Co laczy Litwe, Bialorus i Ukraine? Jesli popatrzec na obecna Litwe (uprzednio sowiecka republike), jako na kraj wywodzacy sie z przedwojennej Litwy, ktora powstala z inicjatywy niemieckiej, a Bialorus i Ukraine, jako kraje wywodzace sie z odpowiednich postsowieckich republik, to mamy 3 “nowe kraje”, w ktorych spoleczenstwa nie sa jeszcze w pelni uksztaltowane i swiadome demokratycznie, panstwowo, a czesto i narodowo. Caly czas znaczna czesc ludnosci tych krajow woli poslugiwac sie jezykiem rosyjskim niz “swoim wlasnym”, oczywiscie pomijajac obecnosc licznej mniejszosci rosyjskiej, dla ktorej jest to jezyk naturalny.
W tych trzech krajach zyje wielu Polakow i tutaj nastepuje kolejne podobienstwo: sa oni dyskryminowani czy to na poziomie panstwowym, czy samorzadowym, albo i na obu. Utrudnia sie polskie inicjatywy, rozwoj jezyka, kultury, sportu, odbiera sie, badz nie przyznaje naleznych nieruchomosci, budynkow, itp. Odbywalo sie to przez dzialania wrogiej nam (i innym narodowowsciom) Swobody na Ukrainie, czesto wbrew wladzom centralnym w Kijowie (co ciekawe, bo to one mialy byc te niedemokratyczne), na Bialorusi zarowno rzezim Lukaszenki, jak i czesc opozycji bialoruskiej stara sie umniejszyc znaczenie istnienia Polakow na Bialorusi, badz kwestionowac znaczenie tego faktu, czy jak tu jest opisane, wrecz twierdzic, ze ci ludzie, byc moze zwiazani korzeniami jeszcze ze szlachecka I RP (majaca tysiacletnia tradycje, w przeciwienstwie do ilu dziesiecioleci bialoruskiej tradycji panstwowej?); oraz na koniec do calkowicie “demokratycznej” (chociaz? czy aby na pewno?) Litwy (jak pisalem, juz nie tej zwiaqzanej i nawiazujacej do traydcji I RP i silnych zwiazkow z Polska), gdzie utrudnia sie nauczanie jezyka, odbiera ziemie Polakow, lamie ustalenia miedzynarodowe (co daje chociazby to czlonkostwo w UE?), nawet tak trywialne sprawy, jak podwojne tablice z nazwami ulic, obecne w Polsce, a nieobecne, ba! kryminalizowane na Litwie. Nie bede wymienial wsyzstkich aspektow wrogosci elit rzadzacych, badz aspirujacych do rzadow na poziomie wladzy krajowej, czy samorzadowej w tych krajach. Istota sprawy jest takie dzialanie i istnienie takich dazen. Faktem jest rowniez brak dzialania panstwa Polskiego i to jest w tym najsmutniejsze, bo o ile ludzie innych narodowosci, badz po prostu obywatele innych panstw, moga i zapewne powinni dzialac w interesie wlasnym i wlasnych panstw, to dlaczego my tak nie robimy? I to jest wlasciwie jedyny punkt, w ktorym mozemy domagac sie zmiany i gdzie mozemy wywierac nacisk. Panstwo polskie powinno popierac ludnosc narodowosci polskiej, chronic nasza kulture, jezyk, itd., oraz powinno reagowac sprzeciwem wzgledem dzialan zwroconych przeciw Polakom. Niedopuszczalne jest, ze ten glos sprzeciwu jest tak slaby, albo ze przez jakas nieuwage, zaniedbadniem, badz celowe dzialanie wspierane sa organizacje i ludzie, ktorzy nam, Polakom, szkodza.
Powinny byc wyciagniete konsekwencje, zapewne dopiero po zmianie wladzy, na bardziej propolska, patriotyczna, a mniej proeuropejska, skupiajaca sie na wlasnej prywacie, trwaniu u wladzy, przywilejach i profitach finansowych z tym zwiazanych.
W zasadzie moglbym kontynuowac ten wywod, ale nie ma to chyba wiekszego sensu. Mam nadzieje, ze ci ktorzy to czytaja wiedza co mam na mysli i sami mogli by dodac o wiele wiecej od siebie i poprawic merytorycznie, umocowac na podstawe faktow, to co opisalem.
@O Ma Pan całkowitą rację,ale żeby Pan wiedział ile cennych wypowiedzi i osób zostało przez redakcję zbanowanych tylko dlatego że pisali niewygodną prawdę znacznie wcześniej niż to stało się modne.
Co laczy Litwe, Bialorus i Ukraine? Jesli popatrzec na obecna Litwe (uprzednio sowiecka republike), jako na kraj wywodzacy sie z przedwojennej Litwy, ktora powstala z inicjatywy niemieckiej, a Bialorus i Ukraine, jako kraje wywodzace sie z odpowiednich postsowieckich republik, to mamy 3 “nowe kraje”, w ktorych spoleczenstwa nie sa jeszcze w pelni uksztaltowane i swiadome demokratycznie, panstwowo, a czesto i narodowo. Caly czas znaczna czesc ludnosci tych krajow woli poslugiwac sie jezykiem rosyjskim niz “swoim wlasnym”, oczywiscie pomijajac obecnosc licznej mniejszosci rosyjskiej, dla ktorej jest to jezyk naturalny.
W tych trzech krajach zyje wielu Polakow i tutaj nastepuje kolejne podobienstwo: sa oni dyskryminowani czy to na poziomie panstwowym, czy samorzadowym, albo i na obu. Utrudnia sie polskie inicjatywy, rozwoj jezyka, kultury, sportu, odbiera sie, badz nie przyznaje naleznych nieruchomosci, budynkow, itp. Odbywalo sie to przez dzialania wrogiej nam (i innym narodowowsciom) Swobody na Ukrainie, czesto wbrew wladzom centralnym w Kijowie (co ciekawe, bo to one mialy byc te niedemokratyczne), na Bialorusi zarowno rzezim Lukaszenki, jak i czesc opozycji bialoruskiej stara sie umniejszyc znaczenie istnienia Polakow na Bialorusi, badz kwestionowac znaczenie tego faktu, czy jak tu jest opisane, wrecz twierdzic, ze ci ludzie, byc moze zwiazani korzeniami jeszcze ze szlachecka I RP (majaca tysiacletnia tradycje, w przeciwienstwie do ilu dziesiecioleci bialoruskiej tradycji panstwowej?); oraz na koniec do calkowicie “demokratycznej” (chociaz? czy aby na pewno?) Litwy (jak pisalem, juz nie tej zwiaqzanej i nawiazujacej do traydcji I RP i silnych zwiazkow z Polska), gdzie utrudnia sie nauczanie jezyka, odbiera ziemie Polakow, lamie ustalenia miedzynarodowe (co daje chociazby to czlonkostwo w UE?), nawet tak trywialne sprawy, jak podwojne tablice z nazwami ulic, obecne w Polsce, a nieobecne, ba! kryminalizowane na Litwie. Nie bede wymienial wsyzstkich aspektow wrogosci elit rzadzacych, badz aspirujacych do rzadow na poziomie wladzy krajowej, czy samorzadowej w tych krajach. Istota sprawy jest takie dzialanie i istnienie takich dazen. Faktem jest rowniez brak dzialania panstwa Polskiego i to jest w tym najsmutniejsze, bo o ile ludzie innych narodowosci, badz po prostu obywatele innych panstw, moga i zapewne powinni dzialac w interesie wlasnym i wlasnych panstw, to dlaczego my tak nie robimy? I to jest wlasciwie jedyny punkt, w ktorym mozemy domagac sie zmiany i gdzie mozemy wywierac nacisk. Panstwo polskie powinno popierac ludnosc narodowosci polskiej, chronic nasza kulture, jezyk, itd., oraz powinno reagowac sprzeciwem wzgledem dzialan zwroconych przeciw Polakom. Niedopuszczalne jest, ze ten glos sprzeciwu jest tak slaby, albo ze przez jakas nieuwage, zaniedbadniem, badz celowe dzialanie wspierane sa organizacje i ludzie, ktorzy nam, Polakom, szkodza.
Powinny byc wyciagniete konsekwencje, zapewne dopiero po zmianie wladzy, na bardziej propolska, patriotyczna, a mniej proeuropejska, skupiajaca sie na wlasnej prywacie, trwaniu u wladzy, przywilejach i profitach finansowych z tym zwiazanych.
W zasadzie moglbym kontynuowac ten wywod, ale nie ma to chyba wiekszego sensu. Mam nadzieje, ze ci ktorzy to czytaja wiedza co mam na mysli i sami mogli by dodac o wiele wiecej od siebie i poprawic merytorycznie, umocowac na podstawe faktow, to co opisalem.
@O Ma Pan całkowitą rację,ale żeby Pan wiedział ile cennych wypowiedzi i osób zostało przez redakcję zbanowanych tylko dlatego że pisali niewygodną prawdę znacznie wcześniej niż to stało się modne.