FSB oskarża Gruzję

Poprzedni tydzień upłynął na północnym Kaukazie pod znakiem nieprzerwanych walk, w Czeczenii 4 lutego zastrzelono pięciu urzędników państwowych. Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa ponownie oskarżyła Gruzję o współpracę z bojownikami Al-Kaidy na północnym Kaukazie.

Służby Bezpieczeństwa Czeczenii zostały poinformowane, że ostrzelano pięć jednostek wojskowych ministerstwa spraw wewnętrznych w czeczeńskiej dzielnicy Urus-Martan. Miało to miejsce kilka kilometrów na południe od Komsomolskoe. Podczas wymiany ognia zastrzelono czterech żołnierzy a kolejnych czterech, w tym dwóch oficerów, odniosło rany. Oddziały federalne otoczyły teren, gdzie ukrywali się rebelianci, co wywołało kolejną strzelaninę, kiedy partyzanci chcieli wydostać się z okrążenia. Podczas rozpaczliwej ucieczki terroryści zastrzelili kolejnych dwóch żołnierzy federalnych.

Wydarzenia z 4 lutego zbiegły się w czasie z przemówieniem prezydenta Czeczenii, Ramzana Kadyrowa, który informował o sukcesie operacji militarnej w innym rejonie republiki, w zalesionym rejonie Groznego, w wiosce Dachu-Borzoi. Prezydent oznajmił, że jednostki składające się z żołnierzy sił bezpieczeństwa, republikańskiego ramienia Federalnej Służby Bezpieczeństwa i oddziału specjalnego „Sever” zastrzeliły sześciu rebeliantów, w tym jednego z liderów szajki zwanego „Arabskim Najemnikiem”. Prezydent spotkał się z Adamem Delimkhanowem, deputowanym Dumy Państwowej, którego wybrał na swojego następcę. Postawił go na czele operacji tłumiących rewolty i pochwalił za sukces w Dachu-Borzoi. Kadyrow powiedział, że operacja jest częścią planu mającego na celu eliminację Doku Umarova, przywódcy ugrupowań powstańczych na Kaukazie.

W Dagestanie 5 lutego wybuch bomby zabił Gapiz Isaewa, szefa wydziału do walki z terroryzmem. Prasa rosyjska podała, że Isaew zginął na miejscu od bomby podłożonej przez niezidentyfikowanego terrorystę w pobliżu rynku miasta, obok którego miał przejeżdżać.

3 lutego szef zarządu FSB w Dagestanie Wiaczesław Szanszin powiedział w telewizji rosyjskiej, że zastrzelono egipskiego terrorystę, Shaabana, uważanego za jednego z założycieli siatki Al-Kaidy działającej na terenie Północnego Kaukazu. RIA Nowosti zacytowała niewymienionego z nazwiska informatora, potwierdzającego śmierć Egipcjanina. Nieżyjący już przywódca kazachskiej Al-Kaidy brał udział w walkach w Afganistanie w latach dziewięćdziesiątych, w Sudanie, Libii, Somalii i Gruzji a także w Czeczenii w 1992 roku. Anonimowy informator dodał też, że Shaaban formował kazachskie oddziały Al-Kaidy wraz z sudańskim ekstremistą Ibn Al-Khattabem. Dzięki odpowiednim informacjom od gruzińskich tajnych służb przeprowadził serię zamachów bombowych w pociągach, na liniach energetycznych i gazociągach. 4 lutego rzecznik gruzińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zaprzeczył wszelkim zarzutom współpracy z Shaabanem oraz określił je mianem „antygruzińskiej propagandy”.

4 lutego w mieście Nazrań trzech policjantów zostało rannych, gdy kilku terrorystów ostrzelało oraz obrzuciło ich samochód granatami. Prasa rosyjska podała, że tego samego dnia udaremniono inny zamach terrorystyczny w mieście Karabulak. 3 lutego w wiosce Barsuki w rejonie miasta Nazrań ostrzelano ciężarówkę wiozącą policjantów. Na szczęście nikt nie został ranny w wyniku tego incydentu. 2 lutego nieznany sprawca wrzucił odbezpieczony granat do budynku stacji kolejowej w Nazrań. Granat wylądował na drugim piętrze, gdzie znajdują się biura policji i oddziałów specjalnych. Nikt nie ucierpiał w tym incydencie. 1 lutego omyłkowo wrzucono na teren nazrańskiego przedszkola granatnik pułapkę. Granatnik miał wylądować w pobliskim budynku, w którym stacjonuje jednostka służby granicznej FSB. Podczas akcji rozbrajania, bomba odbezpieczyła się i raniła sześciu ludzi, w tym czterech policjantów, śledczego i cywila. Jeden z policjantów zmarł w wyniku odniesionych ran.

Źródło: The Jamestown Foundation

http://www.jamestown.org/single/?no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%5D=36016&tx_ttnews%5BbackPid%5D=7&cHash=bc1c342bdd

Oprac. i tłum.: Marzena Bielawska




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz