Rzeczpospolita nie upadła przez wadliwość swojego systemu, ale przez katastrofalne skutki wojen z lat 1648-1721. Każde państwo europejskie miało w tamtych czasach jakąś dramatycznie niszczącą kraj wojnę (może oprócz Anglii, która na swoim terytorium przeżyła wyłącznie wojnę domową w połowie XVII wieku), ale żadne nie miało aż dwóch takich wyniszczających wojen. Tragiczne w skutkach były przede wszystkim wydarzenia od 1948 do 1667 i wojny: najpierw z Kozakami, następnie Rosją, później z koalicją Szwecji, Siedmiogrodu, Prus, a następnie jeszcze z Rosją. Utrata 1/3 ludności, a przede wszystkim zrujnowanie serca gospodarczego kraju (Wielkopolska, Mazowsze, Małopolska; Pomorze trzeba raczej pominąć dlatego, że ta częśc kraju była regularnie niszczona w wojnach ze Szwecją od 1621 roku) byłoby jeszcze w dłuższej perspektywie do odrobienia, ale II Wojna Północna z lat 1700-1721 ostatecznie zniszczyła perspektywy odrodzenia gospodarczego kraju. Od tamtego czasu Rzeczpospolita staczała się po równi pochyłej, szlachta stała się w ogólności pacyfistyczna, a nad status quo czuwała przede wszystkim Rosja i Prusy. To nie liberum veto zniszczyło Rzeczpospolitą, a słabość gospodarcza i brak wartościowych sojuszy. Pacyfizm szlachty i rozpaczliwa obrona przed próbami reform na krótką metę ochroniły Państwo przed zagładą (nie byliśmy w stanie stoczyć zwycięskiej wojny z żadnym sąsiadem, a faktycznie od 1721 roku do 1791 nie było prowadzonych na terenie Rzeczypospolitej wojny), ale równocześnie nie prowadziły do wzmacniania się państwa, które jedyną wojnę na pełną skalę (z Rosją w obronie Konstytucji III Maja) i tak przegrała. A gdyby wygrała, to i tak czekałaby ją wojna z Prusami. Najprawdopodobniej żaden wartościowszy od posiadanych król nie byłby w stanie ocalić przed katastrofą Państwa, które było zewsząd otoczone wrogami, lub państwami co najwyżej neutralnymi, ale czyhającymi na okazję do wzbogacenia się naszym kosztem. Jedynym wyjątkiem aż do zaboru Spisza była Austria.
Pozornie teza o wojnach ma sens ale, te wojny były na własne życzenie Rzeczypospolitej. Powstanie kozackie przy odrobinie dobrej woli w ogóle by sie nie wydarzyło, to magnateria je podsyciła i sprowokowała. Wojna ze Szwecja tzw. potop to na zyczenie egoistycznego króla ( raczej królika ) Jana Kazimierza który zamiast dogadać się z kuzynem prowokował i nie chciał się zrzec tytułu i pretensji do korony Szwecji to ten miernota i bawidamek, cyniczny egoista , laluś i egocentryk Jan Kazimierz poczytaj o nim sprowadził na Rzeczypospolitą potop po którym nie mogła sie podnieśc z kolan. Do tego rządy Sasów od 1697 do 1763 były fundamentem rozbiorów Polski to za ich czasów nastapił całkowity rozpad państwowości, obce wojska chodziły po Polsce jak tabun żołdaków po starej markietance. Wszystkie wojny były na zamówienie samych Polaków :-(((( Podobnie jak dzisiaj prowokacja Rosjan nieustanne szaleństwo rusofobów, wspieranie Ukraińców najwiekszych wrogów Polski, przymilanie się Litwie która nienawidzi Polaków jak najwiekszego wroga, zamiast wspierać się wzajemnie z krajami grupy wyszehradzkiej to szukamy przyjaźni gdzies daleko za oceanem a jesteśmy tylko pionkiem na szachownicy wielkiej polityki. Pozdrawiam
To właśnie awanturnicza, zachłanna i wiecznie pijana szlachta, z monarchą wybieranym na ustawkę , z wiecznie pustym skarbem państwa oraz nielicznym wojskiem i przede wszystkim zafundowanym niewolnictwem połowie społeczeństwa jakim było poddane chłopstwo – to przyczyny upadku Rzeczypospolitej. Rządy Sasów to podwaliny i fundament upadku Polski , do tego wiecznie pijana szlachta, niewolnictwo chłopów, którzy zostali pozbawieni wszelkich praw łącznie z prawem do ożenku, magnateria traktująca kraj jak najeźdźca i okupant to musiało się tak skończyć. Więc panie autorze pana teza , że to nie szlachta winna upadkowi Rzeczypospolitej i powinniśmy byc z tej szlachty dumni , jest tezą całkiem mylną jesli nie powiedzieć głupią do dna a tekst jest bezczelnie prowokacyjny chyba tylko by zaistnieć w sieci :-((((((((((((
Czy nie widać analogii do naszych czasów: ilu polaków tyle zdań,jest nowy prezydent ,rząd który jeszcze nie rozwinął możliwości ,a już są kod-y,demonstracje,donosy do ościennych państw i szukanie “dziury w całym”!wypisz wymaluj czasy saskie.nie wiemy kto od kogo bierze pieniądze
aby zamęt wprowadzać.Czy nie jesteśmy tą “awanturniczą zachłanną i wiecznie pijąną szlachtą”
która sama nie wie czego chce,bo zdaje się silnej Polski na pewno.Wtedy też byli kierowani ,manipulowani i przekupowani przez ambasadorów krajów ościennych i szli jak muchy na lep!
Ten sam temat tylko ” środki wyrazu” inne.Niech każdy z nas rozważy to sobie w swoim sumieniu!
Demokracja nie jest dobrym ustrojem dla Polaków, dowód jest w tym artykule.
Rzeczpospolita nie upadła przez wadliwość swojego systemu, ale przez katastrofalne skutki wojen z lat 1648-1721. Każde państwo europejskie miało w tamtych czasach jakąś dramatycznie niszczącą kraj wojnę (może oprócz Anglii, która na swoim terytorium przeżyła wyłącznie wojnę domową w połowie XVII wieku), ale żadne nie miało aż dwóch takich wyniszczających wojen. Tragiczne w skutkach były przede wszystkim wydarzenia od 1948 do 1667 i wojny: najpierw z Kozakami, następnie Rosją, później z koalicją Szwecji, Siedmiogrodu, Prus, a następnie jeszcze z Rosją. Utrata 1/3 ludności, a przede wszystkim zrujnowanie serca gospodarczego kraju (Wielkopolska, Mazowsze, Małopolska; Pomorze trzeba raczej pominąć dlatego, że ta częśc kraju była regularnie niszczona w wojnach ze Szwecją od 1621 roku) byłoby jeszcze w dłuższej perspektywie do odrobienia, ale II Wojna Północna z lat 1700-1721 ostatecznie zniszczyła perspektywy odrodzenia gospodarczego kraju. Od tamtego czasu Rzeczpospolita staczała się po równi pochyłej, szlachta stała się w ogólności pacyfistyczna, a nad status quo czuwała przede wszystkim Rosja i Prusy. To nie liberum veto zniszczyło Rzeczpospolitą, a słabość gospodarcza i brak wartościowych sojuszy. Pacyfizm szlachty i rozpaczliwa obrona przed próbami reform na krótką metę ochroniły Państwo przed zagładą (nie byliśmy w stanie stoczyć zwycięskiej wojny z żadnym sąsiadem, a faktycznie od 1721 roku do 1791 nie było prowadzonych na terenie Rzeczypospolitej wojny), ale równocześnie nie prowadziły do wzmacniania się państwa, które jedyną wojnę na pełną skalę (z Rosją w obronie Konstytucji III Maja) i tak przegrała. A gdyby wygrała, to i tak czekałaby ją wojna z Prusami. Najprawdopodobniej żaden wartościowszy od posiadanych król nie byłby w stanie ocalić przed katastrofą Państwa, które było zewsząd otoczone wrogami, lub państwami co najwyżej neutralnymi, ale czyhającymi na okazję do wzbogacenia się naszym kosztem. Jedynym wyjątkiem aż do zaboru Spisza była Austria.
Pozornie teza o wojnach ma sens ale, te wojny były na własne życzenie Rzeczypospolitej. Powstanie kozackie przy odrobinie dobrej woli w ogóle by sie nie wydarzyło, to magnateria je podsyciła i sprowokowała. Wojna ze Szwecja tzw. potop to na zyczenie egoistycznego króla ( raczej królika ) Jana Kazimierza który zamiast dogadać się z kuzynem prowokował i nie chciał się zrzec tytułu i pretensji do korony Szwecji to ten miernota i bawidamek, cyniczny egoista , laluś i egocentryk Jan Kazimierz poczytaj o nim sprowadził na Rzeczypospolitą potop po którym nie mogła sie podnieśc z kolan. Do tego rządy Sasów od 1697 do 1763 były fundamentem rozbiorów Polski to za ich czasów nastapił całkowity rozpad państwowości, obce wojska chodziły po Polsce jak tabun żołdaków po starej markietance. Wszystkie wojny były na zamówienie samych Polaków :-(((( Podobnie jak dzisiaj prowokacja Rosjan nieustanne szaleństwo rusofobów, wspieranie Ukraińców najwiekszych wrogów Polski, przymilanie się Litwie która nienawidzi Polaków jak najwiekszego wroga, zamiast wspierać się wzajemnie z krajami grupy wyszehradzkiej to szukamy przyjaźni gdzies daleko za oceanem a jesteśmy tylko pionkiem na szachownicy wielkiej polityki. Pozdrawiam
To właśnie awanturnicza, zachłanna i wiecznie pijana szlachta, z monarchą wybieranym na ustawkę , z wiecznie pustym skarbem państwa oraz nielicznym wojskiem i przede wszystkim zafundowanym niewolnictwem połowie społeczeństwa jakim było poddane chłopstwo – to przyczyny upadku Rzeczypospolitej. Rządy Sasów to podwaliny i fundament upadku Polski , do tego wiecznie pijana szlachta, niewolnictwo chłopów, którzy zostali pozbawieni wszelkich praw łącznie z prawem do ożenku, magnateria traktująca kraj jak najeźdźca i okupant to musiało się tak skończyć. Więc panie autorze pana teza , że to nie szlachta winna upadkowi Rzeczypospolitej i powinniśmy byc z tej szlachty dumni , jest tezą całkiem mylną jesli nie powiedzieć głupią do dna a tekst jest bezczelnie prowokacyjny chyba tylko by zaistnieć w sieci :-((((((((((((
Czy nie widać analogii do naszych czasów: ilu polaków tyle zdań,jest nowy prezydent ,rząd który jeszcze nie rozwinął możliwości ,a już są kod-y,demonstracje,donosy do ościennych państw i szukanie “dziury w całym”!wypisz wymaluj czasy saskie.nie wiemy kto od kogo bierze pieniądze
aby zamęt wprowadzać.Czy nie jesteśmy tą “awanturniczą zachłanną i wiecznie pijąną szlachtą”
która sama nie wie czego chce,bo zdaje się silnej Polski na pewno.Wtedy też byli kierowani ,manipulowani i przekupowani przez ambasadorów krajów ościennych i szli jak muchy na lep!
Ten sam temat tylko ” środki wyrazu” inne.Niech każdy z nas rozważy to sobie w swoim sumieniu!