Rusofobia jest treścią tej pracy ,treść pisana pod dyktando doktryny paktu północno- atlantyckiego , a swoją drogą czy autor smakował kwasu chlebowego w Rosji, delektował się rosyjskimi pierogami? a może pisał tą książkie w Wiedniu zakąszając sernika wiedeńskiego ……
Zdumiewa mnie, że nadal tak silne są, o czym świadczy recenzowana książka idee “mesjanistyczne” u osób aspirujących do miana analityków itp., a śladowy jest realizm, który pięknie punktuje recenzent. W istocie za uleganie tym ideom “mesjanistycznym” płacimy z reguły ogromną cenę, jak było w 1939 r. i następnych latach, czy w Powstaniu Warszawskim. Osłabia nas to w każdy sposób, a mimo to nie umiemy wyciągać żadnych wniosków.
W zacytowanych trzech zdaniach (ze strony 10.) dwa razy non sequitur, toteż myślę: cóż to za filozof, co go nie bolą błędy formalne w jego utworze. Zaglądam w dziedzinową publikację, a tutaj sztubacka filozofia z cyklu: budowanie tysiąca i jednej metafizyki, gdzie na 5ciu stronach Wittgenstein, Sokrates i Arystoteles. A znajomość matematyki licealna, ale ukończył kurs logiki II i to wystarcza za boski wiatr by zostać doktorem.
Rusofobia jest treścią tej pracy ,treść pisana pod dyktando doktryny paktu północno- atlantyckiego , a swoją drogą czy autor smakował kwasu chlebowego w Rosji, delektował się rosyjskimi pierogami? a może pisał tą książkie w Wiedniu zakąszając sernika wiedeńskiego ……
Prawda jest taka że zachód nie kwnie palcem.
Zdumiewa mnie, że nadal tak silne są, o czym świadczy recenzowana książka idee “mesjanistyczne” u osób aspirujących do miana analityków itp., a śladowy jest realizm, który pięknie punktuje recenzent. W istocie za uleganie tym ideom “mesjanistycznym” płacimy z reguły ogromną cenę, jak było w 1939 r. i następnych latach, czy w Powstaniu Warszawskim. Osłabia nas to w każdy sposób, a mimo to nie umiemy wyciągać żadnych wniosków.
W zacytowanych trzech zdaniach (ze strony 10.) dwa razy non sequitur, toteż myślę: cóż to za filozof, co go nie bolą błędy formalne w jego utworze. Zaglądam w dziedzinową publikację, a tutaj sztubacka filozofia z cyklu: budowanie tysiąca i jednej metafizyki, gdzie na 5ciu stronach Wittgenstein, Sokrates i Arystoteles. A znajomość matematyki licealna, ale ukończył kurs logiki II i to wystarcza za boski wiatr by zostać doktorem.
Świeca Iwana Kality
http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/rosja2.html
XXX
Wzrost potęgi Moskwy
http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/rosja6.html