Halicz

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 3, pod red. F. Sulimirskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, Warszawa 1882, s. 15-19.

Halicz, miasto w pow. stanisławowskim, nad Dniestrem, przy ujściu rzeki Łukiew do Dniestru, naprzeciw ujścia Lipy, dawniej był starostwem grodowem i głównem miastem po­wiatu i ziemi halickiej. Miasto ma powierz­chni 4250 mr., w 1870 roku miało 4142 mk., z tych 1609 obrządku rzym. kat., 1690gr. kat., 4.orm. kat. 839 izrael.; stan czynny majątku wynosił w 1879 roku 325,211 złr. a. w., bier­ny 3513 złr. Dochód w tymże roku wynosił 16244 złr. Ma swój urząd gminny, składający się z burmistrza, tegoż zastępcy, sekretarza, kancelisty, rewizora policyi, kasyera, kontro­lera, lekarza i akuszerki. Rzym. kat. parafia należąca do dekanatu stanisławowskiego dyecezyi lwowskiej erygowana w 1427 r. przez króla Władysława; teraźniejszy kościół zaczę­ło stawiać kilku szlachty ziemi halickiej w r. 1780, poświęcony 1785 roku pod wezwaniem Wniebowzięcia, N. P. M. Do tej parani należy 11 miejscowości: Bryń, Komarów, Kryłoś, Pitryca, Podgrodzie, Sapotrów, Sokół, św. Sta­nisław, Wiktorów, Wysoczanka, Załukiew. Ogólna liczba w tej parafii kat. 1069, akat. 4, izrael. 865, karaimów 144. W obrębie tej parafii są szkoły: główna męzka, główna żeń­ska, trzy trywialne i dwie parochialne. W miejscowości sw. Stanisław jest klasztor oo. mino­rytów, fundowany w 1238 roku przez Bole­sława Wstydliwego króla polskiego; po zbu­rzeniu przez Turków w roku 1367 wyrestaurowany przez Ottona starostę ruskiego, zaś w roku 1422 przez Mikołaja Blunickiego nowo fundowany. Gr. kat, paraf, należąca do deka­natu halickiego liczy wraz z filialną cerkwią św. Mikołaja 1725 paraf.; w obrębie tej parafii po drugiej stronie rzeki Dniestru jest kaplica postawiona w 1830 roku. Dekanat halicki gr. kat. obrządku obejmuje następujących 20 pa­rafy: Bednarów, Bludniki, Bouszów, Ciężów, Demianów, Dubowce, Halicz, Jezupol, Koło­dziejów, Komarów, Kryłoś, Majdan, Niemszyn, Ostrów, Sapohów, Sielec, Temerowce, Tustań, Wiktorów górny i Załukiew; parafio te leżące w powiatach administracyjnych: Stanisławów i Rohatyn liczą razem 23251 gr. kat. Jest tu szkoła 4-klasowa męzka o 4 nauczycielach i 5-tym kierowniku i 2-klasowa żeńska należą­ca do rady szkolnej okręgowej w Stanisławo­wie. Kasa pożyczkowa z kapitałem 5000 złr.

[s. 16]

a. w. Jest tu fundusz ubogich założony w r. 1857 przez gminę miasta Halicza dla zaopatrze­nia ubogich, a to 3 mężczyzn i 3 kobiet wy­znania chrześciańskiego, także 1 izraelity i 1 karaima. Majątek zakładowy składa się z ka­wałka gruntu wartości 309 złr. 66 cen. a. w. i papierów wartości 3710 złr. 52 cen., tudzież gotówki 129 złr. 48 cen. Dochód z 1879 roku wynosił 204 złr. 46 cen. w. a. Jest tu sąd pow. należący do sądu obwodowego w Stanisławo­wie, stacya pocztowa i telegraficzna, oraz stacya kolei żelaznej lwowsko-ozerniowieckiej (między Bursztynem a Jezupolem, o 111 kil. ode Lwowa), oprócz mostu kolejowego jest most na Dniestrze, należący do gościńca kra­jowego idącego z Bursztyna do Stanisławowa. Halicz (zepewne od halka „kawka”), niegdyś stolica ziemi ruskiej i siedziba książąt halic­kich, od którego dzisiejsza Galicya (Halicya) otrzymała swą nazwę. „Me wchodzimy w ciemnotę zapadłej starożytności, szukając Halicza od lat blisko trzech tysięcy w Herodocie, który pisze o narodzie Scytów, Halizonów, siedzącym koło Dniestru. Nie fundujemy się ani na powieści Jornanda, który żyjąc około 550 r. wspomina: że Gotowie z Gepidami osiadłszy kraj, który się teraz Podgórzem zowie wydali sobie bitwę około miasta Galtis, co mogłoby przypaść około Halicza. Rzeczy to są dalekie i cechę bardziej ciekawości, niżeli prawdy noszące. O Haliczu wiemy z Długosza: iż ten zamek wziął nazwisko od góry te­goż imienia; lecz kto go i kiedy zbudował nie masz w dziejach żadnego śladu. Bogufał nazywa pierwszą żonę Bolesława Krzywouste­go: filia regis Haliciae; wiadomo, że ten rex Haliciae był Świętopełk, czyli Michał Stopołk ks. kijowski i halicki około 1103 r.” (Naruszewicz III, 22). Haliczanie, korzystając z chwilowej nieobecności Włodzimierza czyli Wołodymirka, obrali sobie około 1150 r. inne­go pana; zdobywszy Wołodymirko Halicz, pływał we krwi mieszkańców, podłng wyra­żeń kronikarzy. Mścisław, wygnany z księ­stwa od braci, szukał pomocy u wuja swego Kazimierza Sprawiedliwego, który przywraca mu rządy 1182 r. pod warunkiem: że zawsze z Polakami trzymać będzie.. Po jego zgonie, oddal król 1185 r, księstwo Romanowi Mścisławowiczowi, zastrzegając hołd i posłuszeństwo. Wypędzony przez stryja swego Wło­dzimierza, zmusza go wkrótce potem do szukania w Węgrzech schronienia. Korzystając z tych zamieszek Bela III król węg. wyprawił 1186 r. na Ruś syna swego Jędrzeja, który udawał że Włodzimierzowi drogę toruje; otworzono bramy miasta, a Jędrzej, opanowaw­szy zamek, ogłosił się królem halickim i przy­sięgę wierności sobie wykonać kazał. Zawie­dziony w swoich nadziejach Włodzimierz u­dał się do Polaki i przebłagał Kazimierza II, od którego otrzymawszy posiłki wojskowe, oblega miasto 1188 r. Z powodu braku ży­wności poddali Węgrzy zamek, umówiwszy rzeczy swoich wyniesienie; Włodzimierz zaś, objąwszy rządy księstwa, wykonał przysięgę: iż on i jego następcy uznawać będą zwierz­chnictwo nad sobą ks. polskich. Po bezpotom­nym jego zgonie, radzono zamienić księstwo na województwo i przemogły inne okolicznoś­ci, a Leszek Biały posadził na księstwie 1198 r. przed kilkunastu laty panującego Romana. Zawojowawszy tenże ks. kijowskie, przenosi tu stolicę ruskiej monarchii; coraz nowych za­borów chciwy książę ginie pod Zawichostem 1205 r. a pozostałe po nim kraje stały się łupem obcego i domowego oręża. Po długich zatargach wyprawili rusini 1214 r. poselstwo do Jędrzeja II króla węg., który przedtem na Haliczu panował, prosząc: aby im Kolomana drugiego syna przysłał. Ten nie tylko osa­dził go w Haliczu, ale nadto skłonił Leszka Białego, że mu córkę swoją małoletnią Salo­mee zaręczył, dając w posagu ks. halickie. Ukoronował ich tu arcyb. Strygonii, poczem przyszłe małżeństwo zrękowinami związał. Sowy król, przez nawracanie do obrządku ła­cińskiego odraził od siebie rusinów; na czele oburzonego narodu stanąwszy ks. Mścisław Mścisławowicz znosi 1215 r. polskie i węgier­skie hufce; po kilkudniowem oblężeniu poddaje się zamek, a Koloman wraz z żoną odesłany w głąb Rusi. Po śmierci Mścisława 1219 roku wraca Koloman, i obejmuje rządy, lecz powtór­nie przez Rusinów wygnany został 1222 roku. Tak on, jako też i Jędrzej pisali się Hallitiae Lodomeriaeque rex; Bolesław Wstydliwy w przywileju kapitule krak. zowie Salomee: quondam Galatiae regina, papieża zaś listy mianują: regnum Galitiae. Miasto poczęło mieć znowu udzielnych ks. ruskich, którzy w ciągłej z pokrewnymi książęty zostawali woj­nie domowej; kto był mocniejszym przywła­szczał sobie władzę nad krajem. W czasie tych niezgod zniszczyli Tatarzy miasto 1240 roku, a Leon Daniłowicz, przeniósłszy stolicę do Lwowa około 1270 r., sprawił upadek Ha­licza. Śmierć ks. Bolesława Trojdenowicza 1340 r. utorowała Kazimierzowi W. drogę do przywrócenia Rusi Czerwonej, tylekroć koro­nie hołdowniczej; poczęło się miasto zaludniać nowymi osadnikami, otrzymało prawo magdeb. i inne swobody. Już około 1152 istniała tu katedra ruska, która, wyniesiona będąc 1292 r. na metropolią, podlegać poczęła patryarsze Carogrodu; ustała zaś z początkiem następnego wieku. Wznowić ją miał Kazimierz W. w osobie Nikodema Tarnowskiego; lecz kiedy umyślił król fundować biskupstwo obrządku łacińskiego we Lwowie, po zgonie przeto owego

[s. 17]

Nikodema 1360 r. nie było więcej metro­politów ani biskupów halickich ruskich. Wła­dysław ks. opolski rządca ziem ruskich prze­kładał z królem Ludwikiem ojcu św. potrzebę hierarchii katol., gdyż biskupi lubuscy na Szląsku, przywłaszczywszy sobie nad krajami ruskimi juryzdykcyą, nie mogli zadosyćczynić powinnościom pasterskim. Grzegorz XI w bulli 1375 r, wyrzekł: że miasto zdolne jest posiadać biskupa, że wyłącza je z pod władzy pasterzy lubuskich, a nadto ustanawia metro­polią. Osadzona w zamku załoga z Węgrów i Szlązaków złożona wzbraniała się po śmierci króla Ludwika ustąpić z tego warownego miej­sca, które dopiero 1390 r. mocą oręża odzyska­no. Boku 1405 nadaje Jagiełło mieszczanom pastwiska, pozwala stawiać browary i t. p. posiadający zaś łany dawać z każdego mają po 1 zł., kłodę (Tonneura) owsa i pół kłody żyta. Utraciło miasto wiele na swem znaczeniu, gdy Jan Rzeszowski arcyb. halicki, przeniósł 1414 r. metropolią do Lwowa. Uwolnienie mieszczan 1429 r. od dostarczania podwód dla przejeż­dżających posłów cudzoziemskich i tym podo­bne świadczone dobrodziejstwa, nie zdołały podźwignąć haliczan, trapionych różnemi klę­skami. Władysław Jagieł, nadał 1436 r. Elia­szowi wojew. wołoskiemu zamek w dożywo­cie: „aby tam, mówi Bielski, miał skład bez­pieczny skarbom swoim, a on też królowi wrócił Pokucie, y list, który był dał nieboszczyk król jego ojcu Stefanowi na tę krainę”. Zygmunt I na usilne żądanie szlachty ruskiej, wznawiając 1539 r. katedrę obrządku grec. mianuje biskupem Makar ego Tuczapskiego; lecz trzeci jego następca Jan Łopatka Ostałow­ski przenosi 1570 r. katedrę do Lwowa, a od­tąd biskupi tameczni pisali się i halickimi. Z lustracyi 1572 r. tyle tylko dowiedzieć się można, iż przedmieścia zowią się: Zaparkanie i Zawrinowkąt, że jest 7 popów, szewców 11, jatek rzeźniczych 10, domów żydowskich za parkanem 31, że dziesięciny pszczelnej dostało się pniów 21, dwudzieścizny 12 wieprzów, pojemszczyzna zaś, rozpusty, winy czyli kary, czynią rocznie 9 zł. Konstyt. 1620 r. stanowi „Halicz, iż granicom nieprzyjacielskim jest przyległy, a wiele na tym miejscu Rzeczypos­politej zależy, przychylając się do prawa sta­rego o opatrzenie zamków, dla wszelkiego bezpieczeństwa, strzelbą, prochem, ludźmi y inszemi rzeczami do obrony należącymi, po­dług zdania hetmanów, opatrzyć mamy”. Po srogim na ziemie ruskie napadzie tatarów ze­słani lustr. 1621 r. podają: iż same tylko przedmieścia spustoszone zostały; inwentarz zaś 1627 r. wyraża: „miasto ma wał usypany ze 3 stron, na nim baszt 5, okrom bram 3 do wjazdu. Wał mieszczanie usypali, częścią z prowentów od J. K. M. na munitią danych, a mianowicie z szynkowania gorzałki, mostowe­go, woskobojni, częścią z szosów, które zwykli na się uchwalać, gdy jest potrzeba; isz jednak kończą wał, in futurum powinni arendę na poprawę wału, baszt y przyczynienia strzelby, któreć mało mają, obracać. Czego starosta dojrzeć y liczby ich wysłuchać powinien pil­nie, jeśli nie in privatum commodum prorent obrócony jest. Osady w mieście 130, pustek 22, karaimów żydów domów 24, popów 6, ży­dów niemieckich kilka domów. Rzeźnicy bro­nią karaimom w jatkach mięso przedawać, przez co drogość mięsa y penuria, że go nie-zawsze dostanie, ile przy zjazdach wielkich, które często bywają; ma starosta w to wejrzeć, ażeby mieszczanie monopolium nie wnosili. Targowe zamkowe czyni 24 łazów miejskich albo jutrzeń 143 i pół, z każdej dają po gr. 7 i pół, bierze miasto trzecią część. Młynówkę rzekę powinni wszyscy mieszczanie chędożyć, na zagon świni iść mann armata. Podzamczan jest 32, czynszów nie dają żadnych, ale raz w tydzień powinni posługę zamkową odprawować y rzemiosłem. Przestrzegać ma starosta, żeby we dni targowe wolno było przedawać mięso ze wsi i miasteczek przyległych, więc y tego żeby schadzki nie ustawały. Załukwianie nemine excepto powinni dzień kosić, kędy im zamek ukaże; rybitwów jest 8, powinni ryb dawać do zamku we środę, piątek i sobotę. Miasto y przedmieszczanie nie daje powołowszyzny, ani dziesięciny pszczelnej z owiec y świni za prawem króla Stefana. Zamek, brama murowana, w tey sklep w którym księgi ziemskie y grodzkie chowaią; na wierzchu sala albo izba, bez okien y pułapu, przy niej izdebka, w której pisarze pisują. Przy bramie komor 9, w których szlachta y mieszczanie dla nieprzyjaciela rzeczy swe chowają. Budo­wanie długie, w bok tego komor 9; baszteczka mała, do której budowanie nowe; baszta muro­wana i mur do kościoła, w którym ołtarz rze­zany z alabastro białego, w końcu baszta z z drzewa; od rogu zamku do miasta na dół chodzenie pobite z 2 basztami; przekop od po­łudnia. Budowanie wszystko jako y baszty wielkiey y prędkiey poprawy, bo bardzo ruinam minantur, potrzebują. Armata: działek spiżowych 2, moździerzów spiż. 2; jeden Napolski podstarości, pod dobrą myśl strzelając, przesadził prochem, że się spadać musiało; hakownic miało bydź 16, z których oddano tyl­ko 4, piątą bez łoża; prochu baryła, łańcuch żelazny wielgi. Na wiosnę, który jedno z pod­danych wsi przy lasach, tak szlacheckich iako y król. owce chowa, każdy powinien dawać barana y iagnie; ser pod jesień, iak to Ruś zo­wie wikary pstrągów płatanych 4. Kiedy żer zrodzi, powinni się zewsząd, kto chce gnać na paszą świnie do lasów, w zamku wpisować,

[s. 18]

a dawać powiatu 10 tą świnię albo wieprza. Które wybieranie świń, zagonem nazwano, a ten zagon ma się odprawować pod jesień, kie­dy iuż śniegi zapadają, na który wszyscy mie­szczanie haliccy y załukiewscy manu armata, za obwieszczeniem urządu zamkowego nomine excepto pod winą arbitrii capitane!, przy któ­rych y sioła ruszyć się powinny. Za wtargnieniem nana tatara, tak rok, kraje pokuckie w popiół obrócone są: iakosz wszystkie wsi do starostwa należące, jedno funditer ile co na szlaku zniesione z wszystkim, w drugich mało co ludzi, dobytku y domów zostało; zaczym intrata szczuplejsza bydź musi”. Jan Kazi­mierz, idąc na wyprawę kozacką do Multan, stał tu dni kilka obozem, przy końcu sierpnia 1653 r. Uchwała sejmu 1658 r. opiewa: „iż wiele Rzeczypospolitey na fortecy halickiey zależy, którą starosta Andrzej Potocki swym własnym kosztem z gruntu restaurował, mury nowe wystawił y szańcami, wałami, redutami trybem cudzoziemskim obwiódł, na oo koszt nie mały ważył: przeto do uznania kosztu te­go naznaczamy komisarzów”. Lustratorowie 1661 r. takowy stan twierdzy podają: „ zasta­liśmy przymurowanego muru łokci 179, zosobna szańc nowy przy bramie starey dąrnowany in circumferentia łokci 175, drugi szańc nowy pod nową bramą in circumferentia łokci 132; armat y dział 20, moździerzów 2, hakownic 30, szmigownic 2, prochów w beczkach, granatów, kul ognistych y inszych kul do ró­żny armaty, lontów y inszych potrzeb wojen­nych magnum numerom widzieliśmy. Posta­nawiamy lunary t. j. szafarzów, których bę­dzie officium o wszystkich prowentach zawia­dywać, dysponować y szafować. Percepta nic na co inszego obracane być mają, tylko pro sola munitione civitatis, na naprawę wałow, baszt, parkanów, sposobienie armaty, prochów, kul y inszych potrzeb do obrony należących, czego dozór wóytowi nakazaliśmy. Każdej ćwierci roku, aby na ratuszu przed urzędem liczbę czynili, a gdy rok przyjdzie przed sta­rostą. Gisernia: wezwany gisernik opowie­dział, że palą węgle w lasach J. K. M., a że­lazo zaciągają skąd inąd, bo rudy w starost wie, których jest 5, niewystarczą. Rzemieślnik ro­bi kule, granaty, działa, kotły, czeladzi 6 trze­ba; ulało się 6000 kul przez 8 niedziel bez pułtoraset, które się do zamku obracają. Gdy pan starosta skończy fortecę, a miałby tę gi­sernią exercere, aby od tego prowentu płacił quarte do skarbu”. Podług lustracyi z 1765 r. posiadał starostwo Franciszek Ksawery Branicki podstoli krakowski, gospodarzów w mieście chrześcian 120, karaimów 16, żydów 36; domów 54, domków 110, cerkwi 3. Kato­licy corocznie podwód 8, karaimy 7, odbywać za rozkazem dworskim powinni, Zastaliśmy archiwum tylko ziemskie i grodzkie na zam­czysku na górze wielkiej, susceptę zaś tranzakcyi w dworku, a sądy grodzkie w domach ró­żnych zwykły się sądzić. Niedostępne i odle­gło miejsce na zamku widząc, uznajemy ko­nieczność nabydź potrzebny dom alias kancelaryą w mieście dla sądów ziemskich i grodzkich. Dempta expensa percepty rocznej ze staros­twa zł. 58588 gr. 1″. Gdy wzmiankowany Branicki ustąpił starostwo Józefowi Potockie­mu staroście czehryńskiemu, sporządzony 1767 r. inwentarz pisze: „zamek w koło murem z basztami obwiedziony, te jedne przez rewolucye zdezelowane, drugie od starości poryso­wane; brama w murze bez żadnego zamknię­cia; za nią po prawej ręce officyna z drzewa, facyata z herbem Pilawa; na rogu baszta ożyli wieża ad praesens szlachecka ante skarbiec, porysowana, schody pogniły; koło muru ka­plica, znacznej reperacyi potrzebująca, do tej archiwa grodzkie i ziemskie przymurowane; na rogu od Dniestru baszta, gdzie quondam sądowe izby bywały: sklepy 3 murowane do­bre i suche, Przedmieście kałuskie, ulice: Ku­ska, Kozirynek, Podzamcze, Zaparkanie; bóżni­ce: żydowska i karaimska z drzewa; ratusz pośród rynku z drzewa”. Zubożały, w gruzach przeszłej swej świetności zagrzebany Halicz, smutną w dziejach Polski 1772 r. odegrał ro­lę; do niego bowiem i ziemi halickiej rościła Marya Teresa mieć prawa, jako do własności niegdyś królów węgierskich; dostało się wo­jewództwo ruskie, część sandom. i krakows. pod panowanie Austryi, a krajom tym użyczył Halicz swego nazwiska, t. j. królestwa Galicyi. W następnych latach postradało mia­sto jedyne swe ozdoby. Klasztor dominikanów fundowany przez św. Jacka, a na nowo wznie­siony około 1660 r. przez Potockich, i dwa klasztory franciszkanów, z których jeden fundacyi Bolesława „Wstydliwego 1238 r. uległy supressyi, zamek zaś runął dò szczętu. Kolo­nia sekty żydów karaimów została założoną w Haliczu przez króla Stefana Batorego. Na górze św. Stanisława pod H. wznosi się starożytny kościół, 1598 franciszkanom oddany i posiadający ciekawy portret Bolesława Wstydliwego. Ziemia halicka, osobno się rządząc, od reszty województwa ruskiego była odrę­bną ziemią. Stanowcze w tym względzie stało się dla niej postanowienie w czasie sejmu 1561 r.: „Za pilnem żądaniem posłów ziemie halickiej y zezwoleniem społem rad, przez zagęszczenie y zasiadłość rycerstwa y przez dalekość drogi niebezpiecznością onych kraiów folgując, ustanowujemy seymik w Halicza: aby tam kasztelan z szlachtą posty obierał, iżby się o potrzebach pospolitych tam namawiać mogli. A ten seymik uprzedzać ma Generalera Wiśnieński”. Uchwała zaś sejmu 1581 roku

[s. 19]

przydała: „seymik Halicki ustawiamy abyj bywał zawsze w tydzień przed Wiśnieńskim”. Dzieląc się na powiaty: halicki, trębowelski i kołomyjski, obierała 6 posłów, deputata na trybunał koronny i komisarza na tryb. skarbowy do Radomia. Kasztelan halicki odbywał przegląd szlachty całej ziemi występującej pod Haliczem na popis wojskowy, czyli zbrojne okazowanie się. Starostwa grodowe były: halickie i trębowelskie. Herb wyobrażał: w polu białem kawkę czarną, w złotej koronie z rozciągnionemi skrzydłami. Południowa górami okryta część tego kraju, a w szczególności powiat kołomyjski, tworząc niejako klin czyii kąt (w niskiem narzeczu kut) zwana jest Pokuciem. Czyi: „Wiadomość o starożytności miasta Halicza” ob. Rozmait. 1829 Nr. 42. — Halicz” w Przyjacielu ludu z r. 1836 str 27 i 34. — „Starodawnyj Hałycz opisanyj Szaranewyczem” w Zorii hałyckoj na r. 1860 iw osobnej odbitce. — „Halicz” w Dodatku do Gazety lwowskiej z roku 1868 Nr. 18 i inne. — „Halicz nad Dniestrem” p. Sob. w Tyg. ilustr. serya VIII, 1871 str. 279. — „Halicz” ob. Kłosy zr. 1878 str. 303 i 304. — ,O sobornej bohorodycznoj cerkwi i światytelach w Hałyczy” (z planami cerkwi z w. XII) p. Pietruszewiczaw „Zorii hałyckoj” z r. 1852, 53 i 54, i w dziele „Hałycko istoriczeskij Sbornik” 1854 i 1860. — „Kratkoje izwiestje o hałycko-ruskich episkopach i mytropolitach” p. Pietruszewicza w „Semejnoj bibliotekie” Lwów, 1856 Nr. 9, 10,11 — „Die Gründung der römisch katolischen Bisthümer in Halicz und Wladimir” v. Reifenkugel, Wien, 1874. — „Istoryczeskoje obozrinie mytropolii ruskoj hałyckoj” p. Malinowskiego w „Zorii hałyckoj” jako album za r. 1860. — „Istorya drewnaho hałycko-ruskoho kniażestwa” soczynenie D. Zabryckaho, Lwów, 1855, 3 tomy. — „O zabytkach starożytnych w Haliczu” ub. „Słowo”, 1872 Nr. 71. — „Halicz” p. Siarczyńskiego ob. rękopis w Bibli. Ossoli. Nr. 1828 str. 222 do 232; i ręk. Nr. 496 str. 160. — „Lustracye starostwa halickiego roku 1556 i 1661″ Eękop. w Bib. Ossol. Nr. 2127. — „Lustracye pożytków w starostwie halickiem r. 1556″ Rękop. w Bib. Ossol. Nr. 2235. Topografią starego H, dokładnie zbadał Władysław Łuszczkiewioz (Kościół św. Stanisława pod H. był pierwotnie ruską cerkwią św. Pantalejmona).

B. B.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz