Kto był na Środkowej Ukrainie, a nie odwiedził „Zofiówki”, ten nie może mówić, że zna dawne Kresy Rzeczypospolitej. Stanowi ona niewątpliwie jeden z kresowych cudów, świadczących o zasięgu polskiej i europejskiej kultury na Ukrainie.

Choć zniszczona i okrojona w czasach sowieckich, to wciąż zachowała wiele ze swego uroku, będąc atrakcją turystyczną odwiedzaną przez setki tysięcy ludzi rocznie. Ten wspaniały park krajobrazowy powstał w końcu XVIII w. z inicjatywy i niesławnej pamięci targowiczanina Stanisława Szczęsnego Potockiego, wojewody ruskiego. Park był darem dla jego trzeciej żony Zofii i dlatego został nazwany jej imieniem, będąc czymś w rodzaju kaprysu miłosnego magnata, który tworząc go, jednocześnie zbudował dla siebie wspaniały pomnik.

Został on zaplanowany na obszarze 150 ha nad jarem rzeki Kamionka, tworzono go w latach 1796 – 1805. Pracami kierował oficer artylerii konnej inż. Metzel, zatrudniając przy tym projekcie ośmiuset ludzi. Na całość robót Potocki wydał ponad 20 mln ówczesnych złotych. W ich trakcie wybudowano w jarze Kamionki dwa sztuczne stawy o różnicy poziomów 20 m. Na niższym stawie zbudowano tryskającą ze stawu fontannę. Na wyższym stworzono sztuczną wyspę. Całość przepleciono układem kanałów, fontann, kaskad i wodotrysków. Wzbogacono ją o rumowisko skalne, sztuczne groty, a zbocza jaru obsadzono egzotycznymi gatunkami drzew i krzewów. Park został poprzecinany licznymi alejami spacerowymi. Zainstalowano w nim również liczne punkty widokowe, ustawiono sprowadzone z Włoch i Francji posągi, obeliski i gazony.

Budziła zachwyt współczesnych

Zofiówka od samego początku budziła zachwyt współczesnych. Opiewał ją poeta związany z dworem Potockich Stanisław Trembecki, który poświęcił mu poemat „Zofiówka”. Parkiem zachwycał się tez Julian Ursyn Niemcewicz w „Podróżach historycznych”.

Po Powstaniu Listopadowym „Zofiówka” została przez władze carskie skonfiskowana. Aleksander Potocki w odróżnieniu od swego ojca był patriotą i poparł insurekcję. Po zajęciu parku przez władze carskie został on przechrzczony na Carycyn Sad. W XIX w. dobudowano też w nim kilka pawilonów.

W czasach sowieckich „Zofiówka” w znacznej mierze została zdewastowana. Usunięto z niej wszystkie posągi, popiersia i napisy związane z polską kulturą. Wycięto szereg zabytkowych drzew i krzewów. Przecięto park drogą, zmniejszając jego obszar, jednak nadal świadczy on o dawnej potędze rodu Potockich i ich wkładzie w rozwój kulturalno- gospodarczy Ukrainy.

Dziś dzielnica Humania

„Zofiówka” stanowi dziś dzielnicę Humania, miasta w obwodzie czerkaskim, będącym niegdyś silnym ośrodkiem polskiej kultury, który dotrwał aż do czasów rewolucji bolszewickiej i wojny domowej na Ukrainie. Śladów polskości w mieście jest dużo, choć głównym i najważniejszym z nich jest „Zofiówka”. Trafić do niej jest łatwo, gdyż nie ma żadnej obwodnicy i trzeba się przeciskać przez samo centrum miasta, dlatego musimy uważać, by nie zboczyć z trasy. Skrzyżowań do słynnego parku jest kilka, a uliczki pamiętające carskie czasy są dość wąskie. Podjeżdżając do „Zofiówki” musimy uważać na innych uczestników ruchu, tłok jest bowiem duży, a wszyscy miejscowi kierowcy jeżdżą według swoich zasad, nie przestrzegając żadnych przepisów. Przy bramie głównej należy skręcić w prawo i szukać miejsca na parkingu. Po zaparkowaniu wracamy do głównego wejścia i po kupieniu biletu możemy zacząć zwiedzanie kompleksu. By się nim w pełni nacieszyć, musimy zarezerwować sobie od dwóch do trzech godzin, choć są i tacy, którzy spędzają tu nawet cały dzień.

Z grobami Rzewuskich

Po opuszczeniu „Zofiówki” warto jeszcze zahaczyć o inne ślady polskości w Humaniu. Niedaleko od „Zofiówki” w północno- wschodniej części miasta znajduje się m.in. zdewastowany cmentarz polski z grobami okolicznej szlachty. Są tu m.in. groby Rzewuskich, Jałowickich, Hulanickich, Głębockich, Kossowskich, Choynowskich i Krasickich.

W centrum miasta zachowały się ufundowane przez Potockich hale targowe i budynek gimnazjum męskiego, którego wychowankami byli m.in. Seweryn Goszczyński i Bohdan Zaleski. W Humaniu przetrwał też kościół katolicki, ufundowany w 1826 r. Za czasów sowieckich kościół został zamieniony na galerię sztuki. Wiernym, którzy przetrwali w Humaniu i zarejestrowali parafię nie udało się jednak go odzyskać. Obecnie muzeum udostępnia go im na dwie godziny w niedzielę, by dojeżdżający kapłan mógł dla nich doprawiać Mszę św.

Marek A. Koprowski

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz