi na ekrany w Ukrainie film o Ukrainie Zakarpackiej, gdzie wiele osób, którzy uważają się za Rusinów i Ukraińców (tak jak górale za Polaków), wypowiada się w zupełnie innym od o. Dmitrija duchu. I są to duchowni, naukowcy, literaci i inni. Jako przykład podam choćby prof. Stefana Stojko 92-letniego już zakarpackiego górala z Chustu, nestora ochrony przyrody na Ukrainie, doctora honoris causa Uniwersytetu w Zwoleniu na Słowacji, nagrodzonego też przez KE Orderem Linne i Nagrodą Ministra Środowiska przez naszego ministra.

    • marcin1988_
      marcin1988_ :

      Jakie miejsca by Pan polecił? Ja byłem w Ungwarze i Munkaczu, podobało mi się bardzo, ale to są dwa główne miasta, więc w sumie też niewiele się dowiedziałem jak na to, co Pan opisuje. Są jeszcze jakieś interesujace miejsca, w które warto by było się wybrać?

      • tutejszy
        tutejszy :

        Oprócz tych miejsc, które Pan wskazał (nie wiem dlaczego pisząc ich nazwy w węgierskiej wersji) proponuję Irszawę, Chust (z piękną doliną narcyzów – właśnie kwitną), Winogradów, Rachów, Izę (z tradycja plecionkarską), poza tym wiele jest ciekawie położonych cerkwi (jeszcze wiele drewnianych) i klasztorów do których trudno dotrzeć nawet lokalnymi drogami, kiedy człowiek jedzie drogami bardziej na północy obwodu co i rusz na takie trafia, choć i trasa na Mukaczewo i wzdłuż Cisy ma swoją urodę poza brudem płynącym Cisą.
        Rarytasem dla przyrodników są pralasy bukowe w karpackim zapowiedniku najpiękniejsze są w okolicach Małej i Wielkiej Uholki, no i oczywiście Użański Park Narodowy przy naszej granicy z kultura Bojków a w okolicy z najstarszym dębem na Ukrainie w Stużycy.
        Jest bardzo ciekawy przewodnik po tym terenie „3 szlaki Zakarpacia”, w ramach serii przewodników, która opisywałem już u nas:
        http://www.kresy.pl/zobacz-kresy,porady?zobacz/grani-t-owe-przewodniki