W ubiegłym tygodniu prezydent Donald Trump nakazał swoim szefom resortów, aby obcięli swoje budżety na kolejny rok fiskalny o 5 proc., sygnalizując potencjalne zmniejszenie wydatków na obronę o 2,2 procent. Trump wyraźnie wspomniał o budżecie obronnym, mówiąc: „Zawarłem pakt z diabłem, aby to zrobić, ponieważ musieliśmy ulepszyć nasze wojsko. Nasze wojsko było na wyczerpaniu. Było w złym stanie”. Innymi słowy: szykujcie się, „America First” w polityce zagranicznej i obronnej nadchodzi. Można spodziewać się cięć w resorcie obrony – podkreśla Douglas Macgregor, emerytowany pułkownik armii Stanów Zjednoczonych, planista wojskowy i autor, na łamach The National Interest.

Cięcia nie nadchodzą w wyniku zwyczajnego przeglądu obrony strategicznej w stylu Eisenhowera lub dlatego, że obecne fundusze obronne są marnowane na sprzęt i siły, których nie potrzebujemy. Nadchodzą, ponieważ zmienił się międzynarodowy system, a rząd USA coraz bardziej się zadłuża. Brytyjczycy zwlekali z przyznaniem się do tego, że utrzymanie Imperium było kulą u nogi, a nie atutem aż do 1946 r., kiedy ich stosunek zadłużenia do PKB wyniósł 256 proc. Iluzja władzy obciążona narodową próżnością. Trump jest mądrzejszy. Wie, że Imperium Amerykańskie się skończyło.



W Azji oba państwa koreańskie rozbrajają Wspólny Obszar Bezpieczeństwa (JSA) w strefie zdemilitaryzowanej, która oddziela Koreę Północną od Republiki Korei (Korea Południowa). Seul ogłosił 23 października, że ​​obie Koree będą współpracować nad „praktycznymi środkami” mającymi na celu denuklearyzację Półwyspu Koreańskiego, zaprzestanie wszystkich ćwiczeń wojskowych skierowanych przeciwko sobie i ustanowienie strefy zakazu lotów po obu stronach granicy od 1 listopada. Jednocześnie Seul nie zgodził się na żądanie Waszyngtonu, aby zwiększyć swój wkład na pokrycie stacjonowania sił amerykańskich na półwyspie, wynoszący 960 miliardów wonów (846 milionów USD), o 50 procent.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W ubiegłym tygodniu w Singapurze, Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) oraz ośmiu partnerów ASEAN, w tym Japonia, Australia, Indie, Nowa Zelandia, Rosja i Republika Korei, przeprowadzili szeroko zakrojone rozmowy. Południowokoreański minister obrony, Jeong Kyeong-doo i jego chiński odpowiednik, Wei Fenghe, zgodzili się na utworzenie dodatkowych „gorących linii” między swoimi siłami powietrznymi. Japoński minister obrony, Takeshi Iwaya i jego chiński odpowiednik, zgodzili się również nawiązać bliższe stosunki między ministerstwami obrony swoich krajów. Podczas rozmów japoński minister obrony miał nalegać na Chiny, aby powstrzymały się przed zmianą status quo na Morzu Południowochińskim.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Płk Macgregor dla portalu Kresy.pl: Trump musi oczyścić Departament Obrony i swój personel

Na froncie gospodarczym, rzecznik prezydenta Moon Jae-ina powiedział, że Seoul nie potrzebuje zgody Stanów Zjednoczonych na zniesienie sankcji nałożonych na Koreę Północną. W Tokio istnieją obawy co do asertywność Pekinu, lecz Chiny są największym partnerem handlowym Japonii. Nic dziwnego, że Japonia pracuje nad stworzeniem paktu wolnego handlu między Chinami a Japonią i Koreą Południową. Im głębiej analizuje się azjatyckie interesy gospodarcze i związane z bezpieczeństwem, tym bardziej przestarzała i zbyteczna okazuje się regionalna obecność wojskowa USA. Pekin chce zapewnić sobie pozycję globalnej potęgi, ale Chińczycy skrupulatnie unikają konfliktu z azjatyckimi sąsiadami na rzecz prowadzenia interesów z nimi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Argumentowanie na rzecz dużej i nachalnej amerykańskiej obecności wojskowej w Azji nie wytrzymuje krytyki. Dążenie do bezpieczeństwa i oszczędności w polityce obronnej wymagają wycofania sił USA z Półwyspu Koreańskiego i Japonii. Szczerze mówiąc, prezydent Trump wiedział, że tak jest po swoim pierwszym spotkaniu z prezydentem Chin Xi Jinpingiem.

Oczywiście, pogoń za oszczędnościami i bezpieczeństwem nie ustanie wraz z nieuchronnym wycofaniem się z Azji. Afganistan i inne zobowiązania znajdują się również na liście.

Linie podziału, które oddzielają rzekomo „prawowitych” afgańskich przywódców politycznych od talibów oraz od baronów narkotykowych, z którymi tamtejsi politycy rzekomo walczą, są niejasne. Wycofanie amerykańskich sił zbrojnych i najemników, którzy je wspierają, nie tylko przyniesie Stanom Zjednoczonym oszczędność w wysokości ok. 60 miliardów dolarów rocznie, spowoduje również, że regionalne mocarstwa – Iran, Rosja, Pakistan i Indie – które otaczają Afganistan, zostaną zmuszone do przejęcia odpowiedzialności za region, który pomogli destabilizować. To także leży w interesie Waszyngtonu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na Bliskim Wschodzie, tajna pomoc Erdogana dla Państwa Islamskiego na wczesnych etapach rozwoju w połączeniu z masowymi aresztowaniami wszelkich rzeczywistych lub potencjalnych rywali politycznych – kemalistów, prozachodnich Turków, kurdyjskich nacjonalistów lub chrześcijańskich misjonarzy – powinny były jedynie przyspieszyć ewakuację wszystkich sił amerykańskich z ziemi tureckiej. Jednak gotowość Erdogana do współpracy z Iranem w celu zwalczania Arabii Saudyjskiej i Izraela, z Rosją przeciwko Stanom Zjednoczonym, a także z muzułmańskimi kartelami przestępczymi na Bałkanach, aby podważyć stabilność Europy, sprawia, że ​​wycofanie sił USA z Turcji staje się imperatywem.

Zobacz także: Były dowódca wojsk USA w Europie twierdzi, że wojna z Chinami jest bardzo prawdopodobna

Wysoko postawieni amerykańscy dowódcy wojskowi będą oponować przeciwko takim decyzjom i jakimkolwiek decyzjom prezydenta Trumpa mającym na celu zakończenie niepotrzebnego stacjonowania amerykańskich wojsk w innych krajach. Gdy idzie o ostre zwroty w strategii lub decyzje dotyczące przestawienia amerykańskiego wojska na nowy paradygmat, nie mówiąc już o nowym świecie, wysocy dowódcy wojskowi zawsze wolą „poczekać i zobaczyć”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Mimo to, instynkt prezydenta Trumpa w kwestii narodowej strategii wojskowej jest poprawny. Bez względu na to, czy generałom i admirałom się to spodoba, czy nie, Siły Zbrojne USA będą zmuszone do reorganizacji i dostosowania się do rzeczywistych potrzeb bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, bez tej nieefektywności i ogromnego obciążenia w obecnej strukturze sił. Usunięcie garnizonów z innych krajów ułatwi ten proces.

Douglas Macgregor

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz