Aby zahamować marsz Ukrainy do Europy, Moskwa i rusofile wykorzystują strach, Jednym z ich głównych zadań jest zdyskredytowanie opozycji, którą nazywają zbiegowiskiem faszystów. Chociaż te oskarżenia są wyraźnie przesadzone dla potrzeb propagandy, w żaden sposób nie można ich uznać za bezpodstawne. W szczególności dotyczy to jednej z trzech partii wchodzącej w skład opozycji proeuropejskiej, „Swobody”. Jest ona określana jako „ultraprawicowa”, „nacjonalistyczna” lub nawet „ultranacjonalistyczna”.

Ciężki bagaż

Na ostatnich wyborach parlamentarnych w październiku 2012 r. „Swoboda”, której w przeszłości z trudem udawało się uzyskać nawet 1% głosów, zapisała ich na swoim rachunku aż 10,5% (dwa miliony ludzi). W efekcie stała się czwartą co do znaczenia siłą polityczną kraju z 37 na 450 miejsc w Radzie Werchownej. „Swobodzie” udało się zdobyć około 30-40 % głosów na rolniczym i ukraińskojęzycznym zachodzie kraju, podczas gdy na rosyjskojęzycznym i przemysłowym wschodzie otrzymała poniżej 1%. Ten niegdyś mikroskopijny ruch antykomunistyczny stał się trzecią składową opozycji ukraińskiej za Blokiem Julii Tymoszenko (103 miejsc w parlamencie) i liberalną partią „UDAR” boksera Witalija Kliczko (40).

Władze ukraińskie oskarżają „faszystów” ze „Swobody” o przemoc i wszczynanie bójek z policją w czasie akcji protestacyjnych w Kijowie. Opozycja odpowiada, że wszystkiemu winni są nasłani przez władze prowokatorzy. Tak czy owak, na barkach „Swobody” leży ciężki bagaż: do 2004 roku nazywała się Socjalistyczno-Narodową Partią Ukrainy. Historycznie jej członkowie uważają się za kontynuatorów sprawy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, która aktywnie współpracowała z nazistami w czasie II wojny światowej i krwawo rozprawiła się z Żydami w Galicji (zachodnia Ukraina).

Następnie część tych separatystów wystąpiła przeciwko nazistom i przelała krew w walce z nimi. Tak czy owak, obecnego lidera „Swobody” Oleha Tiahnyboka, kategorycznie odrzucającego wszelkie oskarżenia o antysemityzm, w 2004 roku wykluczono z frakcji parlamentarnej za wygłoszone w programie telewizyjnym słów o opanowaniu kraju przez „moskalsko-żydowską mafię”. Powołał się na przykład lidera ukraińskiego ruchu powstańczego z czasów II wojny światowej, walczącego „z Rosjanami, Niemcami, Żydami i wszelkimi innymi wrogami, którzy chcieli pozbawić nas państwa ukraińskiego”.

„Postfaszyzm”

„Swoboda” jednak nie wyrzekła się symbolu w postaci swastyki, który służył jej za partyjny symbol do 2003 roku. Liczni członkowie partii w przeszłości byli bojówkarzami paramilitarnej organizacji „Patriota Ukrainy”, która całkowicie otwarcie pozostaje wierna nazizmowi i wzywa do oczyszczenia kraju z Żydów i innych mniejszości narodowych. Obecnie pomiędzy dwoma ruchami oficjalnie nie ma żadnych związków. Przedstawiciele „Swobody” także wyróżnili się homofobicznymi, rasistowskimi i antysemickimi oświadczeniami.

Tak czy owak, naciski Europejczyków, Amerykanów i sojuszników spośród ukraińskich „demokratów”, a także realizm polityczny skłania niegdyś ekstremistyczną „Swobodę” do tego, aby wypracować sobie bardziej akceptowalny, „postfaszystowski” wizerunek. Jej od samego początku ultranacjonalistyczna ideologia wchodzi w konflikt z proeuropejskim stanowiskiem. W istocie sukces „Swobody” nie jest związany z retoryką rasistowską i antyrosyjską lub nowym proeuropejskim stanowiskiem, lecz w pierwszej kolejności z jej reputacją „uczciwej” partii w warunkach rozkładającej kraj powszechnej korupcji.

Swoje głosy na „Swobodę” oddaje przede wszystkim elektorat protestujący, antysystemowy. Wyborcy widzą w niej „partię przekonań”, „patriotów”, którą przeciwstawiają „bandytom” z Partii Regionów Wiktora Janukowycza i wpływowych oligarchów. Oprócz tego „Swoboda” wyróżnia się na tle koalicji „gazowej księżniczki” Julii Tymoszenko, która zgromadziła majątek na wątpliwych interesach na gazie rosyjskim i dzisiaj odbywa karę pozbawienia wolności za przekroczenie uprawnień urzędniczych.

Jean-Baptiste Naudet

„Le Nouvel Observateur”

Tłumaczenie: Wiesław Tokarczuk

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz