Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Bitwa pod Batohem, stoczona 1–2 czerwca 1652 roku, należy do najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Choć często pozostaje w cieniu bardziej znanych starć, jej skutki były wyjątkowo ciężkie dla państwa polsko-litewskiego.
Rzeź polskich jeńców i zniszczenie znacznej części zawodowego wojska koronnego sprawiły, że bitwa ta bywa określana mianem „sarmackiego Katynia”.
Wydawnictwo Replika opublikowało nowe wydanie wspomnień Edwarda Bucy, żołnierza Armii Krajowej, więźnia sowieckich łagrów i jednego z przywódców buntu w Workucie.
Edward Buca nie jest postacią szerzej znaną, a szkoda, ponieważ był człowiekiem wyjątkowym. Być może dzięki książce wydanej nakładem Wydawnictwa Replika polski odbiorca lepiej pozna tę niezwykłą postać z Kresów.
Urodził się 24 marca 1926 roku we wsi Nadyby, położonej w rejonie samborskim, i zamieszkanej głównie przez Polaków (obecnie Ukraina). Jego ojciec pracował jako technik budowlany w PKP. Edward był najmłodszym dzieckiem w rodzinie — miał trzech braci i dwie siostry. Przed wybuchem II wojny światowej ukończył sześć klas szkoły powszechnej.
Zakład Narodowy im. Ossolińskich, znany powszechnie jako Ossolineum, to jedna z najstarszych i najważniejszych instytucji naukowych i kulturalnych w Polsce.
Jego historia, nierozerwalnie spleciona z losami kraju, rozpoczęła się w 1817 roku, gdy hrabia Józef Maksymilian Ossoliński ufundował we Lwowie instytucję, mającą chronić i rozwijać dziedzictwo narodowe.
4 czerwca 1817 roku cesarz Austrii Franciszek I zatwierdził akt fundacyjny Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ossoliński zaplanował go jako kompleks łączący bibliotekę, muzeum i wydawnictwo – miejsce, które miało pomagać zniewolonemu narodowi zachować tożsamość.
Wśród licznych rocznic związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, niesłusznie pomijane jest jedno z najistotniejszych wydarzeń 1918 roku: deklaracja wersalska.
3 czerwca 1918 roku w Wersalu szefowie rządów Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch ogłosili deklarację, w której uznali utworzenie „zjednoczonego i niepodległego państwa polskiego z wolnym dostępem do morza” za jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju w Europie.
Stany Zjednoczone nie podpisały dokumentu, ponieważ występowały w koalicji antyniemieckiej jako państwo stowarzyszone, a nie formalnie sprzymierzone, jednak deklaracja miała duże znaczenie dla umiędzynarodowienia sprawy polskiej.
3 czerwca 1524 roku Mikołaj Kopernik, przebywający we Fromborku, napisał list do krakowskiego kanonika, kartografa i historyka Bernarda Wapowskiego. Dokument znany dziś jako „List przeciwko Wernerowi” uchodzi za drugą znaną pracę astronomiczną Kopernika, po wcześniejszym „Commentariolusie”, i powstał niemal dwie dekady przed drukiem „De revolutionibus orbium coelestium”.
Choć list miał formę prywatnej korespondencji, szybko zyskał znaczenie naukowe. Oryginał nie zachował się, ale jego treść przetrwała w późniejszych odpisach. Dokument był znany uczonym kolejnych pokoleń, a drukiem ukazał się dopiero w 1854 roku w Warszawie, w edycji przygotowanej przez Jana Baranowskiego.
2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II rozpoczął swoją pierwszą pielgrzymkę do Polski. Była to wędrówka, która na zawsze odmieniła oblicze kraju.
Papież-Polak odwiedził wówczas Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kalwarię Zebrzydowską, Oświęcim, Wadowice, Nowy Targ i Kraków. Jego wizyta, trwająca dziewięć dni, była wydarzeniem religijnym oraz impulsem politycznym.
Atmosfera w kraju w tamtym czasie była napięta. Po wydarzeniach z czerwca 1976 roku społeczeństwo zaczęło coraz głośniej wyrażać sprzeciw wobec reżimu. Kościół katolicki stawał się przestrzenią wolności i duchowego wsparcia dla milionów wiernych. Wybór Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku wstrząsnął władzami PRL, które nie mogły zignorować jego pragnienia odwiedzenia ojczyzny.
Anglicy i Francuzi wykazali się niezwykle, w wyniku swoich działań ,przestali być mocarstwami co
udowodnił kryzys Sueski ,a gdy Chiny odbiorą Londyńskiemu City pozycję na rynku metali
zacznie się zjazd ekonomiczny w dół. Tak, odnieśli dzięki swoim dalekowzrocznym działaniom
ogromny strategiczny sukces. Frajerzy.
tagore
Panie tagore, nie mam żadnego przygotowania historycznego więc powinienem milczeć, ale jednak… Czy Anglicy i Francuzi, czy też Rzym, Aleksander Macedoński, Czyngis Chan… mieli coś do gadania. Gwiazda wypalając swoją masę rozbłyska i następuje kolaps. Ja osobiście sądzę że Anglicy i Francuzi wykazali swoją zaradność przystosowując się do istnienia w zmienionych warunkach. Anglicy wykazali swoją zaradność, w ich mentalności i psychice pozostałość kolonialna pozostała. Osobiście jestem skłonny uznać, że sadyzm jest cechą charakterystyczną Anglika. Ulubiony utwór Anglików “Wiśniowy sad” Czechowa i jego wycięcie może być symptomem ich sadyzmu tkwiącego w ich psychice. Ale Anglia, Francja istnieją, mają się dobrze, ci odwieczni rywale. Dostosowali się i przetrwali. A co z Rosją…. ostatni rozbłysk gwiazdy?
Wielkie wojny to szansa na klęskę której konsekwencje ciągną się dziesiątki lat lub sukcesy dające podobne efekty. Wybierając prawdziwą wojnę we wrześniu 1939 roku dali by sobie szansę na nowe rozdanie
bez dominacji USA ,z żelazną kurtyną za naszą wschodnią granicą. Niemcy zapewne coś by stracili na naszą rzecz ,lecz skutki uboczne takiego biegu wydarzeń mogły by nas nie cieszyć.
tagore
A co do Rosji obawiam się ,że Putin tak jak Kulawy Timur gra o imperium i patrzy w przyszłość w
przeciwieństwie do polityków UE i USA.
tagore
Anglia , może i przetrwa. Ale główną budowlą w Londynie będzie meczet i minarety. A większość ludzi będzie chodziła w turbanach . Lub pochodnych nakryciach. Kobiety natomiast będą oczywiście miały zasłoniete twarze. Myslę że tylko Hindusi będą w stanie przeciwstawić się Kalifatowi Londyńskiemu.