Nowe rosyjskie imperium

Putin chce postawić świat przed faktem dokonanym. Gdy Europa ma kłopoty ekonomiczne, gdy Stany Zjednoczone grzęzną na Środkowym Wschodzie i w czasie gdy Chiny skupiają się na wewnętrznych zawirowaniach, on zamierza powołać do życia Unię Euroazjatycką.

W swej ostatniej przemowie w roli premiera Rosji przed ponownym objęciem prezydentury, Władymir Putin przedstawił pięć priorytetów na swą trzecią kadencję. Piątym punktem tej listy jest poszerzenie współpracy w Eurazji oraz umocnienie globalnej pozycji Rosji poprzez przeprowadzenie procesu integracji państw wchodzących w skład byłego ZSRS. Przemawiając przed Dumą Państwową Federacji Rosyjskiej w zeszłą środę, Putin powiedział: „Stworzenie wspólnoty ekonomicznej to najważniejsze wydarzenie w postsowieckiej rzeczywistości od czasów upadku ZSRS”.

Rosja jest już w unii celnej z Kazachstanem i Białorusią i już od jakiegoś czasu chce wprowadzić Ukrainę wspólnej strefy ekonomicznej. Wejście Rosji do Światowej Organizacji Handlu może pomóc usunąć niektóre bariery, które uniemożliwiały udział w niej Ukrainy. Dodatkowo, na ostatnim spotkaniu na szczycie Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej w Moskwie, kraje wchodzące w skład unii celnej, tak jak inne środkowoazjatyckie państwa członkowskie, zobowiązały się do ukończenia pracy w kwestii zaproponowanego traktatu Unii Euroazjatyckiej do roku 2015.

Przez cały czas, kiedy Putin był prezydentem i premierem, miał wyraźną „wizję Eurazji”, widząc Rosję jako metropolitarne centrum w regionie. Podczas gdy ekspansja organizacji euroatlantyckich na wschód powoli zmierza ku końcowi, a Chiny są głównie skupione na południowej i wschodniej Azji – Moskwa czuje, że ma możliwość konsolidacji nowej Eurazji. Zamiast znów wchodzić w posiadanie terytoriów byłego Związku Sowieckiego „podzielonego” na europejskie i azjatyckie strefy wpływu, Rosja może wrócić na pozycję światowej potęgi poprzez stworzenie nowego bloku państw, który zrównoważy Unię Europejską na zachodzie i – znajdującą się pod wpływami Chin – Azję na wschodzie.


Odrodzenie ZSRS?

Jednakże te aspiracje od zawsze budziły niepokój. Czy Putin, który opisywał rozpad Związku Sowieckiego jako geopolityczną katastrofę, chce odtworzyć ZSRS? Putin osobiście zadeklarował w swym przemówieniu że „postsowiecki okres” się zakończył. Biorąc pod uwagę zwiększający się popyt i niecierpliwość rosyjskiej klasy średniej, Putin nie ma powodu by ponownie marnotrawić surowce dla utrzymania jednego, zunifikowanego kraju.

Jednak Putin chciałby ponownie ujrzeć odrodzoną współpracę byłego Związku Sowieckiego z krajami ościennymi, nie tylko w dziedzinie handlu. To dałoby Moskwie pozycję ekonomicznego centrum regionu, zamiast patrzenia na to, jak Azja Środkowa coraz ściślej wiąże się z Azją Południową, a zachodnie rejony byłego Związku Sowieckiego są wciągane na orbitę Europy. Porządek ekonomiczny pod przewodnictwem Rosji w tym regionie utrzymuje rubla jako walutę a język rosyjski jako język biznesowy tego regionu, co pozwala na większą integrację, zwłaszcza między rosyjskimi, kazachskimi i ukraińskimi firmami.

Tworzenie takich ekonomicznych związków stwarza więzi polityczne które sprawiają, że jest mniej prawdopodobne, iż sąsiedzi Rosji będą chcieli dołączyć do bloków państw, w których nie byłoby Rosji. Oceniając polityczne konsekwencje projektu Unii Euroazjatyckiej, Azamat Seimov zauważa:

„Realizacja pomysłu Unii Euroazjatyckiej jest centralnym punktem planu Putina by zjednoczyć wysiłki byłych republik sowieckich w celu umocnienia pozycji Rosji w geopolitycznej rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi, Unią Europejską i Chinami. Ustalenie roku 2015 jako terminu utworzenia Unii Euroazjatyckiej jest prawdopodobnie powiązane z pewnością Moskwy odnośnie faktu, że Stany Zjednoczone ponownie zwrócą uwagę na Eurazję, ponieważ do tego czasu Waszyngton zostanie zwolniony ze swych zobowiązań w Iraku i znacząco zmniejszy liczbę żołnierzy w Afganistanie, podczas gdy minie fala „kolorowych rewolucji” w świecie muzułmańskim. W tym wypadku, do roku 2015 Waszyngton będzie miał zarówno potencjał wojskowy jak i dyplomatyczny by skupić się na regionie Eurazji. Dodatkowo, do tego czasu Stany Zjednoczone będą miały systemy obrony rakietowej gotowe do rozmieszczenia w Europie Środkowej.”

Putin chce postawić świat przed faktem dokonanym. Gdy Europa ma kłopoty ekonomiczne, gdy Stany Zjednoczone grzęzną na Środkowym Wschodzie i w czasie gdy Chiny skupiają się na wewnętrznych zawirowaniach, on zamierza powołać do życia Unię Euroazjatycką.

Eurazja-sceptycyzm

Ten proces nie jest automatyczny. Wiele eurazjatyckich państw chce bliższego związku ekonomicznego z Rosją, i są one zainteresowane korzyściami jakie Rosja ma do zaproponowania – wśród nich dostęp do tańszej energii i „eksport” nadwyżki siły roboczej do Rosji (zarówno dla zmniejszenia napięcia w kraju jak i dla zysku płynącego z wynagrodzeń). Ale sąsiedzi Rosji nie pragną tak bardzo utraty swojej suwerenności.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, chociaż pozostaje w zależności od Rosji, nie kryje swego entuzjazmu dla wprowadzania w Unii Eurazjatyckich takich struktur, które by twardo broniły suwerenności jego krajów członkowskich. (On i inni niezdecydowani eurazjatyccy przywódcy mają mnóstwo argumentów dostarczanych przez eurosceptyków w sąsiadującej Unii Europejskiej). Podczas ostatnich rozmów na szczycie, Łukaszenka wyraził swą opinię odnośnie wszelkich decyzji podejmowanych na szczeblu unijnym, mogących wpłynąć na państwa członkowskie; decyzje zawierane przez Unię Euroazjatycką powinny być ratyfikowane przez parlamenty państw, a rządy powinny mieć możliwość zrezygnowania z nich.

Eurazjatycki sceptycyzm al’a Łukaszenko jest po cichu wspierany przez innych przywódców z regionu. Mogą być przygotowani na dokonanie ustępstw wobec Rosji, ale nie na wypisanie się ze swojej ciężko zdobytej suwerenności. Rosja natomiast nie chce stać się eurazjatyckim odpowiednikiem Niemiec – regionalnej książeczki czekowej która ręczy za proces integracji i w zamian płaci rachunki za mniejsze państwa.

Putin wykonał prostszą część swojego planu: zasygnalizował zamiar utworzenia Unii Euroazjatyckiej. Jednakże doprowadzenie tego planu do wymiernych rezultatów może okazać się trudniejsze, niż się spodziewał.

Nikolas Gvosdev

„The National Interest”

Tłumaczenie: Jarosław Maciaszek

forma płatności