Może te brednie rodem z kloaki Deep State mają przemycić jedyną uczciwą konstatację a mianowicie:
“Następnie pomogliśmy wzniecić wojnę domową w Syrii, która z setkami tysięcy zabitych i milionów wykorzenionych, stała się największą katastrofą humanitarną stulecia. Potem zaatakowaliśmy Libię i wsparliśmy wojnę Arabii Saudyjskiej w Jemenie przeciwko rebeliantom Houthi. Wojnę, która według wielu osób przerosła Syrię jako najgorszy na świecie kryzys humanitarny.”
@Medor Jakie brednie? To dość powierzchowna ale prawdziwa diagnoza amerykańskiego imperializmu. Brakuje w niej (oprócz innych) istotnego elementu bezwzględnego podporządkowania polityki zagranicznej USA żydowskim interesom, ale widocznie facet chce jeszcze trochę pożyć.
Tymczasem na pogrzebie masona i kogoś, kto już jako dyrektor pewnej agencji miał krew niewinnych na rękach, spotkali się razem, jak w niezłej bajce, pozornie skłóceni juda i bolek.
Może te brednie rodem z kloaki Deep State mają przemycić jedyną uczciwą konstatację a mianowicie:
“Następnie pomogliśmy wzniecić wojnę domową w Syrii, która z setkami tysięcy zabitych i milionów wykorzenionych, stała się największą katastrofą humanitarną stulecia. Potem zaatakowaliśmy Libię i wsparliśmy wojnę Arabii Saudyjskiej w Jemenie przeciwko rebeliantom Houthi. Wojnę, która według wielu osób przerosła Syrię jako najgorszy na świecie kryzys humanitarny.”
@Medor Jakie brednie? To dość powierzchowna ale prawdziwa diagnoza amerykańskiego imperializmu. Brakuje w niej (oprócz innych) istotnego elementu bezwzględnego podporządkowania polityki zagranicznej USA żydowskim interesom, ale widocznie facet chce jeszcze trochę pożyć.
Tymczasem na pogrzebie masona i kogoś, kto już jako dyrektor pewnej agencji miał krew niewinnych na rękach, spotkali się razem, jak w niezłej bajce, pozornie skłóceni juda i bolek.