Bardzo dużo słów autora ,brakuje tylko jednej rzeczy ,jakiegoś konkretnego gestu Moskwy z propozycją porozumienia z Polską. Święto narodowe Rosji związane z Kremlem Moskiewskim ,to nie jest drobiazg ,a istotna dla Moskwy sprawa lekceważona w Polsce. To Moskwa wyznaczyła nam
pewną rolę w wizji świata dla swego narodu i to się nie zmieni. Jelcyn proponował ugodę ,ale nikt nie podjął tematu ,było minęło.
Rosjanie niedawno mówili, że jako gestu polskiej strony oczekuja szacunku i pozostawienia poników sowieckich. A nawet przywrócenia usuniętego pomnika Czernichowskiego.
Ciekaw jestem czy narodowcy popierają takie działania. Jeżeli tak to niech zaproponują je otwarcie.
Moim zdaniem autor na razie mówi tylko o możliwej rozmowie z moskwą, teraz polityka jes całkowicie antyruska, poprostu Polska wspiera wszystko co antyruskie i z tego dużo kto korzysta.
a dlaczego Moskwa powinna uczynić pierwszy krok w kierunku rusofobijnego rządu w Polsce? To Polacy dają się szczuć od wieków na Rosjan więc i Polska powinna się najpierw zmienić a potem coś oczekiwać !
Artykuł w zasadzie nokautuje ” ELYTY ” popłuczyn styropianu w swej murzyńskości robienia loda a jednocześnie schizofrenicznej rusofobii skierowanej do konfrontacji z Rosją. Wielu to komentujących jest zgodnych z wyrażonymi poglądami pana Marcina Skalskiego. Nie wiem ilu ale moi znajomi w większości maja zbliżone poglądy. Polska jak mały ratlerek obszczekuje i ujada na wielkiego dobermana a jednocześnie liczy na to, że kowboje za Polaków beda walczyć. Ja bym powiedział powiedzeniem pewnego chłopa , czy ktoś tu nie szuka kwadratowych jaj ??? Polskie okupacyjne władze szukaja głupszych od siebie ???? hehehe niejaki Waszczykowski juz którys raz przypomina o murzyńskości a wczoraj Duda mówi ” myślę, że Amerykanie są mądrzy ” – nawet najwiekszy jełop nie tylko maliniak takiego sformułowania by nie użył !!!! Ja odpowiem za Amerykanów – Amerykanie są mądrzy i uważają, że pan Duda nie tylko nie myśli ale klepie głupoty które każe mu Ajatollah z Żoliborza :-)))))) Najważniejsze spotkania jakie odbedzie Duda to spotkanie z Erdoganem, Poroszenką i prez. Gruzji – czy to nie jest pokaz całkowitego odlotu w idiotyzm, debilizm, kretynizm polskiej polityki zagranicznej. :-(((((
Artykuł w swej wnikliwości totalnie nokautuje ELYTY popłuczyn styropianu w swej murzyńskości robienia loda na siłę swym przyszywanym przyjaciołom za oceanem z jednoczesną rusofobią idącą na zderzak z Rosją. Polskie okupacyjne władze post solidarnościowe nieustannie prą do konfrontacji z Rosją, prowokują, a jednoczesnie licza na to, że Amerykanie będą sie za Polaków bić z Rosjanami . Niejaki Waszczykowski ostatnio kilka razy wspomniał o murzyńskości i robieniu loda, Antek Tworek zaś , że Amerykanie nie będą uczyć Polski demokracji, a dzisiaj Duda tak ” myślę, że Amerykanie są mądrzy ” hehehe takiego kuriozalnego stwierdzenia nawet jełop , czy Maliniak by nie użył ;-(((. Odpowiem za Amerykanów. – Amerykanie są Mądrzy !!! ale uważają, że pan Duda nie tylko nie myśli ale nie ma żadnego swojego zdania i paple bzdury które mu każe Ajatollah z Żoliborza. Polska dla USA to peryferie świata , trzeba być skończonym idiotą by liczyć na jakieś sojusze, nie dbając samemu o własne interesy. Rosja jest WIELKA czy to sie rusofobom podoba czy nie i z nią należy się liczyć, a najlepiej mieć poprawne dobrosąsiedzkie relacje a nie marzyć o broni atomowej :-((( hehehe
bo Polacy to debile, nigdy nie rozumieli czym jest polityka zagraniczna, zawsze kierują się jedynie własnym chciejstwem i pobożnymi życzeniami…ja byłem przekonany że już w momencie zajęcia Krymu przez Rosjan Polacy pójdą po rozum do głowy i jakoś się z Rosją dogadają i tak by chyba zrobił każdy racjonalnie myślący człowiek, ale oni woleli buntować przeciw niej świat, całkowicie się od Rosji odwrócic a całe bezpieczeństwo Polski oprzeć na pomocy USA… tak jak kiedyś Polski miała bronić Anglia a teraz zapewne tak się znowu skończy że Rosja stanie się sojusznikiem naszych sojuszników… Polscy politycy po prostu żyją ciągle marzeniami że kilkaset lat temu Polska była potęgą… bardzo wiele się zmieniło od tamtej pory, co nie znaczy że Polska nie mogła by mieć większego znaczenia w miejscu w jakim się znajduje ale do tego potrzeba mądrych polityków którzy potrafili by mądrze współpracować ze swoimi sąsiadami… polityka zagraniczna Polski powinna się sprowadzać do sprawnego i mądrego balansowania między Rosją a UE – Niemcy, a z Nato Polska powinna wyjść…gdyż na dzień dzisiejszy nie tyle że nie przyniesie żadnych realnych korzyści ale i jest szkodliwe, gdyż stajemy się wrogiem Rosji, a nie partnerem gospodarczym Rosji…
Od 1939 r. nie ma w Polsce polskich polityków. Po Niemcach i nie-Niemcu Hansie Franku nastąpili polskojęzyczni politycy: Bierut (Rotenszwanc), Cyrankiewicz (Cymerman), Berman, Kwaśniewski (Sztolcman), Balcerowicz (Bucholc), Gieremek (Lewartow), Kuroń (Kornblum), Mazowiecki (Dikman), Grosz (Medres), Suchocka (Zylbersztajn), Sienkiewicz (Lewi), Korwin-Mikke (Goldberg), Kaczyński (Kalksztajn), Macierewicz (Singer), itd., itd.
Autor pisze potrzebie samodzielnej polityce Polski i o jednym z jej fundamentów, tj. resecie z Rosja, ale nie jest jasne, na czym opiera założenie, że Rosja chce takiego resetu na dodatek z samodzielną Polską? W realiach Rosja i mowa to o 300 latach doświadczenia ze wschodu płynie zawsze zagrożenie dla bytu Polski i nie widać żadnych znaków, aby obecnie miało być inaczej. Można zażartować, może to ćwiczenia ataku na Polskę wojsk rosyjskich z użyciem broni nuklearnej (kryptonim Zapad) lub nowoczesne rakiety taktyczne w Kalinindradzie albo sprawa wraku samolotu ze Smoleńska są zdaniem autora takim pozytywnym przykładem zmiany. Samodzielną politykę prowadzą supermocarstwa. To marzenia, że Polska może sobie dowolnie rozgrywać Rosję USA prowadząc samodzielną politykę. Owszem jest niebezpieczeństwo przedmiotowego traktowania Polski, ale przeciwdziałanie mu nie polega na wejściu w sferę wpływów Rosji. Na inny reset Rosja nie będzie zdecydowana.
Niestety nie pierwszy to artykuł na Kresy.pl gdzie mądrzy ludzie,pokazuja jak powinna wyglądać polska polityka,tylko co z tego jak tą polityką rządzą rusofobiczne miernoty,wspierane przez nic nie rozumiejących polityki “doradców’pokroju Żurawski vel Grajewski plus cały tabun niepożytecznych idiotów pokroju Romaszewska,Wóycicki,,Sakiewicz itp.Brak mądrych ludzi u władzy to stały element politycznego krajobrazu naszego kraju. I brak widoków na pojawienie sie takowych.
Bylbym bardzo ostrozny z wchodzeniem w uklady z Rosja. Jeszcze sie nie zdazylo, by Posja dotrzymala jakiejkolwiek umowy. To jest bardzo niepewny i oszukanczy partner, idacy po trupach do swojego celu. Nie oznacza to, ze nalezy Rosje zwalczac. Polska powinna zachowac pelna neutralnosc w stosunkach z tym krajem. Zadnych sankcji, zadnego wpychania nosa w sprawy Rosji. Niech sobie zabieraja Krym, czy inne czesci Ukrainy (ktore do nich nalezaly) – nie jest w tym zaden interes panstwa polskiego. Powinno sie tylko wzmocnic kontakty handlowe i gospodarcza z obopolna korzyscia i zahamowac rozwijanie obustronnej nienawisci. Nalezy wiedziec, ze pelnej zgody i braterstwa nie bedzie. Oni uwazaja nas za swoich wrogow i nie beda chcieli dopuscic by Polska byla silna, wolna i niezalezna. Co jest tez zrozumiale z ich punktu widzenia.
Bylbym bardzo ostrozny z wchodzeniem w uklady z Rosja. Jeszcze sie nie zdazylo, by Posja dotrzymala jakiejkolwiek umowy. To jest bardzo niepewny i oszukanczy partner, idacy po trupach do swojego celu. Nie oznacza to, ze nalezy Rosje zwalczac. Polska powinna zachowac pelna neutralnosc w stosunkach z tym krajem. Zadnych sankcji, zadnego wpychania nosa w sprawy Rosji. Niech sobie zabieraja Krym, czy inne czesci Ukrainy (ktore do nich nalezaly) – nie jest w tym zaden interes panstwa polskiego. Powinno sie tylko wzmocnic kontakty handlowe i gospodarcza z obopolna korzyscia i zahamowac rozwijanie obustronnej nienawisci. Nalezy wiedziec, ze pelnej zgody i braterstwa nie bedzie. Oni uwazaja nas za swoich wrogow i nie beda chcieli dopuscic by Polska byla silna, wolna i niezalezna. Co jest tez zrozumiale z ich punktu widzenia.
Bylbym bardzo ostrozny z wchodzeniem w uklady z Rosja. Jeszcze sie nie zdazylo, by Posja dotrzymala jakiejkolwiek umowy. To jest bardzo niepewny i oszukanczy partner, idacy po trupach do swojego celu. Nie oznacza to, ze nalezy Rosje zwalczac. Polska powinna zachowac pelna neutralnosc w stosunkach z tym krajem. Zadnych sankcji, zadnego wpychania nosa w sprawy Rosji. Niech sobie zabieraja Krym, czy inne czesci Ukrainy (ktore do nich nalezaly) – nie jest w tym zaden interes panstwa polskiego. Powinno sie tylko wzmocnic kontakty handlowe i gospodarcza z obopolna korzyscia i zahamowac rozwijanie obustronnej nienawisci. Nalezy wiedziec, ze pelnej zgody i braterstwa nie bedzie. Oni uwazaja nas za swoich wrogow i nie beda chcieli dopuscic by Polska byla silna, wolna i niezalezna. Co jest tez zrozumiale z ich punktu widzenia.
P.S. Uwazam, ze zacisniecie kontaktow z Chinami i Japonia, oraz jakies umowy dotyczace wspolpracy techniczno-militarnej, mogly by podzialac trzezwiaco na US. Uwazam, ze te kraje maja wiecej wspolnych z nami plaszczyzn zainteresowan i korzysci z nich wynikajacych dla Polski niz Rosja.
bzdury, ani Japonię ani Chiny współpraca tego rodzaju nie interesuje bo nie jesteśmy a regionie o donminację którego te kraje walczą. Nasza sprawa to Europa środkowo-wschodnia. Jeżeli mielibyśmy poważniej myśleć o reorganizacjio armi to należało by to zrobić przy współpracy z Turcją i wykorzystując potencjał Ukraińskiego przemysłu. Wbrew pozorom Ukraińcy są w stanie tworzyć sprzęt nie gorszy od rosyjskiego tylko nie mają kasy. Ukraina znalazła się w takiej sytuacji, że jest gotowa na wzór Polski z lat 90-tych do prywatyzacji swoich zakładów w cenie 50% ich wartości. Inwestycja i przeniesienie produkcji tej części którł się da na zachód Ukrainy byłoby z korzyścią dla naszego pżrzemysłu zbrojeniowego. Polska powinna pomyśleć nad tym, gdzie da się zdobywać nowe technologie dla naszego przemysłu…nie koniecznie amerykańskie, które nasz kraj traktują jako rynek zbytu a nie kluczowego partnera w NATO.
I tu się zgadzam,trzeba ‘dywersyfikować” kontakty,nie opierac ich tylko na UE lub USA ,bo beda nas tylko szantażować.Trzeba nawiązać współpracę z Azja (Chiny,Japonia,Korea Pd) ale i z Rosją (nie należy im ufać ,ale współpracować w gospodarce,kulturze,turystyce).A przede wszystkim przestać wspiearac upaine i żmudz,a przynajmniej nie za frajer jak dotychczas.
bardzo dobry artykuł dlatego ma odemnie łapkę w górę. Moim zdaniem Polska powinna najpierw odbudować swoją pozycję w regionie którą straciliśmy na rzecz Węgier i Orbana. Jak to zrobić ? Po części wspomniał autor w artykule, rząd Polski powinien “zresetować” swoje stanowisko wobec krajów gwałcócych prawa Polaków na jego terenie, głównie chodzi o Litwę. Należałoby opracować wspólną politykę w grupie V4 plus Rumunia i Bułgaria i poprzez Węgry wysyłać sygnał do Moskwy, że czas Rusofobi się w naszym kraju skończył. Należy też zresetować nasze stanowisko wobec władz Ukrainy które heroizują banderowsko-upowską przeszłość a zbrodnie Wołyńską marginezują. Nie zmieni Ukraina swopjej postawy i nie wyjdzie naprzeciw postulatom Polski należy zerwać lub ograniczyć drastycznie wsparcie dla Ukrainy. To były by dobre sygnały w kierunku Moskwy ale dające nam jednocześnie drogę w dwóch kierunkach, Reset stosunków z Moskwą i możliwość porozumienia się ws. konfliktu w Donbasie jak i odbudowanie silnej pozycji Polski w regionie. Jeżeli Ukraina postawi tylko na USA i trójkąt Normandzki (dążący do resetu stosunków z Rosją nawet kosztem Ukrainy), kraj ten już wkrótce znajdzie się w pro-rosyjskich rękach. Konflikt z Moskwą w takiej sytuacji dla Polski nie tylko by nam zaszkodził ale i izolował w Polityce Europejskiej przy czym kompletnie zdegradował Polskę do roli kopanego przez wszystkich “murzynka”.
W odmiennej sytuacji, można by się na tyle dogadać z Moskwą, że przynajmniej zachodnia Ukraina byłaby na tyle niepodległa, że w razie problemów mogła by być czyms w rodzaju strefy buforowej pomiędzy nami a Rosją. Litwa z kolei widząc pozycję Polski i stanowcze jej stanowisko w obawie przed utratą jakiegokolwiek wsparcia w ewentualnym konflikcie, zmieniła by swoje stanowisko wobec mniejszości Polskiej.
PiS w obliczu niżu demograficznego przygotowywuje grunt pod immigrację Polaków ze wschodu… moim zdaniem jest to błąd. Owszem, powinniśmy ściągać Polaków z Donbasu, Kazachstanu, Rosji ale na tereny zchodniej Ukrainy i Białorusi by wzmocnić Polską obecność w tych krajach. Powinniśmy inwestować w regionie Królewca i na Litwie dając zatrudnienie Polakom. Lepiej wydać pieniędze w inwestycje repolonizacji byłych kresów aniżeli w socjal-projekty dla immigrantów z których połowa w przeciągu następnych 5 lat, po uzyskaniu Polskiego oywatelstwa wyjedzie na zachód Europy. Na Ukrainie trzeba wymusić zwrot Polskiego majątku, prawo do odnudowy i zasiedlania Polskich miejscowości spalonych w okresie wołyńskiej zbrodni. Będąc w dobrych stosunkach z Moskwą poprze ona Polskie rządania chociażby po to by chronić Rosyjską ludność w tym kraju !
Absolutnie utopijna, pobożnożyczeniowa wizja. Naiwny, bezrozumny opis realcji polsko-rosyjskich, bez świadomości geopolitycznych uwarunkowań. Polska dla Rosji nie jest żadnym partnerem, jest tylko i wyłącznie potencjalnym zagrożeniem, które trzeba wyeliminować. Rosja się boi dwóch rzeczy: najazdu mongolskiego i odbudowy I RP. Każde wzmocnienie Polski jest dla Rosji zagrożeniem, więc mowy o jakiejkolwiek stabilizacji, współpracy na warunkach partnerskich być nie może. Oczywiście należy podejmować próby takiej współpracy, ale tylko po to aby się w spokoju zbroić, budować potencjał i szykować do kolejnej większej rozgrywki z Rosja o swoja suwerenność a w dalszej perspektywie o dominację w regionie.
WSZYSCY W TYM TEMACIE I WIELU PODOBNYCH ZACHOWUJECIE SIĘ JAK WASZCZYKOWSKI W LABIRYNCIE BEZ ZRÓDŁA ŚWIATŁA.PROPONUJE DOKŁADNIE PRZECZYTAĆ A JAK MAŁO RAZ TO DWA LUB TRZY AŻ TRAFI… 12 lutego 2016 roku w Monachium mocarstwa światowe ustaliły podział swoich stref wpływów natomiast polscy politycy topili się i topią dalej w oparach absurdu i debatach bez najmniejszego znaczenia dla przyszłości kraju. W nowym układzie sił gwarantem stabilizacji są Stany Zjednoczone, Niemcy i Rosja. Natomiast najbardziej poszkodowane i pominięte są trzy kraje: Polska, Turcja i Chiny. Pozostałe kraje Europy Środkowo-Wschodniej, takie jak Rumunia, Czechy, Węgry i Słowacja – nie były praktycznie w ogóle brane pod uwagę jako istotne elementy rosyjskiej strefy wpływów… Więcej to na http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zdrada-w-monachium-2016-03 PRZESTAŃCIE PLEŚĆ BZDURY BO JUŻ WSZYSTKO ZOSTAŁO POZAMIATANE !!! A POLSKA NO CÓŻ JAK ZWYKLE Z RĘKAMI PO ŁOKCIE W NOCNIKU ZOSTAŁA.
Gdyby tak rząd polski miał olej w głowie to by dawną Grupę Wyszehradzką zmontował przeciwko Brukseli i Berlinowi ucinając jednocześnie wpływy USA i (izraelskie hehe) metodą robienia interesów z tymi którzy dają nam najwięcej.
Bardzo dużo słów autora ,brakuje tylko jednej rzeczy ,jakiegoś konkretnego gestu Moskwy z propozycją porozumienia z Polską. Święto narodowe Rosji związane z Kremlem Moskiewskim ,to nie jest drobiazg ,a istotna dla Moskwy sprawa lekceważona w Polsce. To Moskwa wyznaczyła nam
pewną rolę w wizji świata dla swego narodu i to się nie zmieni. Jelcyn proponował ugodę ,ale nikt nie podjął tematu ,było minęło.
tagore
Rosjanie niedawno mówili, że jako gestu polskiej strony oczekuja szacunku i pozostawienia poników sowieckich. A nawet przywrócenia usuniętego pomnika Czernichowskiego.
Ciekaw jestem czy narodowcy popierają takie działania. Jeżeli tak to niech zaproponują je otwarcie.
Moim zdaniem autor na razie mówi tylko o możliwej rozmowie z moskwą, teraz polityka jes całkowicie antyruska, poprostu Polska wspiera wszystko co antyruskie i z tego dużo kto korzysta.
a dlaczego Moskwa powinna uczynić pierwszy krok w kierunku rusofobijnego rządu w Polsce? To Polacy dają się szczuć od wieków na Rosjan więc i Polska powinna się najpierw zmienić a potem coś oczekiwać !
Artykuł w zasadzie nokautuje ” ELYTY ” popłuczyn styropianu w swej murzyńskości robienia loda a jednocześnie schizofrenicznej rusofobii skierowanej do konfrontacji z Rosją. Wielu to komentujących jest zgodnych z wyrażonymi poglądami pana Marcina Skalskiego. Nie wiem ilu ale moi znajomi w większości maja zbliżone poglądy. Polska jak mały ratlerek obszczekuje i ujada na wielkiego dobermana a jednocześnie liczy na to, że kowboje za Polaków beda walczyć. Ja bym powiedział powiedzeniem pewnego chłopa , czy ktoś tu nie szuka kwadratowych jaj ??? Polskie okupacyjne władze szukaja głupszych od siebie ???? hehehe niejaki Waszczykowski juz którys raz przypomina o murzyńskości a wczoraj Duda mówi ” myślę, że Amerykanie są mądrzy ” – nawet najwiekszy jełop nie tylko maliniak takiego sformułowania by nie użył !!!! Ja odpowiem za Amerykanów – Amerykanie są mądrzy i uważają, że pan Duda nie tylko nie myśli ale klepie głupoty które każe mu Ajatollah z Żoliborza :-)))))) Najważniejsze spotkania jakie odbedzie Duda to spotkanie z Erdoganem, Poroszenką i prez. Gruzji – czy to nie jest pokaz całkowitego odlotu w idiotyzm, debilizm, kretynizm polskiej polityki zagranicznej. :-(((((
Artykuł w swej wnikliwości totalnie nokautuje ELYTY popłuczyn styropianu w swej murzyńskości robienia loda na siłę swym przyszywanym przyjaciołom za oceanem z jednoczesną rusofobią idącą na zderzak z Rosją. Polskie okupacyjne władze post solidarnościowe nieustannie prą do konfrontacji z Rosją, prowokują, a jednoczesnie licza na to, że Amerykanie będą sie za Polaków bić z Rosjanami . Niejaki Waszczykowski ostatnio kilka razy wspomniał o murzyńskości i robieniu loda, Antek Tworek zaś , że Amerykanie nie będą uczyć Polski demokracji, a dzisiaj Duda tak ” myślę, że Amerykanie są mądrzy ” hehehe takiego kuriozalnego stwierdzenia nawet jełop , czy Maliniak by nie użył ;-(((. Odpowiem za Amerykanów. – Amerykanie są Mądrzy !!! ale uważają, że pan Duda nie tylko nie myśli ale nie ma żadnego swojego zdania i paple bzdury które mu każe Ajatollah z Żoliborza. Polska dla USA to peryferie świata , trzeba być skończonym idiotą by liczyć na jakieś sojusze, nie dbając samemu o własne interesy. Rosja jest WIELKA czy to sie rusofobom podoba czy nie i z nią należy się liczyć, a najlepiej mieć poprawne dobrosąsiedzkie relacje a nie marzyć o broni atomowej :-((( hehehe
bo Polacy to debile, nigdy nie rozumieli czym jest polityka zagraniczna, zawsze kierują się jedynie własnym chciejstwem i pobożnymi życzeniami…ja byłem przekonany że już w momencie zajęcia Krymu przez Rosjan Polacy pójdą po rozum do głowy i jakoś się z Rosją dogadają i tak by chyba zrobił każdy racjonalnie myślący człowiek, ale oni woleli buntować przeciw niej świat, całkowicie się od Rosji odwrócic a całe bezpieczeństwo Polski oprzeć na pomocy USA… tak jak kiedyś Polski miała bronić Anglia a teraz zapewne tak się znowu skończy że Rosja stanie się sojusznikiem naszych sojuszników… Polscy politycy po prostu żyją ciągle marzeniami że kilkaset lat temu Polska była potęgą… bardzo wiele się zmieniło od tamtej pory, co nie znaczy że Polska nie mogła by mieć większego znaczenia w miejscu w jakim się znajduje ale do tego potrzeba mądrych polityków którzy potrafili by mądrze współpracować ze swoimi sąsiadami… polityka zagraniczna Polski powinna się sprowadzać do sprawnego i mądrego balansowania między Rosją a UE – Niemcy, a z Nato Polska powinna wyjść…gdyż na dzień dzisiejszy nie tyle że nie przyniesie żadnych realnych korzyści ale i jest szkodliwe, gdyż stajemy się wrogiem Rosji, a nie partnerem gospodarczym Rosji…
Od 1939 r. nie ma w Polsce polskich polityków. Po Niemcach i nie-Niemcu Hansie Franku nastąpili polskojęzyczni politycy: Bierut (Rotenszwanc), Cyrankiewicz (Cymerman), Berman, Kwaśniewski (Sztolcman), Balcerowicz (Bucholc), Gieremek (Lewartow), Kuroń (Kornblum), Mazowiecki (Dikman), Grosz (Medres), Suchocka (Zylbersztajn), Sienkiewicz (Lewi), Korwin-Mikke (Goldberg), Kaczyński (Kalksztajn), Macierewicz (Singer), itd., itd.
Autor pisze potrzebie samodzielnej polityce Polski i o jednym z jej fundamentów, tj. resecie z Rosja, ale nie jest jasne, na czym opiera założenie, że Rosja chce takiego resetu na dodatek z samodzielną Polską? W realiach Rosja i mowa to o 300 latach doświadczenia ze wschodu płynie zawsze zagrożenie dla bytu Polski i nie widać żadnych znaków, aby obecnie miało być inaczej. Można zażartować, może to ćwiczenia ataku na Polskę wojsk rosyjskich z użyciem broni nuklearnej (kryptonim Zapad) lub nowoczesne rakiety taktyczne w Kalinindradzie albo sprawa wraku samolotu ze Smoleńska są zdaniem autora takim pozytywnym przykładem zmiany. Samodzielną politykę prowadzą supermocarstwa. To marzenia, że Polska może sobie dowolnie rozgrywać Rosję USA prowadząc samodzielną politykę. Owszem jest niebezpieczeństwo przedmiotowego traktowania Polski, ale przeciwdziałanie mu nie polega na wejściu w sferę wpływów Rosji. Na inny reset Rosja nie będzie zdecydowana.
Niestety nie pierwszy to artykuł na Kresy.pl gdzie mądrzy ludzie,pokazuja jak powinna wyglądać polska polityka,tylko co z tego jak tą polityką rządzą rusofobiczne miernoty,wspierane przez nic nie rozumiejących polityki “doradców’pokroju Żurawski vel Grajewski plus cały tabun niepożytecznych idiotów pokroju Romaszewska,Wóycicki,,Sakiewicz itp.Brak mądrych ludzi u władzy to stały element politycznego krajobrazu naszego kraju. I brak widoków na pojawienie sie takowych.
Bylbym bardzo ostrozny z wchodzeniem w uklady z Rosja. Jeszcze sie nie zdazylo, by Posja dotrzymala jakiejkolwiek umowy. To jest bardzo niepewny i oszukanczy partner, idacy po trupach do swojego celu. Nie oznacza to, ze nalezy Rosje zwalczac. Polska powinna zachowac pelna neutralnosc w stosunkach z tym krajem. Zadnych sankcji, zadnego wpychania nosa w sprawy Rosji. Niech sobie zabieraja Krym, czy inne czesci Ukrainy (ktore do nich nalezaly) – nie jest w tym zaden interes panstwa polskiego. Powinno sie tylko wzmocnic kontakty handlowe i gospodarcza z obopolna korzyscia i zahamowac rozwijanie obustronnej nienawisci. Nalezy wiedziec, ze pelnej zgody i braterstwa nie bedzie. Oni uwazaja nas za swoich wrogow i nie beda chcieli dopuscic by Polska byla silna, wolna i niezalezna. Co jest tez zrozumiale z ich punktu widzenia.
Bylbym bardzo ostrozny z wchodzeniem w uklady z Rosja. Jeszcze sie nie zdazylo, by Posja dotrzymala jakiejkolwiek umowy. To jest bardzo niepewny i oszukanczy partner, idacy po trupach do swojego celu. Nie oznacza to, ze nalezy Rosje zwalczac. Polska powinna zachowac pelna neutralnosc w stosunkach z tym krajem. Zadnych sankcji, zadnego wpychania nosa w sprawy Rosji. Niech sobie zabieraja Krym, czy inne czesci Ukrainy (ktore do nich nalezaly) – nie jest w tym zaden interes panstwa polskiego. Powinno sie tylko wzmocnic kontakty handlowe i gospodarcza z obopolna korzyscia i zahamowac rozwijanie obustronnej nienawisci. Nalezy wiedziec, ze pelnej zgody i braterstwa nie bedzie. Oni uwazaja nas za swoich wrogow i nie beda chcieli dopuscic by Polska byla silna, wolna i niezalezna. Co jest tez zrozumiale z ich punktu widzenia.
Bylbym bardzo ostrozny z wchodzeniem w uklady z Rosja. Jeszcze sie nie zdazylo, by Posja dotrzymala jakiejkolwiek umowy. To jest bardzo niepewny i oszukanczy partner, idacy po trupach do swojego celu. Nie oznacza to, ze nalezy Rosje zwalczac. Polska powinna zachowac pelna neutralnosc w stosunkach z tym krajem. Zadnych sankcji, zadnego wpychania nosa w sprawy Rosji. Niech sobie zabieraja Krym, czy inne czesci Ukrainy (ktore do nich nalezaly) – nie jest w tym zaden interes panstwa polskiego. Powinno sie tylko wzmocnic kontakty handlowe i gospodarcza z obopolna korzyscia i zahamowac rozwijanie obustronnej nienawisci. Nalezy wiedziec, ze pelnej zgody i braterstwa nie bedzie. Oni uwazaja nas za swoich wrogow i nie beda chcieli dopuscic by Polska byla silna, wolna i niezalezna. Co jest tez zrozumiale z ich punktu widzenia.
P.S. Uwazam, ze zacisniecie kontaktow z Chinami i Japonia, oraz jakies umowy dotyczace wspolpracy techniczno-militarnej, mogly by podzialac trzezwiaco na US. Uwazam, ze te kraje maja wiecej wspolnych z nami plaszczyzn zainteresowan i korzysci z nich wynikajacych dla Polski niz Rosja.
bzdury, ani Japonię ani Chiny współpraca tego rodzaju nie interesuje bo nie jesteśmy a regionie o donminację którego te kraje walczą. Nasza sprawa to Europa środkowo-wschodnia. Jeżeli mielibyśmy poważniej myśleć o reorganizacjio armi to należało by to zrobić przy współpracy z Turcją i wykorzystując potencjał Ukraińskiego przemysłu. Wbrew pozorom Ukraińcy są w stanie tworzyć sprzęt nie gorszy od rosyjskiego tylko nie mają kasy. Ukraina znalazła się w takiej sytuacji, że jest gotowa na wzór Polski z lat 90-tych do prywatyzacji swoich zakładów w cenie 50% ich wartości. Inwestycja i przeniesienie produkcji tej części którł się da na zachód Ukrainy byłoby z korzyścią dla naszego pżrzemysłu zbrojeniowego. Polska powinna pomyśleć nad tym, gdzie da się zdobywać nowe technologie dla naszego przemysłu…nie koniecznie amerykańskie, które nasz kraj traktują jako rynek zbytu a nie kluczowego partnera w NATO.
I tu się zgadzam,trzeba ‘dywersyfikować” kontakty,nie opierac ich tylko na UE lub USA ,bo beda nas tylko szantażować.Trzeba nawiązać współpracę z Azja (Chiny,Japonia,Korea Pd) ale i z Rosją (nie należy im ufać ,ale współpracować w gospodarce,kulturze,turystyce).A przede wszystkim przestać wspiearac upaine i żmudz,a przynajmniej nie za frajer jak dotychczas.
bardzo dobry artykuł dlatego ma odemnie łapkę w górę. Moim zdaniem Polska powinna najpierw odbudować swoją pozycję w regionie którą straciliśmy na rzecz Węgier i Orbana. Jak to zrobić ? Po części wspomniał autor w artykule, rząd Polski powinien “zresetować” swoje stanowisko wobec krajów gwałcócych prawa Polaków na jego terenie, głównie chodzi o Litwę. Należałoby opracować wspólną politykę w grupie V4 plus Rumunia i Bułgaria i poprzez Węgry wysyłać sygnał do Moskwy, że czas Rusofobi się w naszym kraju skończył. Należy też zresetować nasze stanowisko wobec władz Ukrainy które heroizują banderowsko-upowską przeszłość a zbrodnie Wołyńską marginezują. Nie zmieni Ukraina swopjej postawy i nie wyjdzie naprzeciw postulatom Polski należy zerwać lub ograniczyć drastycznie wsparcie dla Ukrainy. To były by dobre sygnały w kierunku Moskwy ale dające nam jednocześnie drogę w dwóch kierunkach, Reset stosunków z Moskwą i możliwość porozumienia się ws. konfliktu w Donbasie jak i odbudowanie silnej pozycji Polski w regionie. Jeżeli Ukraina postawi tylko na USA i trójkąt Normandzki (dążący do resetu stosunków z Rosją nawet kosztem Ukrainy), kraj ten już wkrótce znajdzie się w pro-rosyjskich rękach. Konflikt z Moskwą w takiej sytuacji dla Polski nie tylko by nam zaszkodził ale i izolował w Polityce Europejskiej przy czym kompletnie zdegradował Polskę do roli kopanego przez wszystkich “murzynka”.
W odmiennej sytuacji, można by się na tyle dogadać z Moskwą, że przynajmniej zachodnia Ukraina byłaby na tyle niepodległa, że w razie problemów mogła by być czyms w rodzaju strefy buforowej pomiędzy nami a Rosją. Litwa z kolei widząc pozycję Polski i stanowcze jej stanowisko w obawie przed utratą jakiegokolwiek wsparcia w ewentualnym konflikcie, zmieniła by swoje stanowisko wobec mniejszości Polskiej.
PiS w obliczu niżu demograficznego przygotowywuje grunt pod immigrację Polaków ze wschodu… moim zdaniem jest to błąd. Owszem, powinniśmy ściągać Polaków z Donbasu, Kazachstanu, Rosji ale na tereny zchodniej Ukrainy i Białorusi by wzmocnić Polską obecność w tych krajach. Powinniśmy inwestować w regionie Królewca i na Litwie dając zatrudnienie Polakom. Lepiej wydać pieniędze w inwestycje repolonizacji byłych kresów aniżeli w socjal-projekty dla immigrantów z których połowa w przeciągu następnych 5 lat, po uzyskaniu Polskiego oywatelstwa wyjedzie na zachód Europy. Na Ukrainie trzeba wymusić zwrot Polskiego majątku, prawo do odnudowy i zasiedlania Polskich miejscowości spalonych w okresie wołyńskiej zbrodni. Będąc w dobrych stosunkach z Moskwą poprze ona Polskie rządania chociażby po to by chronić Rosyjską ludność w tym kraju !
Dobrze powiedziane tylko, że by to zrobić w Polsce musiałby być Polski rząd.
Absolutnie utopijna, pobożnożyczeniowa wizja. Naiwny, bezrozumny opis realcji polsko-rosyjskich, bez świadomości geopolitycznych uwarunkowań. Polska dla Rosji nie jest żadnym partnerem, jest tylko i wyłącznie potencjalnym zagrożeniem, które trzeba wyeliminować. Rosja się boi dwóch rzeczy: najazdu mongolskiego i odbudowy I RP. Każde wzmocnienie Polski jest dla Rosji zagrożeniem, więc mowy o jakiejkolwiek stabilizacji, współpracy na warunkach partnerskich być nie może. Oczywiście należy podejmować próby takiej współpracy, ale tylko po to aby się w spokoju zbroić, budować potencjał i szykować do kolejnej większej rozgrywki z Rosja o swoja suwerenność a w dalszej perspektywie o dominację w regionie.
WSZYSCY W TYM TEMACIE I WIELU PODOBNYCH ZACHOWUJECIE SIĘ JAK WASZCZYKOWSKI W LABIRYNCIE BEZ ZRÓDŁA ŚWIATŁA.PROPONUJE DOKŁADNIE PRZECZYTAĆ A JAK MAŁO RAZ TO DWA LUB TRZY AŻ TRAFI… 12 lutego 2016 roku w Monachium mocarstwa światowe ustaliły podział swoich stref wpływów natomiast polscy politycy topili się i topią dalej w oparach absurdu i debatach bez najmniejszego znaczenia dla przyszłości kraju. W nowym układzie sił gwarantem stabilizacji są Stany Zjednoczone, Niemcy i Rosja. Natomiast najbardziej poszkodowane i pominięte są trzy kraje: Polska, Turcja i Chiny. Pozostałe kraje Europy Środkowo-Wschodniej, takie jak Rumunia, Czechy, Węgry i Słowacja – nie były praktycznie w ogóle brane pod uwagę jako istotne elementy rosyjskiej strefy wpływów… Więcej to na http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zdrada-w-monachium-2016-03 PRZESTAŃCIE PLEŚĆ BZDURY BO JUŻ WSZYSTKO ZOSTAŁO POZAMIATANE !!! A POLSKA NO CÓŻ JAK ZWYKLE Z RĘKAMI PO ŁOKCIE W NOCNIKU ZOSTAŁA.
Ten artykuł to brednie nie mające pokrycia w rzeczywistości
BO NIE PODAŁA TEGO TVP I WYBORCZA ?
Gdyby tak rząd polski miał olej w głowie to by dawną Grupę Wyszehradzką zmontował przeciwko Brukseli i Berlinowi ucinając jednocześnie wpływy USA i (izraelskie hehe) metodą robienia interesów z tymi którzy dają nam najwięcej.