6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zan
    zan :

    Ukraina jest teraz amerykańskim protektoratem. W każdej chwili USA mogą wprowadzić do państw nadbałtyckich i na Ukrainę swoje wojska. Wydatki wojskowe NATO są 20 razy większe niż rosyjskie. Motywy Rosji są jasne: w razie czego musi mieć możliwość zajęcia bezpośredniego przedpola z którego do Moskwy jest max. 600km. Warto zadać pytanie o motywy USA.

  2. leszek1
    leszek1 :

    Nie lubie obcych zolnierzy na terenie Polski. NIE ZNOSZE ! Polska powinna miec wlasna sile obronna. Gdyby Macierewicz chcial naprawde bronic polski to przez te osiem miesiecy mozna bylo powolac Pospolite Ruszenie, Obrone Terytorialna z prawdziwego zdarzenia, a nie jakies koslawe niedzielne szkolenia, ale przede wszystkim obowiazkowy pobor i Przeszkolenie Wojskowe w szkolach srednich. Tymczasem zuzywa caly swoj wysilek na dzialania pozorne, odwlekajac sprawe obronnosci Polski jak tylko moze. Przy takiej polityce PiS, nie ma co marzyc o powszechnym dostepie do broni palnej, raczej nalezy spodziewac sie jeszcze wiekszych obostrzen w tej sprawie.
    Widac wyraznie, ze PiS dazy do calkowitego zlikwidowania sily obronnej Rzeczypospolitej. To lezy w interesie Globalistow, Niemiec i Rosji. Swoja droga wojsko US w jakis sposob chroni nas czesciowo przed natepnym paktem Niemcy-Rosja, na ktory obie strony maja wyrazna ochote.

  3. mix
    mix :

    No nie przesadzajmy – że NATO realizuje przede wszystkim cele USA to jedno, natomiast dla Polski to jednak pierwsza linia obrony. To pierwsza linia to obrona oczywiście tylko polityczna bo jeśli chodzi o fizyczną pomoc to musimy już liczyć sami na siebie.

  4. piotrx
    piotrx :

    Gra w dobrego i złego policjanta. Kerry niemal codziennie rozmawia z Ławrowem!………………
    https://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/7406-tylko-u-nas-grzegorz-braun-gra-w-dobrego-i-zlego-policjanta-kerry-niemal-codziennie-rozmawia-z-lawrowem……………….
    NATO jest wydmuszką w razie jakiegoś prawdziwego konfliktu może się okazać że siła militarna “sojuszu” jest znikoma. Można zapytać jak to jest z jednej strony jest Szczyt NATO a z drugiej strony zaraz spotkania i konsultacje Rady Rosja-NATO? Najbliższe spotkanie 13 lipca w Brukseli – czyli niby NATO coś ustala na swoim szczycie a potem konsultuje to z Rosją (a może jest odwrotnie?)

    “……………Mądrość aktualnego etapu: „wzmacnianie wschodniej flanki NATO w obliczu zagrożenia rosyjskiego” wkrótce ustąpić może mądrości etapu nowego, np.: „walka z radykalizmem w obliczu zagrożenia demokracji”. My tu bowiem na co dzień ekscytujemy się manewrami „Anakonda” i wizją stałej obecności naszych sojuszników, a tymczasem sekretarz Kerry z ministrem Ławrowem wprost wiszą na telefonie – od początku roku rozmawiali ze sobą już kilkadziesiąt razy (w pierwszych dniach czerwca już trzykrotnie, dzień po dniu!). Oficjalnie dyskutują tylko o sprawach syryjskich, ale z ich własnych wypowiedzi wprost wynika, że Bliski Wschód i Europa Środkowa to geopolityczne naczynia połączone. Hipoteza uprawianej na nasz użytek gry w dobrego i złego policjanta nabiera coraz większej realności. Czy bowiem Rosja i USA mogą pozostawać wiarygodnymi partnerami nad Eufratem, a jednocześnie zaciekłymi przeciwnikami nad Bugiem? ……………..Przykłady wymieniać można by w nieskończoność, ograniczając się jednak do aktualności, wystarczy wskazać, że np. w pierwszych dwóch kwartałach bieżącego roku minister spraw zagranicznych Waszczykowski zdążył już trzykrotnie (sic!) spotkać się z prezesem AJC (Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego) Harrisem. Oficjalne komunikaty ministerialne z tych spotkań milczą oczywiście o sprawie roszczeń żydowskich – możemy za to przeczytać, że: „Szef polskiej dyplomacji przedstawił delegacji AJC priorytety Polski na szczyt NATO w Warszawie w kontekście zagrożeń płynących ze Wschodu i Południa. – Zwiększenie obecności NATO w naszym regionie ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Polski – oświadczył minister Waszczykowski. Strony omówiły także perspektywy rozwiązania konfliktu ukraińsko-rosyjskiego oraz sytuację na Bliskim Wschodzie. Zgodziły się co do szczególnego charakteru partnerstwa polsko-izraelskiego”. Warto docenić kuriozalność tej sytuacji: oto minister rządu RP „przedstawia priorytety” szefowi jakiejś bądź co bądź prywatnej organizacji. Szanownym Czytelnikom zrzeszonym np. w Oddziałach Polski Niepodległej polecam najuprzejmiej, by tytułem eksperymentu spróbowali umówić się np. zaraz na przyszły wtorek w Departamencie Stanu USA, żeby odpytać sekretarza Kerry’ego z jego „priorytetów”………….

  5. piotrx
    piotrx :

    amiast wzmacniać sprzętowo i ilościowo polską armię wprowadza się do kraju obce siły zbrojne pod obcym dowództwem, które zamiast do walki z wrogiem zewnętrznym mogą zostać np użyte do „walki z radykalizmem (domyślnie polskim) w obliczu zagrożenia demokracji”.

    Już od dawna urabia się opinię światową np. ostatnio w produkcji “Imperium”

    ……..Reduta dobtego Imienia…………

    http://rdi.org.pl/…………….

    “W dniu 5.07.2016 roku na profilu Lionsgate Movies na Youtube opublikowano zwiastun filmu „Imperium” z Danielem Radcliffe w roli głównej. Jak wynika z opisu, fabuła filmu oparta jest na faktach – historii agenta FBI który przenika do grupy neonazistowskiej planującej akcje terrorystyczne. W zwiastunie wykorzystano w ujęcie filmowe z któregoś Marszu Niepodległości, na których widoczne są powiewające na wietrze polskie flagi narodowe niesione przez uczestników marszu, tak jak wszyscy to znamy. Dalsze sceny zwiastuna sugerują, że to ujęcie jest sceną z marszu w którym uczestniczą neonazistowskie postaci z filmu.”……………..

    https://www.youtube.com/watch?v=-QRs4S4xoWk

  6. rawen
    rawen :

    (…)Przywódcy państw NATO podjęli decyzję o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu poinformował sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg… BU,HA,HA,HA,HAAAAAAAAAAAAAAAAA… (A CO NA TAM ROBI TA MARIONETKA US-raela TEN KIJOWSKI BANDYTA ???) Jak zwykle JEST więcej hałasu niż konkretów. Niczego dobrego nikt nie oczekuje. Głównym zadaniem szczytu jest osiągnięcie efektu wizerunkowego. Pakt stawia sobie za cel upewnienie polskojezycznych idiotów z Polski i obywateli państw bałtyckich, że stoi za nimi murem, pod jego skrzydłami mogą się więc czuć bezpieczni. Estończycy, Litwini, Łotysze nie bardzo w to wierzą a Polacy jak stado baranów szykuje się na rzez… Dawno wiadomo, że po każdym szczycie NATO jego uczestnicy ogłaszają sukces. Tym razem to jest porażka. Polskojęzyczne presstytutki już piszą, że najważniejsze decyzje zapadły. Sojusz rozmieści na terenie Polski i państw bałtyckich cztery grupy batalionowe o liczebności ponad 1000 żołnierzy każda. W Polsce będą stacjonowali Amerykanie, na Litwie Niemcy, w Estonii Brytyjczycy, a na Łotwie Kanadyjczycy. Ale to prawdziwa bzdura. Stałych baz w Polsce nie będzie dlatego, że nie zrobiono niczego, żeby infrastruktura militarna NATO mogła się przemieszczać na terytorium krajów Europy Środkowej i Wschodniej, to jedno. Jednak to, że kraje bałtyckie przez lata oszczędzały na obronności, to druga kwestia. Wszystkie oszukiwały same siebie i nas – ich sojuszników. Wydawanie mniej, niż kwota zalecana przez Sojusz, doprowadziło do tego, że nie tylko są tak jak były bezbronne, ale przede wszystkim, nie mają prawa oczekiwać, że ktokolwiek zrobi dla nich więcej w sprawie obrony, niż one są gotowe uczynić dla innych. Niestety to, co mogą zrobić, jest warunkowane ich praktycznie żadnymi możliwościami wojskowymi. Niestety nowe jednostki NATO na flance wschodniej nie zatrzymają Rosji, bo jeden batalion na Polskę z USA w postaci homoseksualistów i transseksualistów to kpina. Wyceniając nas na jeden batalion, po prostu nas ośmieszono. Ponieważ obronę organizuje się albo na poważnie, albo nie ma potrzeby organizować jej wcale. Generał Hodges podsumował ćwiczenia Anakonda, zwracając uwagę na problemy logistyczne i komunikacyjne, w tym w kwestii szczególnie ważnej – tajnej łączności. Jeżeli tak wysoki rangą wojskowy stwierdza, że nie bylibyśmy w stanie, jako NATO w ogóle zdążyć przyjść z pomocą tym krajom, to znaczy, że gwarancje NATO były i są nie tylko papierowo-fikcyjne, ale prawdopodobnie nawet nie są warte papieru, na jakim zostały napisane. Dotychczasowe stosunki NATO z Rosją opierały się na zasadzie nie drażnienia niedźwiedzia, o którym wszyscy wiedzą, że jest olbrzymi i ma wielkie kły i pazury. Jednak do póki siedział w swojej Tajdze, w istocie nikomu to nie przeszkadzało i nikogo nie interesowało, nauczono się z nim żyć, współpracować i nawet odnosić z tego korzyści. Z punktu widzenia obywateli nieudolnie zarządzanych państw europejskich, których głupia polityka skonfliktowała je z sąsiednim termojądrowym supermocarstwem, powstrzymywanie Rosji to prawdziwy obłęd. Kilka dni temu, niemiecka dyplomacja po raz kolejny dała do zrozumienia – wprost – mówiąc o tym, że nie ma możliwości zapewnienia bezpieczeństwa w Europie, bez współdziałania – porozumienia z Federacją Rosyjską Już widzę ,,naszych dzielnych strategów” z Bronisławem “Szpicą”, Zbigniewem “Bagnet na broń”- Bujakiem czy nawet Antonim Mgłą-Macierewiczem na czele wysyłających swoje dzieci i wnuków w roli “białoczerwonych cyborgów” do obrony wschodnich rubieży cywilizacji europejskiej. Za nic nie mogę sobie wyobrazić tłumów młodych Polaków oderwanych od zachodnich zmywaków, Smart i IPhonów, Facebooków i Twitterów zgłaszających się “na ochotnika” do komisji poborowych. Gdyby doszło do poważnej rozróby we Wschodniej Europie nasi wymachujący szabelką “mężowie stanu” wraz z rodzinami i batalionem “NATO-wskiej szpicy” stacjonującej w Polsce zmyliby się za ocean wskakując na pierwszy możliwy samolot. Oczywiście natychmiast po wylądowaniu – u boku Sikorskiego i jego małżonki – czynnie włączyliby się do akcji udzielania wsparcia moralnego Rodakom bohatersko walczącym w Kraju. Polska to też NATO, ale Obama nawet nie potrafi wskazać Polski na mapie świata. A juz po wpadce Kejkuciej Waszyngton traktuję Polskę jak poligon doświadczalny, składowisko złomu, wysypisko śmieci… a nawet swoje eksterytorialne terytorium na półkuli wschodniej. (Zadaniem kontyngentu okupacyjnego NATO w Polsce będzie ochrona instalowanych na Pomorzu wyrzutni rakietowych Cruise nacelowanych na Rosję i tłumienie ewentualnych odruchów obronnych ludności tubylczej. Tak więc, w najlepszym razie, mieszkańcy III RP będą przeżywać wszystkie przyjemności okupacji pokonanego państwa, no może za wyjątkiem gwałtów jakich dokonują np. na Okinawie amerykańscy żołnierze na Japonkach. „Polskie patriotki” same ustawią się w kolejce do koszar „natowskich obrońców” i o żadnych gwałtach nie będzie mowy!) Z naszego niemałego kraju między Odra i Bugiem pozostał już tylko szyld. Polskie postokragłostołowe reżimy uczyniły z Polski wasala Ameryki. Nasi politycy przepoczwarzyli się w sparaliżowanych strachem i kompleksami chłopców na posyłki. Nie mogę już patrzeć na zdjęcia naszych serwilistycznie uśmiechających się prezydentów i premierów poklepywanych przez amerykańskich wiceprezydentów, kongresmenów i drobnych dyplomatów, ktorzy nie potrafią odroznić Słowacji od Słowenii i Gruzji od stanu Georgia. Nie będzie żadnego istotnego przełomu w relacjach z Ukrainą i Gruzją. Choć odbędą się spotkania komisji NATO – Ukraina i NATO – Gruzja, nikt jednak nie mówi o przyznaniu tym krajom MAP – Membership Action Plan, czyli Planu Działań na rzecz Członkostwa, zarysowującego drogę wejścia do Sojuszu. Perspektyw członkostwa Ukrainy w NATO praktycznie nie ma.W obecnej sytuacji wojskowo-politycznej Ukraina powinna zapomnieć o pukaniu do drzwi Sojuszu. A Macierewicza to najgorszy (najgłupszy) minister w historii Polski, który jak najszybciej powinien przestać kierować resortem obrony. Swoją obecną karierę Macierewicz zbudował na katastrofie smoleńskiej i podważaniu decyzji naukowców tylko po to, by stworzyć wrażenie jakoby i tutaj było coś nie tak, dlatego jeszcze przed szczytem NATO powinien zostać zdymisjonowany. AMEN !!!