Dolina z wielkim potencjałem

„Droga na szczyt zaczyna się w Dolinie” – tak brzmi nieoficjalne hasło Doliny, miasteczka na terenie dawnego woj. stanisławowskiego, usytuowanego na malowniczym przedgórzu Karpat.

W ciągu swej ponad tysiącletniej historii Dolina zawsze była miastem ludzi pracowitych i aktywnych. Od początków swego istnienia pod koniec X wieku warzono tu sól i działało wielu rzemieślników. W połowie XX wieku „białe” złoto zamieniło „czarne” i tereny stały się potężnych centrum przemysłu naftowego. Dary ziemi nie są jednak wieczne i zapasy kopalin powoli wyczerpują się. Dziś przed mieszkańcami miasta stoi ważne zadanie – zmiany struktury przemysłowej.

Najważniejsze zadanie to przeciwdziałanie zapaści gospodarczej. W tym celu władze opracowały kilka interesujących projektów inwestycyjnych. To właśnie produkcja przemysłowa była od wieków podstawą gospodarki miasta, dawała zatrudnienie mieszkańcom. Między innymi wokół warzelni soli wyrosła dzielnica miasta obecnie nazywana „Starą Doliną”. Dzięki przemysłowi gazowemu i naftowemu, rozwój którego przypadł na lata 50 XX wieku powstała nowa część miasta – dzisiejsze jego centrum.

Przemysł naftowy w ostatnich latach jest podstawą ekonomiki regionu. Zatrudnia większość mieszkańców i pozwala uzupełnić budżet, regionalny i państwowy. Jednak ostatnio przy zwiększonych nakładach na wydobycie nafty i jej coraz mniejszych ilościach następuje spadek zatrudnienia w resorcie. Przy takich tempach za 10-15 lat przemysł wydobywczy upadnie. Aby nie dopuścić wzrostu bezrobocia władze miasta, od 2006 roku poszukiwały rozwiązań sprzyjających dyferencjacji przemysłu lokalnego. Wśród głównych zadań – przyciągniecie do regionu nowych rodzajów produkcji i stworzenie warunków do rozwoju małego i średniego biznesu.

W ostatnich latach w Dolinie wyrosło kilku miejscowych producentów, przede wszystkim w branży spożywczej. Dziś z sukcesem opanowują rynek europejski, wykorzystując dogodne warunki liberalizacji handlu z UE. W ostatnich latach pojawiło się kilka inicjatyw biznesowych z dobrą perspektywą ich realizacji, m.in. w dziedzinie agrobiznesu, rolnictwa i produkcji spożywczej.

Tradycyjnie, za jedną z podstaw rozwoju regionu uchodzi turystyka. Malownicza przyroda Karpat, połączona ze źródłami wód mineralnych, możliwości leczniczego i aktywnego wypoczynku sprzyjają przekształceniu okolicy w region turystyczny. Jak podkreśla wicemer Wołodymyr Smolij, mieszkańcy Doliny mają nadzieję, że w niedalekiej przyszłości ich miasto stanie się potężnym ośrodkiem przemysłowym, obok którego będzie rozwijać się mały i średni biznes, a malownicze przedgórze Karpat przyciągnie rzesze turystów.

Kolejnym krokiem do realizacji tych zamiarów stało się wydarzenie z końca stycznia 2014 roku. Wówczas na posiedzeniu komisji międzyresortowej podjęto decyzję o włączeniu do rządowego rejestru Parków Przemysłowych (PP) projektu przygotowanego przez władze miasta. Według decyzji komisji Park Przemysłowy „Dolina” został wciągnięty do państwowego rejestru pod nr 1.

– PP „Dolina” został utworzony decyzją rady miasta w październiku 2013 roku – mówi wicemer Smolij. – Inicjatywa zakłada, że będzie położony na południowo-zachodnich obrzeżach miasta obok trasy prowadzącej na Zakarpacie. Ogólna powierzchnia terenu wyniesie 27 hektarów. Dziś jest to wolny plac, na który w przyszłości planujemy przyciągnąć inwestorów, którzy byliby chętni do wybudowania nowych obiektów przemysłowych w dziedzinach priorytetowych dla naszego PP. Procesy technologiczne powinny być maksymalnie sprzyjające otaczającemu środowisku. Może to być przemysł elektroniczny, produkcja elementów budowy samochodów, przemysł lekki, spożywczy, przetwórstwo drewna, logistyka, składowanie. Cele zakładają przede wszystkim stworzenie nowych miejsc pracy i przez to zmniejszenie negatywnego wpływu na ekonomikę regionu spadku produkcji działających przedsiębiorstw naftowych.

Decyzja o stworzeniu PP i przekazanie na ten cel gruntów jest bardzo ważna dla lokalnej społeczności. Zazwyczaj brakuje wolnych przestrzeni, a władze nie opierają się pokusie przekazywania ich w ręce prywatne czy pod zabudowę. Gdy pojawia się inwestor i ma zamiar wybudować jakiś obiekt przemysłowy, gdzie znaleźliby zatrudnienie mieszkańcy – okazuje się, że nie ma takich możliwości. Inwestor przenosi się w inne okolice, gdzie warunki są bardziej sprzyjające. Miasto traci okazję i jedynie narzeka na taką sytuację.

– Przez stworzenie PP i rezerwację na ten cel działki rada miasta Doliny chce stworzyć konkurencyjne warunki dla inwestorów. Oprócz tego działka ma szereg innych walorów: jest położona blisko do terenów UE, przy głównej trasie, a jednocześnie w pobliżu miasta, blisko jest do głównych sieci inżynieryjnych itd. Władze oczekują, że przy całkowitym wypełnieniu terenu PP, stworzonych zostanie około 2 tys. miejsc pracy, a coroczne przelewy budżetowe osiągną poziom 55 mln hrywien – dzieli się planami Wołodymyr Smolij. Oprócz tego, zgodnie z „Ustawą o parkach przemysłowych” dla obiektów włączonych do rządowego rejestru przewidziane są ulgi i preferencje, co jest niezwykle atrakcyjne dla inwestorów. Na razie proponowane jest skasowanie ceł na wwóz towarów i import urządzeń, wyprodukowanych na Ukrainie, dodatkowe ulgi podatkowe, m.in. na pensje dla pracowników.

– Większość państw proponuje inwestorom szczególne warunki, aby przyciągnąć ich do siebie. Na przykład w Turcji niższe są ceny energii. W Chinach przedsiębiorcom, eksportującym swe wyroby, państwo zwraca część podatków. Ale najbardziej interesujący przykład tworzenia PP jest z Czech i Słowacji. To właśnie doświadczenia tych dwóch państw, które osiągnęły sukces ekonomiczny, legły u podstaw ustawodawstwa ukraińskiego. Cieszymy się bardzo, że to właśnie Dolina jest na czele tej inicjatywy – mówi mer Doliny Wołodymyr Harazd. – Poprzedziły te działania prace rozpoczęte w latach 2006- 2007, gdy uświadomiliśmy sobie zagrożenia wynikające ze spadku dotychczasowej produkcji naszych zakładów. Zaczęliśmy proponować nasze tereny inwestorom zza granicy. W 2007 roku pojawił się pierwszy inwestor – Inter Groclin Auto S.A. z Polski, który wybudował u nas szwalnię. Stworzyliśmy dogodne warunki i w rekordowo krótkim czasie wyznaczyliśmy działkę. Takie same działania: wsparcie, pomoc bez korupcji jesteśmy gotowi dziś okazać każdemu, kto sie zgodzi zainwestować w Dolinie – podkreśla mer.

Najwymowniejszym przykładem działalności wspólnych stref przemysłowych i PP są doświadczenia sąsiednich Czech i Słowacji. Jak zaznaczył kierownik Słowackiej Agencji Rozwoju Handlu i Inwestycji Pavel Dolhy na spotkaniu z delegacją z Doliny, w ich niewielkim państwie działa około dziesięciu PP.

Nasza historia zaczynała się prawie tak samo jak historia Ukrainy, ale mieliśmy możliwość przemienienia miasta Koszyce w Krzemową Dolinę. Czy wiecie, kto dziś jest liderem produkcji samochodów? Będziecie zdziwieni – ale to Słowacja. Np. w ubiegłym roku wyprodukowaliśmy milion aut, dlatego mamy najwięcej samochodów na ilość mieszkańców – podkreśla kierownik Słowackiej Agencji Rozwoju Handlu i Inwestycji. – Stworzyliśmy inwestorom na ustawodawczej podstawie maksymalnie sprzyjające warunki, daliśmy im ulgi podatkowe i celne. Od razu zaczęły napływać europejskie firmy deweloperskie, które rozwijały infrastrukturę naszych PP. Instalowały sieci inżynieryjne, drogi – tworzyły faktycznie działki „pod klucz”. Rola inwestora praktycznie sprowadzała się do tego, aby przyjść i działać – wybrać działkę, podpisać umowę o dzierżawę i zaczynać budowę zakładu. W krótkim terminie zaczęły wyrastać kolejne PP i pojawiały się światowe marki, co tworzyło nowe miejsca pracy – kończy Pavel Dolhy.

Drogą Czech i Słowacji chce podążyć Ukraina. Tworzenie PP i warunków do przyciągania inwestorów będą pierwszym krokiem na tej drodze. Równolegle polityka państwa powinna dążyć do uproszczenia procedur, wydawania zezwoleń, pokonania korupcji i podniesienia atrakcyjności inwestycyjnej. Jeśli chodzi o Dolinę, to dla całej ekipy rady miasta sukces był bezprecedensowy – pierwsza lokata na liście rejestru. Miasto będzie mogło w przyszłości korzystać z przewidzianych w ustawie ulg i preferencji. Oprócz tego włączenie do rządowego rejestru daje możliwość pozyskania środków z centralnego budżetu i funduszy międzynarodowych w organizację infrastruktury PP.

Pierwszy krok został już zrobiony. Kolejnym etapem będą intensywne prace rady miasta Doliny i specjalnie stworzonego przedsiębiorstwa „Dolina-Inwest” nad pozyskiwaniem funduszy na urządzenie infrastruktury proponowanego terenu PP. No i naturalnie aktywna promocja wśród potencjalnych deweloperów i inwestorów. Być może zmiana władzy i polityki państwowej już w najbliższym czasie przyczyni się do stabilności politycznej w państwie i stabilnych warunków gospodarczych, korupcja zostanie przezwyciężona i poprawi się klimat inwestycyjny.

Dmytro Wesołowski

„Kurier Galicyjski”

Tekst ukazał się w nr 8 (204) za 29 kwietnia – 15 maja 2014.

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz