Powiem tak, byłem trzy razy we Lwowie i widać obraz następujący – dzieci i wnuki niepiśmiennych wsiurów z kurnych chat, trzymających w piwnicach oblepione jeszcze krwią siekiery, łażą po tym świętym, na równi z Wilnem, polskim mieście jak świnie po salonie. Wszędzie się wszystko sypie, ale i tak wygląda lepiej niż “Trójkąt” we Wrocławiu. Myśmy chociaż to piastowskie miasto podnieśli, a oni to piastowskie miasto topią w swoich odchodach. Młodych Ukrainek z HIV jest chyba z 70%, wóda jest tania jak woda, wódę łoją na śniadanie, wódę kupują na kielony w kioskach. Ulice nazywają imionami “swoich” “bohaterów” “narodowych” – już nie mówię o Banderze, ale takim Iwanie Franko – dla niewiedzących – Iwan Franko był pół POLAKIEM, po matce z polskiej szlachty nazwiskiem Kulczycki – nie ruskiej, jak piszą na Wikipedii – i pół Niemcem.Ale dopiero gdy się ich zobaczy w stadzie to już wiadomo dlaczego zawsze mordowali Polaków nocą, bandami, kobiety, dzieci i starców – to są kurduple. Takich leszczy jak we Lwowie nie widziałem nigdzie w Polsce. A co najważniejsze wszystko jest podszyte taką zawiścią do Polaków, że aż kipi. Bo oni podskórnie wiedzą, że zalęgli się w Polskich domach, że pełzają po Polskich ulicach, że to jest Nasze dziedzictwo – ich dziedzictwo na nasi rodacy – w tym moja praprababcia – leżą w sadach, rowach, studniach, polach, dołach etc. Narodu nie tworzy się w 20 lat, co najwyżej można spróbować zszyć ścierwo z trupów jakichś przeklętych ideologii – i tak macie potwora uszytego z hitleryzmu, banderyzmu, szowinizmu, genocydu pokropionego zawiścią i nienawiścią do wszystkiego co wzniosłe. Przywołując słowa Kurtza z Jądra Ciemności Korzeniowkiego chce się rzec – wytępić te wszystkie bestie.
@jaroslaus: No wlasnie – a nam rzadzacy wmawiają jacy to przyjaciele co jest totalna bzdura.Po co to robia?Przeciez Polak znający historie własnego kraju przemilczalby i nie komentowal głupio.
Jeszcze jedno: 15.06 była rocznica morderstwa min.Pierackiego.Szkoda ze portal Kresy nic nie napisaly o tej rocznicy.
bo oni to robią specjalnie. Tak, teraz jestem już o tym przekonany, że władze rządzące w Polsce konsekwentnie i z premedytacją wprowadzają w życie scenariusz, który miał miejsce w krajach tzw. Europy Zachodniej oraz USA, Kanady i Australii. Chodzi o zniszczenie narodowego charakteru krajów i jego narodów zastępując go tą patologią jaka występuje teraz w Wielkiej Brytanii. “Nasza” polityka wobec tzw. Ukrainy nie jest pierwotna, ona jest objawem usprawiedliwianym tzw. “doktryną” Giedroycia. A kto mój przyjacielu promuje tą doktrynę w Polsce? Bo tam tkwi odpowiedź dotycząca objawu. Jeżeli chcesz poznać przyczynę to gorąco zachęcam do przeczytania książki Kultura Krytyki profesora psychologii Uniwersytetu Kalifornia – że on jeszcze nie wyleciał z hukiem – Kevina MacDonalda.
Powiem tak, byłem trzy razy we Lwowie i widać obraz następujący – dzieci i wnuki niepiśmiennych wsiurów z kurnych chat, trzymających w piwnicach oblepione jeszcze krwią siekiery, łażą po tym świętym, na równi z Wilnem, polskim mieście jak świnie po salonie. Wszędzie się wszystko sypie, ale i tak wygląda lepiej niż “Trójkąt” we Wrocławiu. Myśmy chociaż to piastowskie miasto podnieśli, a oni to piastowskie miasto topią w swoich odchodach. Młodych Ukrainek z HIV jest chyba z 70%, wóda jest tania jak woda, wódę łoją na śniadanie, wódę kupują na kielony w kioskach. Ulice nazywają imionami “swoich” “bohaterów” “narodowych” – już nie mówię o Banderze, ale takim Iwanie Franko – dla niewiedzących – Iwan Franko był pół POLAKIEM, po matce z polskiej szlachty nazwiskiem Kulczycki – nie ruskiej, jak piszą na Wikipedii – i pół Niemcem.Ale dopiero gdy się ich zobaczy w stadzie to już wiadomo dlaczego zawsze mordowali Polaków nocą, bandami, kobiety, dzieci i starców – to są kurduple. Takich leszczy jak we Lwowie nie widziałem nigdzie w Polsce. A co najważniejsze wszystko jest podszyte taką zawiścią do Polaków, że aż kipi. Bo oni podskórnie wiedzą, że zalęgli się w Polskich domach, że pełzają po Polskich ulicach, że to jest Nasze dziedzictwo – ich dziedzictwo na nasi rodacy – w tym moja praprababcia – leżą w sadach, rowach, studniach, polach, dołach etc. Narodu nie tworzy się w 20 lat, co najwyżej można spróbować zszyć ścierwo z trupów jakichś przeklętych ideologii – i tak macie potwora uszytego z hitleryzmu, banderyzmu, szowinizmu, genocydu pokropionego zawiścią i nienawiścią do wszystkiego co wzniosłe. Przywołując słowa Kurtza z Jądra Ciemności Korzeniowkiego chce się rzec – wytępić te wszystkie bestie.
@jaroslaus: No wlasnie – a nam rzadzacy wmawiają jacy to przyjaciele co jest totalna bzdura.Po co to robia?Przeciez Polak znający historie własnego kraju przemilczalby i nie komentowal głupio.
Jeszcze jedno: 15.06 była rocznica morderstwa min.Pierackiego.Szkoda ze portal Kresy nic nie napisaly o tej rocznicy.
bo oni to robią specjalnie. Tak, teraz jestem już o tym przekonany, że władze rządzące w Polsce konsekwentnie i z premedytacją wprowadzają w życie scenariusz, który miał miejsce w krajach tzw. Europy Zachodniej oraz USA, Kanady i Australii. Chodzi o zniszczenie narodowego charakteru krajów i jego narodów zastępując go tą patologią jaka występuje teraz w Wielkiej Brytanii. “Nasza” polityka wobec tzw. Ukrainy nie jest pierwotna, ona jest objawem usprawiedliwianym tzw. “doktryną” Giedroycia. A kto mój przyjacielu promuje tą doktrynę w Polsce? Bo tam tkwi odpowiedź dotycząca objawu. Jeżeli chcesz poznać przyczynę to gorąco zachęcam do przeczytania książki Kultura Krytyki profesora psychologii Uniwersytetu Kalifornia – że on jeszcze nie wyleciał z hukiem – Kevina MacDonalda.