Zacząć można od Brześcia

Zwiedzanie Białorusi warto, jak się wydaje zacząć od wyprawy do białoruskiego Brześcia, dawnej zachodniej bramy carskiego, a później sowieckiego imperium, przez którą wiodła najkrótsza droga do Moskwy.

Twierdza wzniesiona w nim w latach trzydziestych XIX w. miała ją ryglować, choć służyła rzecz jasna także innym celom. Po Powstaniu Listopadowym wraz z Cytadelą Warszawską pełniła funkcję przestrogi dla polskich „miateżników”. W czasach sowieckich twierdza zyskała miano „Twierdzy- bohatera”. Stworzono w niej monumentalny pomnikowy zespół, mający na wieki czcić bohaterstwo radzieckiego żołnierza, który w czerwcu 1941r. stanął do walki z hitlerowskim najeźdźcą. Odbywały się tu uroczystości, w których brali udział generalni sekretarze KPZR.

Obecnie polscy turyści ( nie licząc handlarzy) rzadko do Brześcia zaglądają, kojarząc to miasto wyłącznie z sowiecką, kultywowaną przez współczesną Białoruś przeszłością. Podejście to jest błędne. Brześć to miasto integralnie związane z polską historią, w którym miało miejsce szereg bardzo ważnych dla niej wydarzeń, które odcisnęły się nawet na historii Wschodniej Europy.

Unia Brzeska

Wystarczy tu tylko wspomnieć o zawartej w tym mieście w 1596r. Unii Brzeskiej przywracającej jedność Cerkwi prawosławnej z Kościołem Rzymskokatolickim na ziemiach Rzeczypospolitej. Brześć był miejscem Sejmu Żydów Litewskich. W nim też zawarto między bolszewicką Rosją a państwami centralnymi tzw. pokój brzeski , w wyniku którego Lenin zyskał czas na umocnienie swojej dyktatury. W okresie międzywojennym w Twierdzy mieściły się składnice wojskowe i koszary. Znajdowało się też dowództwo Okręgu Korpusu i po carskie wiezienie. W nim to z rozkazu marszałka Piłsudskiego internowano 30 proc. opozycyjnych posłów i senatorów, co jest czarną plamą na historii międzywojennej Rzeczypospolitej. We wrześniu 1939r. polski garnizon twierdzy przez kilka dni bronił jej skutecznie przed atakami korpusu pancernego Heinza Guderiana. W nocy z 16 na 17 września zdając sobie sprawę z beznadziejności dalszej obrony przebił się na lewy brzeg Bugu i dołączył do Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”. Niemcy przed oddaniem miasta Sowietom 23 września 1939r. przeprowadzili na ulicach miasta wspólna defiladę zwycięstwa. Władze sowieckie urządziły w twierdzy koszary i więzienie, w których mordowano polskich patriotów. Niemcy używali twierdzy do podobnych celów. Dokonywali masowych mordów m.in. na strzelnicy w II froncie k/ wsi Wołynka i w okolicach fortu Sikorskiego. Niektórych zabijali bezpośrednio w tzw. „czerwonym więzieniu”. Twierdza i jej okolice są obficie zroszone „polską krwią”. Po zajęciu Brześcia przez Armię Czerwoną w 1944r. w pobliżu twierdzy został założony obóz NKGB, w którym przetrzymywano żołnierzy i oficerów AK przed wywiezieniem w głąb ZSRR.###strona###

Najlepiej koleją

Wymiar polski Brześcia jest więc bardzo szeroki, choć na pozór zupełnie w tym zbudowanym od podstaw sowieckim mieście zupełnie niewidoczny.

Do Brześcia najlepiej pojechać pociągiem na dwudniowa wycieczkę. Pociąg z Terespola do Brześcia jest najszybszym i najprostszym sposobem przekroczenia granicy. Z dworca bardzo łatwo dostać się na Plac Lenina. Na dworcu jest biuro „Inturist”, w którym można sprawdzić możliwości noclegowe w Brześciu, jeżeli ktoś wcześniej nie zamówił sobie w mieście hotelu. Lepiej jednak przy okazji załatwiania wizy wykupić vucher na cały pobyt w Brześciu w polskim biurze turystycznym. Jest to bowiem miasto graniczne i czasem można mieć w nim kłopoty z noclegiem. Po zameldowaniu w hotelu najlepiej, gdyby był to leżący blisko dworca „Bug” możemy, a będzie to już około południa pójść na spacer po mieście. Twierdzę możemy zostawić sobie na dzień następny. Idąc ulicą Lenina dochodzimy do Placu Lenina. Nie po to oczywiście, żeby podziwiać stojącego na jego skraju pomnika wodza rewolucji. Tu na tym placu miała miejsce owa sławetna niemiecko- sowiecka defilada , która miała przypieczętować czwarty rozbiór Polski. Przed obecnym Urzędem Obwodowym stała trybuna honorowa. Na rogu placu stoi kościół Podwyższenia Krzyża Świętego , zamknięty w 1948r. i odzyskany przez wiernych w 1990r. Znajduje się w nim kościół bernardynek XVII-wieczny Cudowny Obraz MB Brzeskiej. Najstarszy materialny zabytek dawnego Brześcia. Idąc do świątyni warto zwrócić uwagę na swoisty drogowskaz , wskazujący na drzwi świątyni. To ręka Lenina, który zamaszystym ruchem zaprasza idących ulicą na Mszę św. do kościoła. Twórca tego monumentu w najczarniejszych snach nie przypuszczał chyba nawet, do czego służyć będzie jego dzieło.

Idąc polskimi śladami w Brześciu z Placu Lenina ulicą Puszkińską można dojść do cmentarza polskiego, na której znajduje się wiele nagrobków o dużej wartości historycznej i artystycznej. Najstarsze z nich pochodzą z 1854r. Są to nagrobki Józefa Szczepańskiego i Ignacego Wysockiego. Na cmentarzu tym spoczywa wielu przedstawicieli okolicznej szlachty, księży, oficerów i żołnierzy, a także inteligencji. Ta niewielka nekropolia to kawałek historii Brześcia i Ziemi Brzeskiej i losu jego mieszkańców. Na inskrypcjach można dostrzec też historyczne nazwiska , takie jak: Niemcewicz, Kościuszko, Okińczyc i Mackiewicz.###strona###

Cmentarz Wojenny

Cmentarz przy Puszkińskiej nie jest jedynym , który każdy Polak powinien w Brześciu odwiedzić. Taksówką (tak jest najlepiej) po jego obejrzeniu warto pojechać na Cmentarz Wojenny Żołnierzy Polskich z 1920r. Leży on na uboczu i rzadko jest odwiedzany przez rodaków, a nie powinien być zapomniany. Spoczywa na nim co najmniej tysiąc polskich żołnierzy. 356 w mogiłach pojedynczych i kilkuset w pięciu mogiłach zbiorowych. Wracając z niego można podjechać jeszcze do znajdującego się przy ul. 17 września polskiego cmentarza garnizonowego, którego resztki zostały staraniem władz polskich zrewaloryzowane. Spoczywają na nim żołnierze brzeskiego garnizonu.

Drugi dzień trzeba poświęcić na zwiedzanie twierdzy brzeskiej. To potężna i rozległa budowla, zwiedzając którą trzeba pamiętać, ze nie jest to tylko pomnik chwały bohaterstwa sowieckiego żołnierza, ale także miejsce polskiej pamięci narodowej. Twierdza została wzniesiona rękami wziętych do niewoli polskich powstańców. Teren twierdzy jest więc zroszony nie tylko polską krwią, ale i potem. Dostać się do twierdzy jest bardzo łatwo z każdego punktu Brześcia. Drogę do niej znają wszyscy jego mieszkańcy, a i drogowskazy są na każdym kroku. Oglądając przekaz ideowy memoriału , który istotnie robi wstrząsające wrażenie, trzeba sobie uzmysławiać, że to dokładnie w jego miejscu znajdowało się niegdyś centrum Brześcia. Szereg jego budynków w tym m.in kolegium i kościół jezuitów, kościoły i klasztory: bazylianów, trynitarzy, bernardynek, brygidek i augustianów zamieniono na stajnie, obory, koszary. Los ten nie ominął także świątyń prawosławnych i żydowskich. Zniszczono m.in. jedną z najstarszych w Europie synagog, zbudowaną w 1411r. na mocy przywileju nadanego Żydom przez księcia Witolda. Obiekty te choć częściowo uszkodzone przetrwały II wojnę światową. Niektóre z nich, jak np. „Biały Pałac” czyli pobazyliańską cerkiew kazał wysadzić w powietrze marszałek Timoszenko. W nim bowiem podpisano w 1918r. pokój brzeski, uznawany przez stalinowską historiografię za haniebne kapitulanctwo. Resztę zabytkowych obiektów zniszczono w 1972r. podczas budowy pomnikowego kompleksu „Twierdza Brzeska- Bohater”. Na dziedzińcu dawnego kolegium jezuitów urządzony jest cmentarz radzieckich obrońców, płonie na nim wieczny ogień. Z innych dawnych pokościelnych i poklasztornych obiektów urządzono sztuczne ruiny, nie będące efektem zmagań wojennych.

Dziwnym zbiegiem okoliczności przetrwała tylko cerkiew św. Mikołaja, w której zawarto Unię Brzeską. Przekazana prawosławnym w stanie ruiny przypomina, że niegdyś w miejscu twierdzy było miasto.

Andrzej Żelazny

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz