Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
20 czerwca 1624 roku na polach między Haliczem, Martynowem i Bołszowcem wojska Rzeczypospolitej pod wodzą hetmana polnego koronnego Stanisława Koniecpolskiego rozgromiły Tatarów dowodzonych przez Kantymira Murzę.
Bitwa była finałem jednego z najazdów tatarskich na ziemie Rzeczypospolitej. Orda, obciążona łupami i jasyrem, wracała po spustoszeniu południowo-wschodnich ziem Korony. Tatarzy uprowadzili wielu mieszkańców, których zamierzali wywieźć w niewolę. Koniecpolski postanowił przeciąć im drogę odwrotu i zmusić do przyjęcia walnej bitwy.
Wieczorem 18 czerwca 1574 roku król Henryk Walezy, pierwszy monarcha elekcyjny w historii Rzeczypospolitej, wcześniej niż zwykle odprawił dworzan i gości. Powiedział, że potrzebuje samotności i wyciszenia. W rzeczywistości przygotowywał się do ucieczki, która miała przejść do historii jako jeden z najbardziej dramatycznych przykładów królewskiej zdrady.
Na wieść o śmierci swojego brata, króla Francji Karola IX, Henryk Walezy – od niedawna król Polski – zdecydował się natychmiast wrócić do ojczyzny, by objąć francuski tron. Kwestia dalszych losów korony polskiej zeszła dla niego na dalszy plan. Choć zapewne liczył na możliwość utrzymania obu monarchii, to bez wątpienia to właśnie korona Francji miała dla niego większą wartość.
18 czerwca o zmroku Henryk odgrywał jeszcze rolę posłusznego polskim rytuałom monarchy – rozebrał się do snu w towarzystwie podkomorzego Jana Tęczyńskiego, pożegnał go i wydał polecenie, by nikt nie zakłócał mu odpoczynku aż do południa dnia następnego. W rzeczywistości – gdy tylko zamek opustoszał – włożył podróżny strój i tuż po pierwszej w nocy, w towarzystwie czterech francuskich dworzan, rozpoczął ucieczkę.
19 czerwca 1943 roku w Iwieńcu na Nowogródczyźnie żołnierze Armii Krajowej przeprowadzili jedną z największych akcji zbrojnych polskiego podziemia na Kresach Północno-Wschodnich.
Miasteczko znajdowało się pod okupacją niemiecką i było ważnym punktem administracyjnym w regionie. Stacjonowali tam niemieccy żandarmi, funkcjonariusze administracji okupacyjnej, oddział białoruskiej policji pomocniczej oraz żołnierze Luftwaffe zakwaterowani w koszarach położonych poza centrum. Siły przeciwnika były liczniejsze od polskiego oddziału, jednak Armia Krajowa dysponowała silnym atutem: miejscową siatką konspiracyjną.
Bezpośrednią przyczyną akcji była dekonspiracja części struktur AK i aresztowanie członków oraz sympatyków polskiego podziemia. Dowództwo Ośrodka Stołpce Okręgu Nowogródzkiego AK postanowiło uderzyć na Iwieniec, uwolnić więźniów i zdobyć broń. Oddziałem dowodził porucznik Kacper Miłaszewski „Lewald”, miejscowy ziemianin i oficer rezerwy. W działaniach uczestniczył Polski Oddział Partyzancki imienia Tadeusza Kościuszki, zwany także „Polskimi Legionami”.
20 czerwca obchodzony jest Narodowy Dzień Powstań Śląskich – państwowe święto ustanowione dla uhonorowania uczestników trzech zrywów z lat 1919–1921, które przyczyniły się do przyłączenia części Górnego Śląska do odrodzonej Rzeczypospolitej.
Powstania śląskie były jednym z najważniejszych etapów walki o kształt zachodniej granicy państwa polskiego po odzyskaniu niepodległości. Ich uczestnicy wystąpili w obronie polskiej mowy, tożsamości narodowej i prawa mieszkańców regionu do związania Górnego Śląska z Polską.
Bitwa pod Zawichostem, stoczona 19 czerwca 1205 roku, była jednym z najważniejszych starć okresu rozbicia dzielnicowego w Polsce. Wojska księcia Leszka Białego i jego brata Konrada Mazowieckiego pokonały w niej siły ruskie dowodzone przez księcia Romana halicko-włodzimierskiego.
Starcie zakończyło wyprawę Romana na ziemie polskie i stało się jednym z ważnych momentów w dziejach polsko-ruskiej rywalizacji o wpływy na pograniczu.
Czterej więźniowie wydostali się na wolność w sposób, który przeszedł do historii jako jedna z najbardziej zuchwałych ucieczek z obozu.
Plan przygotowano wcześniej i z dużą dokładnością. Uciekinierzy wykorzystali fakt, że pracowali w miejscach, dających dostęp do zaplecza SS. Piechowski i Jaster byli zatrudnieni przy magazynach zaopatrujących esesmanów, natomiast Bendera, mechanik i kierowca, oraz Lempart, zakonnik z Wadowic, pracowali w pobliżu garaży.
Klątwa Lirnika : Gdy do domu z wyrżniętymi mieszkańcami wszedł did proszalny, lirnik i
ślepiec. Rusin. Gdy usłyszał od chłopców co się stało, zawołał:
“Nasz ruski naród się zhańbił i to już nie po raz pierwszy w
swoich podłych dziejach.Ileż to razy dokonywał on rzezi Polaków i
żydów? Widocznie inaczej już nie potrafi, taka już jego sobacza dola.
Kogo będzie rżnąć gdy was Lachów nie stanie? Sami się wyrżną a kraj
w pustynię zamienią. (…)Przekleństwo banderowcom po wsze czasy, do
setnego pokolenia! Przekleństwo ziemi, którą ludobójcy posiędą i
orać będą. Nie da Matka- ziemia chleba, głogi i ciernie rodzić będzie
aż naród nasz się nawróci i błagać zacznie braci Polaków o
przebaczenie”.