Czy szokująca śmierć zmieni coś na Ukrainie?

Makabryczne morderstwo Oksany Makar wzbudziło falę poruszenia oraz powszechne oburzenie na Ukrainie, a zwolennicy kary śmierci przypomnieli o sobie narodowi i światu, nawołując do jej przywrócenia. Aleksiej Macuka omawia następstwa śmierci Oksany Makar i to, co jej morderstwo mówi nam o społeczeństwie Ukrainy.

W nocy z 8. na 9. marca Oksana Makar została brutalnie zgwałcona przez trzech mężczyzn w jej rodzinnym mieście Mikołajowie, w południowej Ukrainie. Kiedy zagroziła, że pójdzie na policję, mężczyźni zaczęli ją dusić, po czym myśląc, że nie żyje, postanowili spalić jej ciało.

Jednak ona wciąż żyła i przez dziesięć godzin leżała z niewyobrażalnymi oparzeniami pokrywającymi 55% powierzchni jej ciała, dopóki nikt jej nie znalazł. Została zabrana na specjalistyczny oddział leczenia oparzeń w Doniecku, gdzie lekarze próbowali ratować jej życie, ale z powodu krwawienia do płuc, które były poważnie uszkodzone podczas jej gehenny, zmarła po trzech tygodniach.

Matka Oksany, Tatiana Surowickaja, która pojechała z nią do Doniecka, zbierała pieniądze by zapłacić za leczenie córki, ale w efekcie wpłaciła je na rachunek oszczędnościowy, gdyż koszty leczenia zostały pokryte przez oddział leczenia oparzeń oraz z datków organizacji charytatywnych.

W szpitalu Surowickaja nagrała swoją córkę na telefon komórkowy. „Powinni zostać zastrzeleni, a ich jaja rzucone psom na pożarcie. Albo po prostu wyślijcie ich do więzienia i zobaczymy, co tam się z nimi stanie!”, taki wyrok wydała młoda kobieta na swoich oprawców.

Czy była winna swojego zabójstwa?

Ukraińcy w sprawie Oksany są zaskakująco podzieleni na dwa obozy – tych, którzy jej współczują i tych, którzy ją potępiają – jest ona przedmiotem zagorzałych dyskusji w Internecie i na serwisach społecznościowych. Protesty organizowane przez osoby wspierające Oksanę, przyciągają bardzo wielu ludzi, ale jej przeciwnicy także mają liczną i głośną grupę zwolenników. Ludzie tworzą grupy na portalach społecznościowych, zagorzale debatując nad moralnym aspektem sprawy Makar.

Na serwisie społecznościowym VKontakte powstała grupa o nazwie „Oksana Makar…(dla Sprawiedliwości)”. Jej moderator, Ilja P. z Pierwomajska w regionie Doniecka, napisał na tablicy grupy: „Jestem po ich stronie! To bohaterzy! Dziewiętnastolatka włócząca się po barach, szmata! Fakt! Suka dostała to, na co zasłużyła!”. Nie tylko wspiera gwałcicieli, którzy zostali zatrzymani przez policję, ale także domaga się ich uwolnienia. „Uwolnić chłopaków!” – nawołuje, mieszając cześć zmarłej z błotem.

Katarina P. z Rosji, także aktywnie ich broni, zbierając datki na pokrycie kosztów zatrudnienia prawników, na pomoc ich rodzinom oraz na „pracę z mediami”. Możliwe, że pieniądze będą także zbierane na kaucje podejrzanych Prisażniuka, Pogosjana i Krasnoszczoka.

Inna grupa na VKontakte zainteresowana losami gwałcicieli, nosi nazwę „Oksana Makar Surowickaja. Wolna wymiana Opinii” i jest prowadzona przez dziennikarkę z Doniecka, która podpisuje się „Sana”.

Narodowa stacja telewizyjna 24-TV przeprowadziła sondaż, pytając „Czy Makar była w jakikolwiek sposób odpowiedzialna za to tragiczne zdarzenie?”. 77% ankietowanych odpowiedziało „Tak”, 22% „Nie”.

Nietykalni

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz oraz premier Nikołaj Azarow nawoływali do „tylko kary” dla oskarżonych: „Żadnych kompromisów. Tylko z przekonaniem, że kara jest nieuchronna, te potwory będą się bały targnąć na ludzkie życie i prawa”. Nawet szybka reakcja rządu nie była wstanie poprawić wizerunku Janukowycza i jego administracji. Faktycznie pierwsze raporty zbrodni szybko wykazały powiązania między gwałcicielami a partią Janukowycza, jeden z oskarżonych okazał się być członkiem młodzieżowego skrzydła Partii Regionów. W późniejszych przekazach media jednak zbagatelizowały te związki.

Kara śmierci została zniesiona na Ukrainie w roku 2000, ale wśród opinii publicznej ciągle rośnie liczba ludzi domagających się uznania wyjątku i egzekucji gwałcicieli. Wierzą, że pomoże to położyć kres bezkarnemu zachowaniu tak zwanych „mażorów”, urzędników wysokiej rangi oraz bogatych biznesmenów i ich rozpuszczonych dzieci, którzy bezkarnie łamią prawo. „Mażory” były obiektem krytyki społecznych aktywistów, dziennikarzy i polityków, a śmierć Oksany Makar nasiliła żądania w kwestii ograniczenia zakresu ich działań.

Biznesmen z Doniecka, Władymir Krywko, w niedawnej pijackiej rozmowie z siłami porządku, przyznał: „ Kiedy mam ochotę, wciągam kokainę; kiedy mam ochotę, strzelam; kiedy mam ochotę, piję; kiedy mam ochotę, to prowadzę; kiedy mam ochotę, uprawiam sex; kiedy mam ochotę, używam swojego pistoletu”. Natomiast urzędnik Rady Miejskiej zaczął strzelaninę w kawiarni, krzycząc, że gliny nie mogą go tknąć, gdyż przyjaźni się z synem szefa policji w Użhorodzie i on wszystko załatwi”.

„Wszystko da się załatwić”, jeśli ludzie, którzy potrzebują coś załatwić mają bliskie powiązania z osobami przy władzy. Na początku sprawa dwóch gwałcicieli i morderców Oksany Makar została załatwiona, zostali oni zwolnieni z aresztu za kaucją, kiedy okazało się, że są synami VIP-ów z Mikołajowa, ale zostali ponownie aresztowani na skutek protestów społecznych.

Czy ta sprawa może cokolwiek zmienić?

Czasem odnosi się wrażenie, że na Ukrainie panuje jedno prawo dla VIP-ów, a drugie dla reszty społeczeństwa. W zeszłym roku na stronie internetowej Novosti Donbassa pisano o tym, jak policja z Ruchu Drogowego jest zmuszona zapamiętać numery rejestracyjne samochodów, należących do grubych ryb z zarządu lokalnego i miejskiego, by nigdy ich nie zatrzymywać. Odwiedził nasze biuro burmistrz Serhiej Parszikow, inspektor z Wydziału Miejskiej Policji Ruchu Drogowego, który oskarżył szefa swojego wydziału o nadużywanie władzy, przyjmowanie nielegalnych płatności oraz o wykorzystywanie załogi do prywatnych interesów. Powiedział nam również, że był nękany przez przełożonych, z powodu sprzeciwiania się zasadom działania obecnego rządu ukraińskiego.

Ukraina przechodzi proces ustanawiania podstawowych zasad społeczeństwa obywatelskiego, a sprawa Oksany Makar pokazała, że prezentując zjednoczony front, czy to na ulicach, czy na portalach społecznościowych, obywatele potrafią walczyć z nadużywaniem władzy i nie stosowaniem się do prawa. Niestety morderstwo Makar pokazało także inny problem – władzy skoncentrowanej w rękach grupy ludzi, którzy nie zawsze respektują zasady prawne czy etyczne.
Według ukraińskiego socjologa Maksyma Wichrowa: „relacje w tej klasie działają według klanów i na zasadzie patron-klient: twoje miejsce w łańcuchu pokarmowym jest determinowane tym, do jakiej grupy należysz i kim jest twój „ojciec chrzestny”. Klany mogą być zaangażowane w mordercze, zajadłe wojny, ale wobec reszty społeczeństwa reprezentują zgodną postawę; flirtują z obywatelami przed wyborami, ale na tym koniec”.

Alieksiej Macuka

Tłumaczenie: Zuzanna Folaron

forma płatności