1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Kojoto
    Kojoto :

    O ile Ziemkiewicz nie jest żadnym autorytetem, trzeba powiedzieć, że potrafi niekiedy niesłychanie celnie i zwięźle mówić o sprawach kluczowych dla Polski, niestety uprawia również wodolejstwo na potrzeby tzw. “salonu” od którego sie niby odcina, ale lubi być przez niego docenianym za “niespolegliwość”. Natomiast tekst pana Golonki jest nieprawdopodobnie doktrynerski i naiwny. Państwo Piastów było silne już przed przyjęciem chrztu. Zaś samo przyjęcie chrztu było kalkulacją polityczną, no chyba że Mieszko 1 miał jakieś prywatne objawienie, nie znane historykom. Najbardziej mnie rozśmieszyła teza, że każde państwo powinno stawiać bóstwo na pierwszym miejscu – nawet jeśli nie jest to Bóg – Absolut:
    “Nie trzeba być katolikiem aby zrozumieć, że jest to najistotniejszy błąd polityczny, który odbiera bóstwu znamiona Pana i Opatrzności. Rozumieli to starożytni, rozumieli to poganie tacy jak Chlodwig czy później Mieszko”.
    Obranie hasła religijnego dla Marszu Niepodległości jest tym samym czym było by obranie takiego hasła dla np: zjazdu miłośników starych samochodów. Mi osobiście nie przeszkadza, choć jestem agnostykiem, ale czy idea Narodu nie wykracza w niektórych kwestiach po za takie czy inne wyznanie religijne? Pogląd, że tak powinno być, bo Bóg jest na pierwszym miejscu jest nieco zabawny. To jest Marsz narodowy, a nie procesja religijna. Naród i państwo to są pewne idee, które istnieją w otaczającej nas rzeczywistości w pewnym zakresie. Oczywiście sprawy narodu obchodzą mnie i zapewne wszystkich z nas daleko bardziej niż powodzenie stowarzyszenia miłośników takiego czy innego hobby. Jednak wciąż jest to w jakimś sensie nasza pasja, która (a i owszem) ma pewne granice. Odwoływanie się do Boga jako zwierzchnika państwa niekoniecznie znajduje uzasadnienie w Nowym Testamencie. Bóg ma zasadniczo indywidualną relację z każdym człowiekiem. Fajnie, że ogromna większość Polaków to katolicy, ale to nie znaczy że Polak = katolik, czy nawet chrześcijanin. Dlatego na dobór hasła przewodniego powinny wpływać motywy narodowe, a nie religijne. Realizm nie polega na zamykaniu się w kościele i pogrążaniu w modłach (tak zginęło wielu Warszawiaków w czasie boimbardowań), realizm polega na zamknięciu się w umocniomym kościele i walką z napastnikami (tak jak miało to miejsce w niektórych wsiach na Wołyniu – i to ocaliło życie wielu Polaków, a nie sprawiło, że stali sie kolejnymi męczennikami).