Putin rządzi w cieniu starych długów

Rosjanie będą mieli powód by gorzko zapłakać w 2015 roku, kiedy przyjdzie im spłacić stare długi – pisze Antonella Scott w artykule opublikowanym we włoskiej gazecie Il Sole 24 ore.

„Rosyjski kapitał już teraz jest w opłakanym stanie – albo okaże się w nim począwszy od 2015 roku. Rzecz w tym, że Władymir Putin żyje w cieniu góry sowieckich obligacji, które rząd Borysa Jelcyna po rozpadzie Związku Sowieckiego zobowiązał się spłacić” – pisze autorka.

„Dwa tygodnie temu, w czasie spotkania z grupą obrońców praw człowieka rosyjski prezydent powiedział, że ‘jeśli przyjdzie nam zwrócić wszystko jednocześnie, to będzie to koniec naszego budżetu. Nie będzie czym płacić wojskowym, lekarzom, nauczycielom. Tego po prostu nie wolno nam zrobić. Dlatego, że jeśli wszyscy posiadacze papierów dłużnych zażądają należnej im sumy, rosyjskie państwo będzie musiało oddać 25 tryliony rubli, czyli 785 miliardów dolarów – sumę równą połowie całej rosyjskiej gospodarki’” – relacjonuje autorka.

„W kwietniu tego roku Władymir Putin podpisał rozporządzenie o tym, że długi nie będą spłacane jeszcze co najmniej do 2015 roku. Trudno powiedzieć, jak rosyjski prezydent rozwiąże ten problem za trzy lata” – kończy autorka.

Źródło: „Il Sole 24 Ore”, oprac. KRESY.PL

[link=http://www.ilsole24ore.com/art/notizie/2012-08-29/putin-ombra-debito-antico-063843.shtml?uuid=AbaWG7UG&fromSearch]




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz