5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

    • tutejszym
      tutejszym :

      Moja Babcia opowiadała jak Żydzi gorliwie współpracowali ze Sowietami. Np. w komplecie stawiali się na wiece organizowane przez sowietów. Dziadek tych masówek unikał, posyłał Babcię. Jeden Żyd, bardzo gorliwy i aktywny pluł na władze Polski, że ucisk, terror, tortury, brak chleba do jedzenia. Po skończonej masówce babcia zgodnie ze swoim temperamentem powiedziała mu: Tfu ty Żydzie, ty chleba nie jadł!. A ten odpowiedział: Nu Pani Adamiec, a po co ja miał jeść chleb jak ja miał bułki. Na pytanie Babci: a co zrobisz jak Niemcy przyjdą odpowiedział z lekceważeniem: “To niech mnie wtedy pierwsza kula nie minie”. Jak Niemcy w Kowlu gnali Żydów na kirkut schował się, kucnął za burzanem i głowa do ziemi. Młody oficer niemiecki stanął przed nim i milcząc czekał. Wreszcie Żyd podniósł głowę do góry, Niemiec powiedział kom, kom i strzelił mu z pistoletu w głowę. Była to pierwsza żydowska ofiara w Kowlu.

      • anarchista
        anarchista :

        Pełny odjazd Elektrowstrząsy są bardzo silne co już ten człowiek pisał i gdzie to nie miał ojca dziadka i babci w kilku powiatach jednocześnie i to w tym samym czasie. Tym razem w Kowlu. Świetny materiał dla psychiatry zajmującego się schizofrenią.

  1. listonosz
    listonosz :

    Mieszkam w południowym krańcu Powiatu Kępińskiego kilka kilometrów od ówczesnej granicy. Akurat w mojej okolicy z niemcami był spokój. Prawdopodobnie dlatego, że ówczesne majątki ziemski z gminy i okolicy były od kilkudziesięciu lat w rękach niemców, wcześniej większość z tych majątków należała do rodu Trzcińskich przez kilka wieków.
    O Wyszanowie mówi się także, że mordy dokonywane tam i w okolicy są zemstą za rozbicie i rozbrojenie niemców w czasie Powstania Wielkopolskiego, największy sukces powstańców w tych okolicach. Opowiadała mi o tym także babcia, której ojciec jako Powstaniec walczył m.in. w Wyszanowie.
    W tekście jest także napomknięcie o odpuście w Mikorzynie kiedy niemcy wjechali do tej miejscowosci. Byli oni bardzo zdziwieni saistniała sytuacją i pomyśleli ze ta wystrojona wioska i budy są na ich przywitanie. I faktycznie tam z niemcami na początku był większy spokoj niż gdzie indziej w okolicy.