Polsko-Ukraiński Okrągły Stół Historyków XVII w.

Przypadające w roku bieżącym rocznice wielkich batalii – 330. Bitwy pod Wiedniem oraz 340. Bitwy pod Chocimiem – stały się okazją i punktem wyjściowym dyskusji polskich i ukraińskich historyków XVII w., która odbyła się w formie okrągłego stołu w Ambasadzie RP w Kijowie 27 czerwca 2013 r.

Konferencję otworzył Ambasador RP w Kijowie Henryk Litwin, który dziękując wszystkim uczestnikom za przybycie, podkreślił wagę tego rodzaju spotkań, umożliwiających rzetelną debatę nt. wspólnej historii. W dyskusji, moderowanej przez prof. dr hab. Natalię Jakowenko wzięli udział znani historycy wojskowości z Polski i Ukrainy – prof. dr hab. Mirosław Nagielski (Uniwersytet Warszawski), dr Radosław Sikora (Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni), Zbigniew Hundert (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego), dr Oleksij Sokirko (Uniwersytet im. Tarasa Szewczenki w Kijowie), Iwan Hawryluk (Uniwersytet Narodowy „Akademia Kijowsko-Mohyliańska” w Kijowie).

Głównym tematem konferencji był wysiłek mobilizacyjny Rzeczypospolitej w Bitwie pod Wiedniem, próba identyfikacji składu narodowościowego poszczególnych oddziałów oraz analiza wkładu w zwycięstwo poszczególnych ziem wchodzących w skład wielonarodowej I RP. Punktem wyjścia do dyskusji były 2 publikacje: „Z dziejów husarii” autorstwa dr R. Sikory (wyd. ukraińskie) oraz „Wiedeń 1683. Ukraina-Ruś w bitwie o Złote Jabłko Europy” autorstwa dr hab. T. Czuhłyba (Narodowa Akademia Nauk Ukrainy). Niestety dr hab. T. Czuhłyb z przyczyn obiektywnych odwołał udział w konferencji, co uniemożliwiło bezpośrednią polemikę ze stawianą przez niego tezą, iż 2/3 sił prowadzonych pod Wiedeń przez króla Jana III Sobieskiego, stanowili żołnierze pochodzący z województw ruskich i ukrainnych I Rzeczypospolitej (w tym znaczna część Kozaków Zaporoskich).

W rezultacie, polscy i ukraińscy paneliści okrągłego stołu właściwie jednomyślnie poddali w wątpliwość stosowanie współczesnych kryteriów narodowościowych w analizie stosunków społecznych w XVII w., co tym samym wpływa na ocenę składu narodowościowego armii Rzeczypospolitej, która odniosła zwycięstwo pod Wiedniem.

Dr R. Sikora przeprowadził szczegółową prezentację poświęconą wysiłkowi mobilizacyjnemu Rzeczypospolitej przed bitwą pod Wiedniem (prezentacja do pobrania: [link=http://tinyurl.com/kz66gkz] ), przedstawiając oparte na dokumentach źródłowych wyliczenia. Zaprezentowane kalkulacje wskazują, iż całe Królestwo Polskie (armia Wielkiego Księstwa Litewskiego nie wzięła udziału w bitwie), w skład którego wchodziło Woj. Kijowskie, zobowiązało się do utrzymania wyprawy wiedeńskiej w liczbie 35 404 koni i porcji w piechocie, co dało łączną kwotę 5 626 800 złotych. Wchodzącemu w skład Korony ówczesnemu Woj. Kijowskiemu, znacznie zredukowanemu terytorialnie w wyniku wcześniejszych wojen do prawobrzeżnego skrawka, przypadło utrzymanie 82 koni i wydatkowanie kwoty 12 000 złotych. Pozostała część dzisiejszej Ukrainy pozostawała we władaniu hetmanatu kozackiego podległego Carstwu Rosyjskiemu, który nie mógł wziąć udziału w bitwie, ponieważ dobrowolnie zrzekł się możliwości kształtowania polityki zewnętrznej. Dla porównania, dr R. Sikora przedstawił udział innych województw Rzeczypospolitej, wskazując m.in. na Woj. Mazowieckie, którego udział finansowy wyniósł blisko 550 000 złotych (9,8% wydatków całkowitych) i 3571 żołnierzy (10,01%). W rezultacie w/w wyliczeń, udział Ukrainy (tak jak ją rozumiano w XVII w., czyli Woj. Kijowskiego w składzie Rzeczypospolitej) w bitwie pod Wiedniem wynosi ok. 0,2% ogólnego wysiłku Rzeczypospolitej w odsieczy wiedeńskiej, tak pod względem finansowym, jak i mobilizacyjnym. Zdaniem dr R. Sikory, udział Ukrainy w Bitwie pod Wiedniem znacząco wzrośnie, jeżeli w kalkulacjach weźmiemy pod uwagę terytorium obecnej Ukrainy, które w okresie bitwy znajdowało się w granicach Rzeczypospolitej i obejmowało terytoria wówczas nie wchodzące w skład Woj. Kijowskiego – tego rodzaju kalkulacja prowadzi do wzrostu finansowego udziału Ukrainy w odsieczy wiedeńskiej do 7,8%, a mobilizacyjnego do 8,6%.

Zdaniem dr O. Sokirki, niewielki udział finansowy i mobilizacyjny ówczesnego Woj. Kijowskiego w wyprawie wynikał z faktu, iż terytoria ukraińskie zostały w znacznym stopniu zniszczone i „przetrzebione” w wyniku licznych wojen toczonych na ich obszarze w minionych dziesięcioleciach oraz Powstania Chmielnickiego i późniejszej „Ruiny”. Z ukraińskim historykiem zgodził się prof. M. Nagielski, powołując się m.in. na pisma króla Jana III Sobieskiego, w których określa on ziemie ukraińskie jako „ziemie puste”. Prof. M. Nagielski wskazał również, iż w projekcie reform wojskowych Jana III Sobieskiego z 1676 r. liczbę mieszkańców województw ukrainnych oceniano zaledwie na 400 tys. osób.

Jeżeli chodzi o skład narodowościowy armii koronnej, która 12 września 1683 r. stanęła pod Wiedniem to dr R. Sikora i prof. M. Nagielski podali liczbę 150 kozaków zaporoskich (mołojców), którzy mieli wziąć udział w bitwie. Wg prof. M. Nagielskiego – powołującego się na pisma Jana III Sobieskiego do żony, w których król żali się, iż na nieobecność Kozaków przy armii koronnej – pozostałe oddziały kozackie zaciągnięte na wyprawę (1,5-2 tys. żołnierzy) nie zdążyły pod Wiedeń na czas i wzięły udział w dalszej części kampanii. Zdaniem prof. M. Nagielskiego udziału oddziałów kozackich w odsieczy wiedeńskiej nie należy ograniczać do samej bitwy 12 września 1683 r. Wg historyka należy wziąć pod uwagę udział tych jednostek w dalszej części kampanii, w tym w szczególności w oblężeniu Szecseny w listopadzie 1683 r. i w wyprawie mołdawskiej 1684 r. W zmaganiach tych oddziały kozackie, wg prof. M. Nagielskiego, spisały się bardzo dobrze zaś król Jan III Sobieski miał pisać o „poprawie reputacji” tych jednostek.

Zdaniem wszystkich uczestniczących w konferencji historyków, dokładne określenie przynależności narodowościowej żołnierzy w składzie całej armii Rzeczypospolitej biorącej udział w odsieczy wiedeńskiej jest niezwykle utrudnione z kilku powodów. Wg prof. N. Jakowenko istotne, ale i niejednoznaczne, znaczenie ma tutaj kwestia etnicznej samoidentyfikacji ówczesnych mieszkańców Rzeczypospolitej, a także fakt masowej ucieczki szlachty ruskiej z ziem ukraińskich na zachód podczas Powstania Chmielnickiego. W rezultacie tego procesu na ziemiach zachodnich i centralnych województw znalazła się znaczna liczba przedstawicieli tej szlachty, którzy osiedlając się na tych terenach siłą rzeczy z upływem czasu polonizowali się. Znaczna część tej szlachty osiedliła się także na terenach ówczesnych Województw Wołyńskiego i Podolskiego (dziś ziemie te wchodzą w skład Ukrainy), również ulegając z czasem procesowi samopolonizacji. Zdaniem Z. Hunderta, z terenów tych województw rekrutowała się ówcześnie znaczna część kadry dowódczej armii Rzeczypospolitej. Tym samym znaczna liczba oficerów-Rusinów pochodzących z tych terenów, mogła wziąć udział w Bitwie pod Wiedniem. Istotnym problemem w etnicznej identyfikacji ówczesnych żołnierzy na służbie Rzeczypospolitej stanowi także fakt, iż ówcześni obywatele Rzeczypospolitej znali i posługiwali się językiem polskim. Dotyczy to także większej części szlachty ruskiej, przy czym dalszych badań wymaga wyjaśnienie, czy j. polski był przez nią wykorzystywany wyłącznie w sytuacjach oficjalnych, czy też również w życiu codziennym. Wg I. Hawryluka liczba pytań związanych z udziałem Rusinów (Ukraińców) w Bitwie pod Wiedniem pozostaje znaczna i wymaga dalszych szczegółowych badań.

Wg wszystkich uczestniczących w konferencji historyków szczegółowe określenie składu etnicznego armii Rzeczypospolitej w odsieczy wiedeńskiej jest bardzo trudne, wymaga dalszych szczegółowych badań, zaś uzyskanie dokładnej odpowiedzi może okazać się ostatecznie niemożliwe. Dlatego też uczestnicy konferencji zgodzili się, że zwycięstwo wiedeńskie należy traktować jako wspólny dorobek wszystkich ówczesnych obywateli Rzeczypospolitej i zamieszkujących ją narodów. Zdaniem historyków stosowanie współczesnego pojęcia i kryteriów przy próbie określenia wkładu poszczególnych narodów w zwycięstwo jest nietrafione. Wiktoria Wiedeńska była sukcesem wszystkich ówczesnych mieszkańców Rzeczypospolitej, identyfikujących się tak z wieloetnicznym państwem, jak i swymi „małymi ojczyznami”, których znaczna część znajdowała się wówczas na terytorium dzisiejszej Ukrainy.

Okrągły stół wykazał potrzebę organizacji kolejnych przedsięwzięć umożliwiających dyskusję historyków nt. wspólnej historii nawet w tak odległych okresach jak czas, w którym miała miejsce Bitwa pod Wiedniem.

Źródło: kijow.msz.gov.pl

Do pobrania:

Prezentacja Bitwa pod Wiedniem 1683 r. – wysiłek mobilizacyjny i finansowy Polski i Ukrainy, dr R. Sikora:[link=http://tinyurl.com/kz66gkz]

Reklama



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz