Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
3 czerwca 1524 roku Mikołaj Kopernik, przebywający we Fromborku, napisał list do krakowskiego kanonika, kartografa i historyka Bernarda Wapowskiego. Dokument znany dziś jako „List przeciwko Wernerowi” uchodzi za drugą znaną pracę astronomiczną Kopernika, po wcześniejszym „Commentariolusie”, i powstał niemal dwie dekady przed drukiem „De revolutionibus orbium coelestium”.
Choć list miał formę prywatnej korespondencji, szybko zyskał znaczenie naukowe. Oryginał nie zachował się, ale jego treść przetrwała w późniejszych odpisach. Dokument był znany uczonym kolejnych pokoleń, a drukiem ukazał się dopiero w 1854 roku w Warszawie, w edycji przygotowanej przez Jana Baranowskiego.
Dzieło zaprezentowano po raz pierwszy 5 czerwca 1894 roku we Lwowie. Wzbudziło sensację i zachwyt. Oto jego historia.
W drugiej połowie XIX wieku Lwów przygotowywał się do wielkiego wydarzenia – Powszechnej Wystawy Krajowej, która miała ukazać dorobek gospodarczy, kulturalny i cywilizacyjny Galicji w ramach monarchii austro-węgierskiej. Wystawa miała być nie tylko manifestacją rozwoju, lecz także aktem patriotycznym – podkreśleniem żywotności narodu polskiego w warunkach rozbiorów.
Jednym z najbardziej spektakularnych i symbolicznych przedsięwzięć tej wystawy stała się Panorama Racławicka, monumentalne dzieło malarskie, upamiętniające zwycięską bitwę Tadeusza Kościuszki pod Racławicami z 4 kwietnia 1794 roku.
5 czerwca 1894 roku we Lwowie rozpoczęła się Powszechna Wystawa Krajowa – jedno z najważniejszych wydarzeń gospodarczo-kulturalnych epoki rozbiorów.
Zorganizowana w setną rocznicę insurekcji kościuszkowskiej, miała być nie tylko przeglądem osiągnięć Galicji, ale także wyrazem jedności narodu polskiego ponad podziałami zaborczymi. Organizacji podjął się Lwów, a wystawa odbiła się szerokim echem także za granicą – w Europie i poza nią.
Na 46 hektarach Wzgórza Stryjskiego, w ciągu dwóch lat, wzniesiono aż 129 obiektów: pawilonów, galerii, hal, restauracji, a także stadion i kolejkę linową. Wystawa została podzielona na 28 sekcji tematycznych, prezentujących dorobek w dziedzinach przemysłu, rolnictwa, komunikacji, rzemiosła, edukacji i sztuki. Za stronę architektoniczną odpowiadali m.in. Julian Zachariewicz i Franciszek Skowron.
Wśród licznych rocznic związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, niesłusznie pomijane jest jedno z najistotniejszych wydarzeń 1918 roku: deklaracja wersalska.
3 czerwca 1918 roku w Wersalu szefowie rządów Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch ogłosili deklarację, w której uznali utworzenie „zjednoczonego i niepodległego państwa polskiego z wolnym dostępem do morza” za jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju w Europie.
Stany Zjednoczone nie podpisały dokumentu, ponieważ występowały w koalicji antyniemieckiej jako państwo stowarzyszone, a nie formalnie sprzymierzone, jednak deklaracja miała duże znaczenie dla umiędzynarodowienia sprawy polskiej.
Zakład Narodowy im. Ossolińskich, znany powszechnie jako Ossolineum, to jedna z najstarszych i najważniejszych instytucji naukowych i kulturalnych w Polsce.
Jego historia, nierozerwalnie spleciona z losami kraju, rozpoczęła się w 1817 roku, gdy hrabia Józef Maksymilian Ossoliński ufundował we Lwowie instytucję, mającą chronić i rozwijać dziedzictwo narodowe.
4 czerwca 1817 roku cesarz Austrii Franciszek I zatwierdził akt fundacyjny Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ossoliński zaplanował go jako kompleks łączący bibliotekę, muzeum i wydawnictwo – miejsce, które miało pomagać zniewolonemu narodowi zachować tożsamość.
Czerwiec 1989 roku na trwałe zapisał się w historii Polski. 4 czerwca 1989 roku, po blisko półwieczu rządów monopartyjnych, Polacy po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej mogli wziąć udział w częściowo wolnych wyborach parlamentarnych.
Wybory do Sejmu miały charakter kontraktowy, natomiast wybory do przywróconego Senatu były wolne. Ich wynik doprowadził do głębokiej zmiany układu sił politycznych w Polsce i stał się jednym z symboli początku końca komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej.
Korzenie wydarzeń z czerwca 1989 roku sięgały znacznie głębiej. Ich tło stanowiła zmieniająca się sytuacja międzynarodowa, a istotną rolę odegrała polityka reform zapoczątkowana w Związku Radzieckim przez Michaiła Gorbaczowa. „Pierestrojka” i „głasnost” osłabiły kontrolę Moskwy nad państwami satelickimi i stworzyły przestrzeń do zmian. W Polsce do przemian doprowadziły również wieloletnie działania opozycji skupionej wokół „Solidarności”, choć jej potencjał był w drugiej połowie lat 80. znacznie ograniczony.
Pytanie. Czy ktoś ma na kompie zdjęcia żydów witających Niemców na zachodzie Polski we wrześniu 1939 r? Np w Łodzi? A także na wschodzie sowietów? Byłbym wdzięczny za wrzucenie na speedyshare i podzieleni się.
@jaroslaus:Do poczytania: http://blogmedia24.pl/node/37625
“Jak mojzeszowi sowietow witali”
Moja Babcia opowiadała jak Żydzi gorliwie współpracowali ze Sowietami. Np. w komplecie stawiali się na wiece organizowane przez sowietów. Dziadek tych masówek unikał, posyłał Babcię. Jeden Żyd, bardzo gorliwy i aktywny pluł na władze Polski, że ucisk, terror, tortury, brak chleba do jedzenia. Po skończonej masówce babcia zgodnie ze swoim temperamentem powiedziała mu: Tfu ty Żydzie, ty chleba nie jadł!. A ten odpowiedział: Nu Pani Adamiec, a po co ja miał jeść chleb jak ja miał bułki. Na pytanie Babci: a co zrobisz jak Niemcy przyjdą odpowiedział z lekceważeniem: “To niech mnie wtedy pierwsza kula nie minie”. Jak Niemcy w Kowlu gnali Żydów na kirkut schował się, kucnął za burzanem i głowa do ziemi. Młody oficer niemiecki stanął przed nim i milcząc czekał. Wreszcie Żyd podniósł głowę do góry, Niemiec powiedział kom, kom i strzelił mu z pistoletu w głowę. Była to pierwsza żydowska ofiara w Kowlu.
Pełny odjazd Elektrowstrząsy są bardzo silne co już ten człowiek pisał i gdzie to nie miał ojca dziadka i babci w kilku powiatach jednocześnie i to w tym samym czasie. Tym razem w Kowlu. Świetny materiał dla psychiatry zajmującego się schizofrenią.
Mieszkam w południowym krańcu Powiatu Kępińskiego kilka kilometrów od ówczesnej granicy. Akurat w mojej okolicy z niemcami był spokój. Prawdopodobnie dlatego, że ówczesne majątki ziemski z gminy i okolicy były od kilkudziesięciu lat w rękach niemców, wcześniej większość z tych majątków należała do rodu Trzcińskich przez kilka wieków.
O Wyszanowie mówi się także, że mordy dokonywane tam i w okolicy są zemstą za rozbicie i rozbrojenie niemców w czasie Powstania Wielkopolskiego, największy sukces powstańców w tych okolicach. Opowiadała mi o tym także babcia, której ojciec jako Powstaniec walczył m.in. w Wyszanowie.
W tekście jest także napomknięcie o odpuście w Mikorzynie kiedy niemcy wjechali do tej miejscowosci. Byli oni bardzo zdziwieni saistniała sytuacją i pomyśleli ze ta wystrojona wioska i budy są na ich przywitanie. I faktycznie tam z niemcami na początku był większy spokoj niż gdzie indziej w okolicy.