Ojejku, jaki ten Łukaszenko straszny, jak On maltretuje swoich obywateli. Co innego jak to robi Makron, jak pałuje i maltretuje “żółte kamizelki” to robi to zgodnie z prawami człowieka i zgodnie z wartosciami europejskimi, dlatego rządy demokratycznych krajów wolnego świata nie reagują. Podobnie nie reagują wojownicy wolności w wolnym świecie na to co się dzieje z wolnością w Hiszpanii, nawet polscy intelektualiści nie popierają hiszpańskich intelektualistów. https://dorzeczy.pl/swiat/141244/manifest-hiszpanskich-intelektualistow-przeciwko-socjalistyczno-komunistycznemu-rzadowi-pedro-sancheza.html 24.05..2020.
Tak myslę że gdyby Łukaszenka powiesił nad swoją siedzibą flagę sześciokolorową to wolny świat był by zachwycony i wychwalał Go “pod niebiosy”.
Ostatnią siłą, która może rościć sobie prawo do pouczania Białorusinów o demokracji i wolności są państwa UE, które od marca br. narzuciły swoim społeczeństwom reżim politycznej izolacji i łamały prawa obywatelskie motywując to dla pozorów względami sanitarnymi. W przypadku Polski (okazującej dziś nad wyraz gorliwe zainteresowanie sprawami białoruskimi) mamy do czynienia z obowiązywaniem nielegalnych i niezgodnych z konstytucją rozporządzeń rządowych nakładających ograniczenia w życiu codziennym obywateli. Dodajmy do tego chaos prawno-ustrojowy oraz zawieszenie na wiele tygodni kampanii wyborczej poprzedzającej przesunięte wybory prezydenckie, a także jawną ingerencję obcego mocarstwa (Stanów Zjednoczonych) w przebieg tych wyborów poprzez zaproszenie urzędującego prezydenta do USA tuż przed terminem głosowania. I dlaczego Polska nie budowała więzi z Białorusią, gdy na linii Moskwa-Mińsk rozgrywał się spór o surowce energetyczne i status polityczny tego państwa? Dlaczego do Mińska udał się wtedy Pompeo, a nie Czaputowicz? Gdzie były wtedy “suwerenne” inicjatywy Warszawy?
Może owo “zacofanie” i autoizolacja Białorusi pod rządami Łukaszenki (wraz z odmową wdrożenia “pandemicznego” lockdownu) była jedną z przeszkód dla włączenia tego kraju w postępujące nurty globalizacji i nowych struktur handlu międzynarodowego zlokalizowanych w dodatku na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku. Może ta “odległa epoka”, ten “relikt” przestrzeni postsowieckiej należy jeszcze do czasów klasycznie pojmowanej suwerenności. Wprawdzie w ataku na Łukaszenkę widać w pierwszej kolejności rękę rosyjską, ale uczestniczący w tym spektaklu aktorzy wywodzą się z różnych zainteresowanych konstelacji zarówno wschodnich jak i zachodnich. Nie ma zatem sensu jałowe dociekanie “kto za tym stoi”. Jakimkolwiek wynikiem zakończy się ten dramat będzie on oznaczał początek Białorusi “bezpiecznej” tak dla Rosji, jak dla Zachodu, a zarazem poddanej dominacji rodzącego się techno-globalizmu wielkich korporacji. Polska, jak zwykle w swojej najnowszej historii, odegra w tym spektaklu najwyżej rolę posłusznego pasa transmisyjnego, a w najgorszym wypadku zostanie wciągnięta w groźny konflikt ku równoczesnej satysfakcji swoich “sojuszników” i “wrogów”.
Ojejku, jaki ten Łukaszenko straszny, jak On maltretuje swoich obywateli. Co innego jak to robi Makron, jak pałuje i maltretuje “żółte kamizelki” to robi to zgodnie z prawami człowieka i zgodnie z wartosciami europejskimi, dlatego rządy demokratycznych krajów wolnego świata nie reagują. Podobnie nie reagują wojownicy wolności w wolnym świecie na to co się dzieje z wolnością w Hiszpanii, nawet polscy intelektualiści nie popierają hiszpańskich intelektualistów. https://dorzeczy.pl/swiat/141244/manifest-hiszpanskich-intelektualistow-przeciwko-socjalistyczno-komunistycznemu-rzadowi-pedro-sancheza.html 24.05..2020.
Tak myslę że gdyby Łukaszenka powiesił nad swoją siedzibą flagę sześciokolorową to wolny świat był by zachwycony i wychwalał Go “pod niebiosy”.
Ostatnią siłą, która może rościć sobie prawo do pouczania Białorusinów o demokracji i wolności są państwa UE, które od marca br. narzuciły swoim społeczeństwom reżim politycznej izolacji i łamały prawa obywatelskie motywując to dla pozorów względami sanitarnymi. W przypadku Polski (okazującej dziś nad wyraz gorliwe zainteresowanie sprawami białoruskimi) mamy do czynienia z obowiązywaniem nielegalnych i niezgodnych z konstytucją rozporządzeń rządowych nakładających ograniczenia w życiu codziennym obywateli. Dodajmy do tego chaos prawno-ustrojowy oraz zawieszenie na wiele tygodni kampanii wyborczej poprzedzającej przesunięte wybory prezydenckie, a także jawną ingerencję obcego mocarstwa (Stanów Zjednoczonych) w przebieg tych wyborów poprzez zaproszenie urzędującego prezydenta do USA tuż przed terminem głosowania. I dlaczego Polska nie budowała więzi z Białorusią, gdy na linii Moskwa-Mińsk rozgrywał się spór o surowce energetyczne i status polityczny tego państwa? Dlaczego do Mińska udał się wtedy Pompeo, a nie Czaputowicz? Gdzie były wtedy “suwerenne” inicjatywy Warszawy?
Może owo “zacofanie” i autoizolacja Białorusi pod rządami Łukaszenki (wraz z odmową wdrożenia “pandemicznego” lockdownu) była jedną z przeszkód dla włączenia tego kraju w postępujące nurty globalizacji i nowych struktur handlu międzynarodowego zlokalizowanych w dodatku na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku. Może ta “odległa epoka”, ten “relikt” przestrzeni postsowieckiej należy jeszcze do czasów klasycznie pojmowanej suwerenności. Wprawdzie w ataku na Łukaszenkę widać w pierwszej kolejności rękę rosyjską, ale uczestniczący w tym spektaklu aktorzy wywodzą się z różnych zainteresowanych konstelacji zarówno wschodnich jak i zachodnich. Nie ma zatem sensu jałowe dociekanie “kto za tym stoi”. Jakimkolwiek wynikiem zakończy się ten dramat będzie on oznaczał początek Białorusi “bezpiecznej” tak dla Rosji, jak dla Zachodu, a zarazem poddanej dominacji rodzącego się techno-globalizmu wielkich korporacji. Polska, jak zwykle w swojej najnowszej historii, odegra w tym spektaklu najwyżej rolę posłusznego pasa transmisyjnego, a w najgorszym wypadku zostanie wciągnięta w groźny konflikt ku równoczesnej satysfakcji swoich “sojuszników” i “wrogów”.
Opozycja na Białorusi finansowana z zach. europy 1mld $ , przemysł na Białorusi łakomym kąskiem oligarchów kapitalistycznych….
Gliniane NATO- BiałoRUŚ – Rosja https://youtu.be/gG-fbrWDwTc