Kissinger: Nowy ład światowy nadchodzi

Obecnie Rosja i Chiny kwestionują skonstruowany przez USA porządek globalny w porozumieniu, co oznacza rzucanie wyzwania Ameryce, jeśli nie przez w pełni formalny sojusz to przez strategiczne partnerstwo polityczne i gospodarcze – pisze na łamach Strategic Culture były brytyjski dyplomata Alastaire Crooke.

Henry Kissinger udzielił wywiadu Edwardowi Luce’owi z „Financial Times” o obecnym prezydencie USA: „Sądzę, że Trump może być jedną z tych postaci w historii, która pojawia się od czasu do czasu, by zaznaczyć koniec ery i wymuszenia na niej rezygnacji z dawnych pozorów”. W dalszej części rozmowy dodaje jednak: „Nie musi to oznaczać, że wie o tym, lub że rozważa jakąś wspaniałą alternatywę. To może być przypadek”.

Tak jak się można było tego spodziewać, Luce przypisuje Trumpowi zdradę amerykańskiej społeczności wywiadowczej w sprawie rosyjskich ingerencji wyborczych, nawet powołując się na nagłówek z „New York Daily News”, że to, co wypowiadał Trump, było „otwartą zdradą”

Lecz Kissinger, który doradzał zarówno Trumpowi, jak i Putinowi, ewidentnie nie chce grać według reguł Luce’a. Przeciwnie, mówi rzeczowo, że szczyt Trump-Putin był koniecznością: „Było to spotkanie, które musiało się odbyć. Opowiadałem się za tym od kilku lat. Został zanurzony w amerykańskich sprawach wewnętrznych. Z pewnością jest straconą szansą. Ale myślę, że trzeba do czegoś powrócić”. Dlaczego spotkanie było tak ważne? i czym jest „to coś”, do czego musimy „powrócić”? Luce zastanawia się nad nieprzejrzystością słów Kissingera i narzeka, że ​​trudno jest dostrzec kierunek jego oszczędnego sposobu wypowiadania się. Lecz w rzeczywistości Kissinger jasno określa, do czego on zmierza i co jest niezwykle istotne.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Obecnie Rosja i Chiny kwestionują skonstruowany przez USA porządek globalny w porozumieniu, co oznacza rzucanie wyzwania Ameryce, jeśli nie przez w pełni formalny sojusz to przez strategiczne partnerstwo polityczne i gospodarcze. „Błędem popełnionym przez NATO”, mówi Kissinger, „jest myślenie, że istnieje jakaś historyczna ewolucja, która przemaszeruje przez Eurazję – i nie zrozumienie, że gdzieś w tym marszu napotkamy coś zupełnie innego niż westfalski [idea liberalnego-demokratycznego państwa rynkowego] podmiot”. Dokładnie tak. Przez lata, zarówno republikańskie, jak i demokratyczne administracje argumentowały, że przyciąganie grawitacyjne zdominowanych przez USA międzynarodowych instytucji, przepływów handlowych, a nawet pop kultury, stopniowo zmieniałoby kształt zarówno Rosji, jak i Chin, zamieniając oba kraje w entuzjastycznych, zgodnych (i podporządkowanych) uczestników w konsumpcyjnym i globalistycznym świecie kierowanym przez USA.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Trump realizuje chińsko-rosyjską trójbiegunowa wizję świata

Jednak NATO, czyli militarny pomocnik w rozprzestrzenianiu tego globalnego porządku na całym świecie, nieustannie pędzi naprzód, nie rozumiejąc sensu słów Kissingera, że ​​jego „historyczny” marsz przez Eurazję ostatecznie rozbije się na dwóch kulturowych, nie-westfalskich, dużych skałach: Rosji i Chinach. I żeby było jasne, Kissinger – odnosząc się do niedawnej śmierci Brzezińskiego – uzasadnia wobec Luce’a, dlaczego szczyt helsiński Trumpa był tak ważny. „Zbig był niemal wyjątkowy w moim pokoleniu” – mówi Kissinger i dodaje: „Obaj uważaliśmy, że idee na temat porządku światowego są kluczowym problemem naszych czasów. Jak moglibyśmy go stworzyć? Mieliśmy trochę inne pomysły. Ale dla nas obu było istotne podniesienie rangi dyplomacji do tego poziomu wpływów”. Luce pyta: [Kto] dzisiaj stawia takie pytania? Na co Kissinger odpowiada stanowczo i brutalnie: „Nie ma dziś debaty”.

I tu leży odpowiedź. Przez przypadek lub świadomie – Trump, w opinii Kissingera, oznacza koniec epoki, zmuszając do porzucenia „starych pozorów” (takich jak zarozumiałość w odniesieniu do „Końca Historii” Fukuyamy i jego koncepcji konwergencji zachodnich wartości liberalnych). „W latach czterdziestych europejscy przywódcy mieli wyraźne wyczucie kierunku” – zauważa Kissinger, „Teraz jednak chcą po prostu uniknąć kłopotów”. „Nie robią tego za dobrze” – Luce przerywa. „To prawda”, przychodzi lakoniczna odpowiedź Kissingera, wypowiedziana z „tajemniczym uśmiechem”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

A unikanie kłopotów, w kategoriach Unii Europejskiej, w istocie oznacza Europę wygodnie osadzoną w jej głównej roli w polityce zagranicznej, jako trampoliny do walki na rzecz „przeciwdziałania rosyjskiej agresji”. Zadowalanie Waszyngtonu poprzez uznanie konieczności poszerzenia NATO i powtarzanie refrenu o rosyjskiej agresji było niekwestionowaną drogą, warunkiem sine qua non tych Europejczyków, którzy mieli ambicję lub pragnęli wygrać wybory.

Stanowisko przeciwstawiające się Rosji było przyjmowane bezrefleksyjnie i bezdyskusyjnie. Bezdyskusyjne przynajmniej do czasu, gdy Trump nie porzucił tego „starego pozoru”, inicjując détente z Rosją. Kissinger podkreśla, że ​​NATO zupełnie nie rozumiało rosyjskiej „prawie mistycznej” tolerancji dla cierpienia, relacjonuje Luce. Kluczową kwestią dla Kissingera było to, że NATO błędnie odczytało rosyjskie głębokie pragnienie szacunku – szacunku wobec Rosji taką, jaką ona jest.

Kissinger nie ostrzega, że ​​USA nie mają „strategii triangulacji” (dzielenia Rosji i Chin), lecz raczej, że bezmyślnie zmierzamy do wojny, w oparciu o utopijną fantazję, że świat zmierza ku amerykanocentrycznej przyszłości. Spotkanie w Helsinkach musiało się odbyć, ale „myślę, że jesteśmy w bardzo, bardzo groźnym okresie dla świata”, ostrzega Kissinger. Trump nie może w żadnym wypadku „triangulować” – nawet gdyby chciał. Trump nie ma prawie nic do zaoferowania Putinowi. Kongres i Głębokie Państwo [Deep State] dołożyły wszelkich starań, aby uniemożliwić Trumpowi zrobienia czegokolwiek w odniesieniu do Rosji. Kapitał polityczny Trumpa został zbyt osłabiony. Nieustannie grożą mu ewentualne działania prawne lub impeachment. Co więc może zrobić?

I nie ma szansy na oddzielenie Rosji od Chin. Oba państwa stoją w obliczu wojny hybrydowej ze strony Stanów Zjednoczonych i Europy, tj. wojny gospodarczej, opartej na dolarze, celnej i sankcyjnej. Aby przeciwstawić się tej wojowniczej hegemonii dolara, Chiny i Rosja muszą oczywiście skoordynować i zharmonizować swoją strategię przeciwdziałania finansowego, jeśli mają ustanowić jakąkolwiek skuteczną obronę. Oto najważniejszy punkt w „groźnym okresie” dla świata, o którym mówi Kissinger. Sugeruje w dalszej części rozmowy, że Ameryka może stać się wyspą pomiędzy dwoma oceanami – i bez kontroli nad globalnym porządkiem. W erze rozdrobnionego i nieuporządkowanego „ładu”, innymi słowy. W erze, w której Ameryka może nadal mieć „kanały komunikacji”, lecz bez potencjału, ponieważ Ameryka będzie spolaryzowana i nie będzie państwem zunifikowanym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Co zatem można zrobić? Jak mówi Kissinger: niech utrzyma się „dyplomacja”. Trump może przynajmniej spróbować „zrobić klocki ze słomy” z bardzo ograniczonymi możliwościami politycznymi i mieć nadzieję, że po listopadzie jego władza prezydencka się na tyle wzmocni, że sfinalizuje swój détente.

Alastaire Crooke




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz